emu
psy
syn

Kowalski zawsze parkował...

Kowalski zawsze parkował swój samochód przed blokiem.
W samochodzie nie miał alarmu, więc zostawiał kartkę:
- Brak benzyny, silnika i akumulatora.
Pewnego dnia na kartce kto┼Ť dopisa┼é:
- To ko┼éa te┼╝ ci nie b─Öd─ů potrzebne.

Rodzaje orgazm├│w:...

Rodzaje orgazm├│w:
Astmatyczny: Aha...aha...
Geograficzny: Tutaj tutaj...
Matematyczny: Wi─Öcej, wi─Öcej!
Sportowy: Szybciej, jeszcze szybciej..
Zwierz─Öcy: Drapanie paznokciami po plecach
Naukowo-badawczy: Głębiej, głębiej...
Pozytywny: O tak! O tak...
Negatywny: O nie! O nie...
Religijny: O m├│j Bo┼╝e!
Samob├│jczy: Zaraz umr─Ö!
Przest─Öpczy: Zabijasz mnie!
Gro┼║ny: Je┼Ťli zatrzymasz si─Ö, zabij─Ö Ci─Ö!
Kazirodczy: Oh, mamo...

GDY BRAK GRABARZA...

GDY BRAK GRABARZA

Na wichurze niedaleczko poza stolic─ů, zmar┼éo si─Ö jednemu ch┼éopinie. W parafii rejwach si─Ö zrobi┼é, bo stanowisko grabarza nieobsadzone i komu teraz pogrzeba─ç denata? Ksi─Ö┼╝ulo uradzi┼é pospo┼éu z op┼éakuj─ůc─ů famili─ů, ┼╝e trzeba si─Ö spieszy─ç, bo spiekota sprawi, ┼╝e procesy naturalne towarzysz─ůce zew┼éokowi mog─ů uprzykrzy─ç ┼╝ycie ca┼éej wsi. Stan─Ö┼éo na tym, ┼╝e najmie si─Ö miejscowe malinowe nosy, co by dolink─Ö zrobili, trumn─Ö przenie┼Ťli i j─ů potem zasypali... Wzi─Ö┼éy si─Ö by┼éy chopy do roboty...
Uroczysto┼Ť─ç pogrzebowa. Zewsz─ůd chlipanie zrozpaczonych i ksi─Ödzowe mod┼éy. Raz po raz nabo┼╝ny nastr├│j psuje owocowy fetor p┼éyn─ůcy z paszcz ┼╝ulowych - w ko┼äcu trzeba si─Ö uodparnia─ç, by ludzkie nieszcz─Ö┼Ťcie nie bola┼éo - i ┼Ťmiech czterech raczkuj─ůcych "grabarzy" (uodpornienie dzia┼éa jak si─Ö masz). ┼Ümiech to du┼╝o powiedziane? Czterog┼éos starych emaliowanych gar├│w lec─ůcych po schodach. Ksi─ůdz nie wytrzyma┼é i kiedy s─ůczony przez ┼╝ul├│w ekstrakt owocowy zacz─ů┼é zabija─ç ich w┼éa┼Ťciwo┼Ťci motoryczne, a wzmaga┼é rubaszny rechot przetykany nast─ů ku**─ů maci─ů, podszed┼é do pijackich hien i rzek┼é:
- Panowie, tak nie mo┼╝na, tu ludzie p┼éacz─ů, cierpi─ů, szanujcie┼╝ to...
Na to grabarzowy MCR z cwaniackim wyj─Öciem dymi─ůcego peta, z bezz─Öbnej paszcz─Öki:
- Jak ksi─ůdz... hyyyp... da po dychu... hyyyp, to jeszcze p┼éaka─ç b─Ödziem...

Do ministra Ziobry przychodzi...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Niesamowicie szybki spos├│b robienia makaronu lamian

Wyr├│b makaronu w restauracji w Chinach, na oczach klienta. Z jednego kawa┼éka ciasta w minut─Ö powstaj─ů cieniutkie nitki makaronu zwanego lamian. Mo┼╝e spr├│bujcie sami w domu.

Czasami lepiej milcze─ç...

Czasami lepiej milcze─ç i sprawi─ç wra┼╝enie idioty, ni┼╝ si─Ö odezwa─ç i rozwia─ç wszelkie w─ůtpliwo┼Ťci.

Na budowie idzie sobie...

Na budowie idzie sobie robotnik i ci─ůgnie za sob─ů ┼éa┼äcuch. Spotyka go majster i krzyczy:
- Na choler─Ö ci─ůgniesz ten ┼éa┼äcuch???!!!
- A co mam go pcha─ç?! Ze spokojem odpowiada robotnik.

Przychodzi facet do kiosku:...

Przychodzi facet do kiosku:
- Paczk─Ö sport├│w poprosz─Ö.
Kioskarka podaje, facet czyta na paczce: "Palenie powoduje impotencj─Ö!", po czym rzuca paczk─Ö na lad─Ö i m├│wi:
- Da mi pani te z rakiem!

Ogłoszenie na słupie....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Panowie, dziewczyny...

- Panowie, dziewczyny nie przyjad─ů. Powiedzia┼éem im, ┼╝e jeste┼Ťcie cioty!
- Fak! Ale pewnie nie uwierz─ů...
- Uwierz─ů. Pokaza┼éem zdj─Öcia!