#it
emu
psy
syn

Nauczycielka na lekcji:...

Nauczycielka na lekcji:
- Kowalski, czemu nie masz tematu z wczorajszej lekcji?
- Bo mam nowy zeszyt.
- A gdzie stary?
- Stary w robocie.

Dwaj koledzy architekci....

Dwaj koledzy architekci. Jeden przyszedł z synem a drugi bez. Architekt bez syna pyta się:
- To Tw├│j syn?
- Tak.
Bo chwili przygl─ůdanie si─Ö synkowi kolegi stwierdza:
- Ja bym go inaczej zrobił.

Wzburzona pani domu o┼Ťwiadcza...

Wzburzona pani domu o┼Ťwiadcza m─Ö┼╝owi:
-Wyobra┼║ sobie, ┼╝e na ulicy niespodziewanie wpad┼éy┼Ťmy na siebie z Ba┼Ťk─ů...
-Wasze babskie sprawy w og├│le mnie nie obchodz─ů. - odpowiada m─ů┼╝ zza gazety.
-Jak uwa┼╝asz, ale lakiernik m├│wi, ┼╝e auto b─Ödzie gotowe nie wcze┼Ťniej ni┼╝ za tydzie┼ä.

Nauczycielka na zast─Öpstwie...

Nauczycielka na zast─Öpstwie w 2 klasie pyta si─Ö klasy:
- Kogo macie najstarszego w rodzinie?
Zgłasza się Ela:
- Ja mam babci─Ö!
Zgłasza się Kacper:
- A ja mam babci─Ö i dziadka!
Zgłasza się Jasiu:
- Ja mam pra pra pra prababcie!
- O Jasiu ty chyba kłamiesz - odpowiedziała nauczycielka
- Ale dla dla dla dlaczego?

- S─ůsiadko, tak mi ciebie...

- S─ůsiadko, tak mi ciebie szkoda. Te twoje bli┼║niaki tak strasznie krzycz─ů...
- Nie ma tak ┼║le. Jeden krzyczy tak g┼éo┼Ťno, ┼╝e tego drugiego nie s┼éycha─ç.

W S─ůdzie : ...

W S─ůdzie :
Prosz─Ö pozwanego o wyja┼Ťnienie.
Pozwany :
Wysoki s─ůdzie, by┼é pi─Ökny zimowy dzie┼ä, wybra┼éem si─Ö na polowanie. Chodzi┼éem po lesie, szuka┼éem zwierza. D┼éugo to trwa┼éo, zmarz┼éem...
Wyci─ůgn─ů┼éem zza pazuchy piersi├│weczk─Ö i ┼éykn─ů┼éem raz, drugi...Aby si─Ö rozgrza─ç wypi┼éem ca┼é─ů.
Przy┼éo┼╝y┼éem do oka dwururk─Ö i "─çwicz─ůc" oko rozgl─ůda┼éem si─Ö po o┼Ťnie┼╝onych drzewach.
Nagle us┼éysza┼éem kuku┼éke !! Niewiele my┼Ťl─ůc wystrzeli┼éem...
S─ůd:
A co ma do powiedzenia poszkodowany ?
Wwwysooki sss─ůdzie, bbby┼é pppi─Ökny ziiimooowy dzdzdzie┼ä. Wywywyssszeddd┼éem nnna ssspacccer. Nnnaggle wwwidzdzdz─Ö jjajakiego┼Ť iididiottt─Ö jjajak ccccellluje dddo mmnnie z dddwurrrurki iii kkrzyczcz─Ö :
kukuk***a nnie ssstrzelllaj !!

Na firmowym spotkaniu...

Na firmowym spotkaniu szef skar┼╝y si─Ö swoim pracownikom, ┼╝e nie okazuj─ů mu nale┼╝ytego szacunku. Nast─Öpnego dnia, przyni├│s┼é du┼╝y znak, "To ja jestem Szefem" i przyklei┼é go na drzwi swojego biura. P├│┼║niej tego samego dnia kiedy wr├│ci┼é z lunch-u zobaczy┼é, ┼╝e kto┼Ť doklei┼é poni┼╝ej kartk─Ö:
"Dzwoniła Twoja żona, by powiedzieć, że chce swój znak z powrotem!"

Słyszałem w radiu, że...

S┼éysza┼éem w radiu, ┼╝e jutro ma by─ç 2 razy zimniej ni┼╝ dzisiaj. Nie mog─Ö si─Ö ju┼╝ doczeka─ç, co z tego wyniknie. Dzi┼Ť jest 0 stopni...

Podczas lekcji Jasiu...

Podczas lekcji Jasiu narysowa┼é na ┼éawce much─Ö. Podesz┼éa do niego nauczycielka i my┼Ťl─ůc, ┼╝e mucha jest prawdziwa chcia┼éa j─ů zabi─ç. Uderzy┼éa r─Ök─ů w ┼éawk─Ö i j─ů sobie z┼éama┼éa.
M├│wi do Jasia:
- Jutro przyjdziesz do szkoły z ojcem.
Nast─Öpnego dnia zjawia si─Ö Jasiu z tat─ů w szkole i nauczycielka m├│wi do ojca:
- Pana syn namalowa┼é wczoraj na ┼éawce much─Ö, my┼Ťla┼éam, ┼╝e jest ona prawdziwa, chcia┼éam j─ů zabi─ç i widzi Pan co sobie przez niego zrobi┼éam!
Na to ojciec:
- To jeszcze nic. Tydzie┼ä temu, jak Jasiu namalowa┼é na drzwiach go┼é─ů panienk─Ö i m├│j brat si─Ö na ni─ů napali┼é to trzy dni z penisa drzazgi wyci─ůga┼é.