- Zrywam z Toba. Mam...

- Zrywam z Toba. Mam dosy膰 tego, 偶e stale mi dogryzasz z powodu wagi.
- St贸j! Nie r贸b tego! Pomy艣l o naszym dziecku!
- Jakim dziecku?
- A to Ty nie jeste艣 w ci膮偶y?

Dobry kumpel m贸wi do kumpla:...

Dobry kumpel m贸wi do kumpla:
- Roman, musz臋 ci co艣 ci wyzna膰.
- Tak?
- Przespa艂em si臋 z twoj膮 偶on膮.
- No i co z tego?
- Rozwied藕 si臋 z ni膮!
- Po co?
- S艂uchaj, ca艂e osiedle z ni膮 艣pi. Rozwied藕 si臋!
- Po co?
- Ch艂opie, p贸艂 miasta j膮 r偶nie! Rozwied藕 si臋!!!
- Po co?
- W kolejce si臋 ustawiaj膮, 偶eby j膮 dyma膰! Roman, rozwied藕 si臋!
- Po co? 呕eby w kolejce sta膰?!

Philemon i Patience zafundowal...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M艂ode ma艂偶e艅stwo nazajutrz...

M艂ode ma艂偶e艅stwo nazajutrz po 艣lubie ustala zasady zwi膮zane ze sprawami 艂贸偶kowymi. Ona m贸wi:
- Je艣li wyjd臋 z 艂azienki i bransoletk臋 b臋d臋 mia艂a na lewej r臋ce, to nie mam ochoty na seks, a je艣li na prawej - to nie mog臋.
Na to on:
- A jak ja wyjd臋 z 艂azienki w gaciach - to nie chc臋, a jak bez gaci, to mam w d... twoj膮 bransoletk臋!

Starsze ma艂偶e艅stwo po艂o偶y艂o...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

By艂o sobie takie 艣rednio...

By艂o sobie takie 艣rednio dobrane ma艂偶e艅stwo: 偶ona - dewotka, a m膮偶 - pijak. Pewnego razu 偶ona zdenerwowana na m臋偶a m贸wi:
- S艂uchaj, nawr贸ci艂by艣 si臋, poszed艂 do ko艣cio艂a...
- Nie, stara mowy nie ma, um贸wi艂em si臋 z kolesiami.
- A za sto z艂otych? - pyta ma艂偶onka.
- A, za 100 to spoko.
Przysz艂a niedziela, m膮偶 poszed艂 do ko艣cio艂a, a 偶ona sobie my艣li: "P贸jd臋, zobacz臋 co on tam robi". Przysz艂a do ko艣cio艂a, patrzy a m膮偶 chodzi po ca艂ym ko艣ciele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do o艂tarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A m膮偶 na to:
- Zrzuta by艂a i nie wiem gdzie pij膮...

By艂a sobie para z 60-letnim...

By艂a sobie para z 60-letnim sta偶em ma艂偶e艅skim. Nie byli bogaci, ale dawali sobie rad臋, ostro偶nie gospodaruj膮c pieni臋dzmi. Mieli po 85 lat, ale byli dobrego zdrowia, g艂贸wnie dzi臋ki 偶onie, kt贸ra przez ostatni膮 dekad臋 k艂ad艂a wielki nacisk na zdrowe jedzenie i 膰wiczenia. Z pewno艣ci膮 偶yliby jeszcze d艂ugo, jednak podczas podr贸偶y rozbi艂 si臋 ich samolot. Tak wi臋c trafili do nieba. Stan臋li przed niebia艅skimi wrotami, a 艣w. Piotr wprowadzi艂 ich do wewn膮trz. Zabra艂 ich do pi臋knego dworku, umeblowanego w z艂oto i jedwabie, z pi臋knie wyposa偶on膮 kuchni膮 i wodospadem w g艂贸wnej 艂azience. Zobaczyli s艂u偶膮c膮, wieszaj膮c膮 ich ulubione ubrania w szafie. Westchn臋li oszo艂omieni, gdy Piotr powiedzia艂:
- Witamy w niebie. To b臋dzie teraz wasz dom. Staruszek zapyta艂 Piotra, ile to wszystko b臋dzie kosztowa膰.
- Ale偶, nic - odpowiedzia艂 Piotr - Pami臋tajcie, to nagroda, kt贸r膮 otrzymujecie w niebie za wasze 偶ycie na ziemi.
Staruszek wyjrza艂 przez okno i zobaczy艂 wielkie pole golfowe, wspanialsze ni偶 jakiekolwiek na ziemi.
- A jakie tam s膮 op艂aty? - mrukn膮艂.
- To jest niebo - odpowiedzia艂 艣w. Piotr. - Tu mo偶esz gra膰 codziennie, za darmo.
Potem udali si臋 do klubu i zobaczyli obficie zastawiony st贸艂, z ka偶d膮 kuchni膮, jak膮 sobie mo偶na wymarzy膰. Staruszek patrzy艂 na owoce morza, steki, egzotyczne desery i przer贸偶ne rodzaje napoj贸w.
- Nawet nie pytaj - 艣w. Piotr uprzedzi艂 staruszka. - To jest niebo, to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie si臋.
Staruszek rozejrza艂 si臋 wok贸艂 i nerwowo spojrza艂 na 偶on臋.
- Dobrze, a gdzie s膮 niskot艂uszczowe, niskocholesterolowe potrawy i bezkofeinowa kawa? - zapyta艂.
- To jest najlepsza cz臋艣膰. - odpowiedzia艂 艣w. Piotr. - Mo偶ecie je艣膰 i pi膰 ile chcecie i nigdy nie b臋dziecie grubi ani chorzy. To jest niebo!
Staruszek wci膮偶 nie dowierza艂.
- 呕adnej gimnastyki, aby to zgubi膰? - zapyta艂
- Nie, chyba 偶e chcecie - odpowiedzia艂 Piotr.
- Nie ma badania poziomu cukru ani ci艣nienia krwi ani...
- Ju偶 nigdy. Wszystko co tu robicie ma wam sprawia膰 rado艣膰. Staruszek spojrza艂 na 偶on臋 i powiedzia艂:
- Ty i te twoje pier****ne otr臋bowe p艂atki! A mogli艣my tu by膰 ju偶 dziesi臋膰 lat temu!

- Czym si臋 r贸偶ni 偶ona...

- Czym si臋 r贸偶ni 偶ona od kochanki?
- Tym, 偶e kochanka, jak przychodzi do domu, to najpierw idzie do 艂贸偶ka, a potem do lod贸wki, a 偶ona idzie najpierw do lod贸wki, a potem do 艂贸偶ka.

- Kto ci podbi艂 oko? ...

- Kto ci podbi艂 oko?
- Wyci膮ga艂em dziewczyn臋 z wody...
- I ona ci臋 tak urz膮dzi艂a?
- Nie, akurat wtedy 偶ona wesz艂a do 艂azienki...

Pewnej niezam臋偶nej kobiecie...

Pewnej niezam臋偶nej kobiecie zadano pytanie:
- Dlaczego nie ma pani m臋偶a ?
- A po co mi m膮偶? Mam papug臋, kt贸ra przeklina, psa, kt贸ry warczy, i kocura, kt贸ry w艂贸czy sie po nocach.