kot
psy
syn

Ksi膮dz uda艂 si臋 do dermatologa...

Ksi膮dz uda艂 si臋 do dermatologa. Lekarz go zbada艂 i stawia diagnoz臋:
- Prosz臋 ksi臋dza, jakby to powiedzie膰 z艂apa艂 ksi膮dz chorob臋 weneryczn膮.
Ksi膮dz poczerwienia艂:
- No tak, trzy tygodnie temu jaka艣 m艂oda wczasowiczka k膮pa艂a si臋 w stawie, po kt贸rym p艂ywa艂y moje kaczki. Ostatnio moja gosposia upiek艂a mi jedn膮 i pewnie st膮d to si臋 wzi臋艂o.
- Zapewne - przytakuje lekarz.
- Ale nast臋pnym razem radzi艂bym jednak na widelec zak艂ada膰 prezerwatyw臋...

Rok 2010. Polska spe艂nia...

Rok 2010. Polska spe艂nia ju偶 wszystkie normy Unii Europejskiej! W sklepie mi臋snym klient zwraca si臋 do sprzedawcy:
鈥 Kilo kaszanki prosz臋.
Ekspedient z pe艂n膮 powag膮:
鈥 A z jak膮 grup膮 krwi?

Pierwsza wojna 艣wiatowa....

Pierwsza wojna 艣wiatowa. Kr贸lowa angielska w polowym szpitalu dla angielskich 偶o艂nierzy:
- Szeregowy! W co zosta艂e艣 ranny?
- W nog臋, Wasza Wysoko艣膰!
- Ko艣膰 naruszona?
- Nie, Wasza Wysoko艣膰!
- Chwa艂a Bogu!
Podchodzi do drugiego 偶o艂nierza:
- Szeregowy! W co zosta艂e艣 ranny?
- W r臋k臋, Wasza Wysoko艣膰!
- Ko艣膰 naruszona?
- Tak, Wasza Wysoko艣膰!
- Przykro mi! Ale i tak szybko wyzdrowiejecie, 偶o艂nierzu!
Podchodzi do trzeciego 偶o艂nierza:
- Szeregowy! W co zosta艂e艣 ranny?
- W cz艂onka, Wasza Wysoko艣膰!
- Ko艣膰 naruszona?
Ca艂y namiot ch贸rem:
- Niech nam 偶yje kr贸l!

Kominiarz puka do drzwi....

Kominiarz puka do drzwi. Otwiera stara babcia w d艂ugiej, czarnej sukni.
Przygl膮da si臋 zalotnie kominiarzowi i rozchyla bardziej dekolt. Na jej
pomarszczonej, oklapni臋tej piersi ma wytatuowan膮 偶ab臋 i pyta kominiarza:
- Je偶eli zgadniesz co to jest, mo偶esz p贸j艣膰 ze mna do 艂贸偶ka.
Kominiarz w panice:
- S艂o艅, to jest s艂o艅!
Babcia:
- No OK, ta odpowied藕 mie艣ci si臋 jeszcze w granicach tolerancji...

Zebranie w ma艂ym miasteczku....

Zebranie w ma艂ym miasteczku.
M贸wi starszy m臋偶czyzna:
- My to ju偶 chyba tej Unii Europejskiej nie doczekamy, ale ta nasza m艂odzie偶 to na pewno.
Na to odzywa si臋 jaki艣 staruszek:
- I dobrze tak, chuliganom!

Siedzi Janko muzykant...

Siedzi Janko muzykant na wzg贸rku nad Wis艂膮 i wzdycha:
- Echhh... Bach umar艂.
Po chwili:
- Echhh... Beethoven nie 偶yje.
I jeszcze po chwili:
- Kurde i ja si臋 co艣 藕le czuj臋.

Kowalski czyta gazet臋...

Kowalski czyta gazet臋 i znajduje w niej jaki艣 nekrolog.
- Kochanie, wiesz kto umar艂? - m贸wi do 偶ony. - Ten komornik, kt贸ry co tydzie艅 przychodzi艂 do nas.
- Szkoda - wzdycha 偶ona. - Tak si臋 do niego przyzwyczaili艣my.

Przychodzi m膮偶 do domu...

Przychodzi m膮偶 do domu i widzi na stole wibrator. W艣ciek艂y pyta 偶ony:
- Co to ma znaczy膰?!
呕ona odpowiada:
- Nie Tw贸j interes!

Dla przes膮dnych:...

Dla przes膮dnych:

Rozsypa艂a si臋 s贸l - B臋dzie k艂贸tnia.
Rozsypa艂 si臋 cukier - B臋dzie zgoda.
Rozsypa艂a si臋 kokaina 鈥 B臋d膮 wizje.
Upad艂 widelec - kto艣 przyjdzie.
Upad艂o myd艂o - oczekuj nieoczekiwanego.
Jask贸艂ki nisko 艂ataj膮 - B臋dzie deszcz.
Krowy nisko lataj膮 - Rozsypa艂a si臋 kokaina.
P臋k艂o lustro - B臋dzie nieszcz臋艣cie.
P臋k艂 rozporek - B臋dzie wstyd, mniejszy lub wi臋kszy...
P臋k艂a prezerwatywa - lepiej, 偶eby p臋k艂o lustro.
Sw臋dzi nos - B臋dzie pija艅stwo.
Sw臋dzi dupa - myd艂o upad艂o...

Najskrytsze marzenia...

Najskrytsze marzenia m臋偶czyzny:
1.C贸rka na ok艂adce "COSMOPOLITAN"
2.Syn na ok艂adce "Przegl膮du Sportowego"
3.Kochanka na ok艂adce "PLAYBOYA"
4.呕ona w programie "Ktokolwiek widzia艂,ktokolwiek wie..."