psy
fut
lek
emu
syn
hit
#it

"Ksi膮dz i rabin jad膮...

"Ksi膮dz i rabin jad膮 razem poci膮giem. Ksi膮dz wyci膮ga kanapki z szynk膮, cz臋stuje r贸wnie偶 rabina. Rabin odmawia:
- Nam religia zabrania je艣膰 wieprzowiny.
- A szkoda. To takie dobre!
Podr贸偶 dobiega ko艅ca. Rabin 偶egna ksi臋dza:
- Prosz臋 pozdrowi膰 ma艂偶onk臋!
- Nas, ksi臋偶y, obowi膮zuje celibat. Nie mam 偶ony.
- A szkoda. To takie dobre!

Rok 17 n.e. Do niewielkiego...

Rok 17 n.e. Do niewielkiego mieszkanka w Jerozolimie wraca ze szko艂y ze "spuszczonym na kwint臋" nosem Jezus. Podaje J贸zefowi karteczk臋 z ocenami na p贸艂rocze.
"..Matematyka - 1 (wg programu Ministerstwa Edukacji przez ostatni semestr nauczano dzielenia na przyk艂adzie bochenka chleba, Jezus ca艂y czas go mno偶y艂 )
..Chemia - 1 ( na lekcjach przemienia艂 wod臋 w wino, 艂ami膮c tym samym ustaw臋 o wychowaniu w trze藕wo艣ci i o zakazie wnoszenia na teren szko艂y alkoholu )
... Wych. Fizyczne - 1 ( nie nauczy艂 si臋 p艂ywa膰. Za to ca艂y czas wskakiwa艂 do basenu, chodzi艂 po wodzie i ochlapywa艂 koleg贸w )
J贸zef po przeczytaniu zwraca si臋 do ch艂opca :
- No, pi臋knie, pi臋knie. Za takie oceny mo偶esz sobie postawi膰 krzy偶yk na ferie wielkanocne.

Jad膮 zakonnice na rowerach...

Jad膮 zakonnice na rowerach na wycieczk臋
Nagle zaczynaja sie 艣mia膰
Co wi臋ksza dziura to zakonnice bardziej
W koncu prze艂o偶ona zakonnic m贸wi :
Przesta艅cie sie 艣mia膰 bo wam siode艂ka za艂o偶e

W pewnej parafii, na...

W pewnej parafii, na wsi by艂 pijak. Nie by艂oby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, 偶e ca艂a wioska nie pi艂a, a on owszem. Tak jest - w Polsce na wsi nie pili opr贸cz jednego. Tak wi臋c ten pijak dzia艂a艂 wszystkim na nerwy, a zw艂aszcza miejscowemu proboszczowi. I tak pewnego dnia proboszcz spotka艂 pijaka nad rzek膮. Podszed艂 do niego i gro偶膮c palcem powiedzia艂:
- Synu, za du偶o pijesz! Chod藕, ochrzcz臋 Ci臋 w wodzie niczym Jan, a wtedy odnajdziesz Jezusa.
A 偶e proboszcz na wsi ma autorytet, to pijak si臋 zgodzi艂. Zreszt膮 i tak by艂 w takim stanie, 偶e nie bardzo m贸g艂 protestowa膰. Weszli wi臋c po pas do rzeki, a proboszcz chwyci艂 pijaka za kud艂y i sruuuuu... jego g艂ow臋 pod wod臋. Potrzyma艂 go tam z 5 sekund, wyci膮gn膮艂 i pyta:
- Synu, czy odnalaz艂e艣 ju偶 Jezusa?
Na co pijak czkn膮艂 i pokr臋ci艂 przecz膮co g艂ow膮. Wtedy ksi膮dz znowu go pod wod臋. Tym razem na 10 sekund. Po czym wyci膮ga go i pyta:
- Synu, czy odnalaz艂e艣 ju偶 Jezusa?
Pijak poci膮gn膮艂 nosem i znowu pokr臋ci艂 przecz膮co g艂ow膮. Wtedy proboszcz si臋 wkurzy艂 chwyci艂 go za 艂eb i do wody. Na p贸艂 minuty! Nast臋pnie wyci膮ga go i krzycz膮c pyta:
- SYNU! CZY ODNALAZ艁E艢 JU呕 JEZUSA?!
Na co pijak podni贸s艂 palec do g贸ry, wyplu艂 wod臋 i spokojnie zapyta艂:
- A jeszt ksi膮c pefien, sze tu wpad艂?!

艢wi臋ci Piotr i Pawe艂...

艢wi臋ci Piotr i Pawe艂 graj膮 w golfa. Pawe艂 trafi艂 za pierwszym razem, Piotr powt贸rzy艂 ten sam wyczyn. Potem jeszcze raz tak samo. W ko艅cu 艣w. Pawe艂 pyta?
- S艂uchaj, stary, my tu robimy cuda, czy gramy?

Przychodzi Irlandczyk...

Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mowi:
"Prosze ksiedza, ukradlem troche drewna."
"Ile?"
"No, zbudowalem bude dla psa."
"No to nie jest zle..."
"Ale prosze ksiedza, mnie troche tego drewna zostalo."
"Ile?"
"Zbudowalem sobie garaz."
"No, to juz gorzej, za pokute..."
"Ale prosze ksiedza, mnie jeszcze tego drewna zostalo"
"Ile?"
"Zbudowalem sobie dom."
"Synu, ciezko zgrzeszyles, wiesz co to jest nowenna?"
"Prosze ksiedza, ja zbuduje te nowenne, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze troche zostalo."

呕onaty facet podchodzi...

呕onaty facet podchodzi do konfesjona艂u i m贸wi:
- Mia艂em romans z kobiet膮... Prawie.
- Co masz na my艣li m贸wi膮c "prawie"? - pyta ksi膮dz.
- No, rozebrali艣my si臋, pocierali艣my si臋 o siebie, ale potem przesta艂em.
- Pocieranie to to samo, co wk艂adanie. Nie spotkasz si臋 wi臋cej z t膮 kobiet膮, zm贸wisz pi臋膰 zdrowasiek i w艂o偶ysz 50 z艂otych do skrzynki na ofiar臋.
Facet odchodzi, siada w 艂awce, modli si臋, potem podchodzi do skrzynki. Czeka chwil臋, potem zbiera si臋 do wyj艣cia. Ksi膮dz, kt贸ry go obserwowa艂, podbiega do niego i m贸wi:
- Widzia艂em, 偶e nie w艂o偶y艂e艣 pieni臋dzy do 艣rodka!
- No, ale potar艂em je zamiast tego, przecie偶 ksi膮dz powiedzia艂, 偶e to jest to samo, co wk艂adanie!

Co to jest: zielone,...

Co to jest: zielone, ogolone i skacze?
- 呕o艂nierz na dyskotece.

W pewnej ma艂ej angielskiej...

W pewnej ma艂ej angielskiej mie艣cinie by艂 sobie ksi膮dz, kt贸ry opr贸cz obowi膮zk贸w duszpasterskich, lubi艂 hodowle drobiu.
Kt贸rego艣 jednak dnia ksi臋dzu zgin膮艂 kogut.
Pocz膮tkowo ksi膮dz my艣la艂, 偶e kogut po prostu uciek艂, jednak min膮艂 jaki艣 czas, a koguta nie ma.
Ksi膮dz zmartwi艂 si臋 i doszed艂 do wniosku, 偶e mu ukradziono koguta.
Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali si臋 ju偶 do wychodzenia, ksi膮dz ich powstrzyma艂:
- Mam jeszcze jedn膮, bardzo wstydliw膮 spraw臋 do za艂atwienia.
(W tym miejscu nale偶y wyja艣ni膰, 偶e po angielsku s艂owo cock znaczy kogut, ale mo偶e te偶 oznacza膰 m臋skiego cz艂onka).
- Chcia艂bym spyta膰, kto z tu obecnych ma koguta?
Wszyscy m臋偶czy藕ni wstali.
- Nie, nie - to nieporozumienie. Mo偶e spytam inaczej, kto ostatnio widzia艂 koguta?
Wszystkie kobiety wsta艂y.
- Oj, nie, to te偶 nie o to chodzi, mo偶e wyra偶臋 si臋 jeszcze ja艣niej, kto ostatnio widzia艂 koguta, kt贸ry do niego nie nale偶y?
Po艂owa kobiet wsta艂a.
- Parafianie - nie rozumiemy si臋, spytam, wprost - kto widzia艂 ostatnio mojego koguta?
Wsta艂 ch贸rek ch艂opi臋cy, ministranci i organista...

By艂o sobie takie 艣rednio...

By艂o sobie takie 艣rednio dobrane ma艂偶e艅stwo: 偶ona - dewotka, a m膮偶 - pijak. Pewnego razu 偶ona zdenerwowana na m臋偶a m贸wi:
- S艂uchaj, nawr贸ci艂by艣 si臋, poszed艂 do ko艣cio艂a...
- Nie, stara mowy nie ma, um贸wi艂em si臋 z kolesiami.
- A za sto z艂otych? - pyta ma艂偶onka.
- A, za 100 to spoko.
Przysz艂a niedziela, m膮偶 poszed艂 do ko艣cio艂a, a 偶ona sobie my艣li: "P贸jd臋, zobacz臋 co on tam robi". Przysz艂a do ko艣cio艂a, patrzy a m膮偶 chodzi po ca艂ym ko艣ciele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do o艂tarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A m膮偶 na to:
- Zrzuta by艂a i nie wiem gdzie pij膮...