emu
psy
syn

Kumpel do kumpla: - Wygrałem...

Kumpel do kumpla: - Wygra┼éem milion z┼éotych w totka! - Gratulacje! A co na to twoja ┼╝ona? - Odebra┼éo jej mow─Ö! - Zazdroszcz─Ö ci. Tyle szcz─Ö┼Ťcia na raz...

Wnosi facet do gabinetu...

Wnosi facet do gabinetu lekarza sprzęt wędkarski: Wędki, żyłki, kołowrotki, podbieraki, przynęty, zanęty, wiaderka, słowem - wszystko. Zastawia gratami pół gabinetu.
- Panie doktorze, zap┼éac─Ö ka┼╝de pieni─ůdze, tylko niech doktor mi powie, jak od tego mo┼╝na zarazi─ç si─Ö syfilisem?
- Przepraszam, ale nie do końca chyba pana rozumiem...
- Czego tu nie rozumie─ç? Przed ┼╝on─ů musz─Ö si─Ö jako┼Ť wyt┼éumaczy─ç..

Kole┼╝anka do kole┼╝anki:...

Kole┼╝anka do kole┼╝anki:
- Nie mog─Ö nauczy─ç m─Ö┼╝a porz─ůdku!
- A co on takiego robi?
- Za ka┼╝dym razem chowa portfel w inne miejsce.

Lubieżna żona przyjmowała...

Lubie┼╝na ┼╝ona przyjmowa┼éa podczas nieobecno┼Ťci m─Ö┼╝a trzech kochank├│w na raz.
Gdy m─ů┼╝ niespodziewanie wcze┼Ťniej wr├│ci┼é z delegacji, jednego z nich ulokowa┼éa w kuchni, drugiego w ┼éazience a trzeciego wsadzi┼éa do stoj─ůcej w korytarzu zbroi rycerskiej.
M─ů┼╝ czule wita si─Ö z ┼╝on─ů a tu nagle z kuchni wychodzi nieznany mu m─Ö┼╝czyzna i m├│wi:
- Szanowna pani, kran już nie cieknie. Należy się 200 zł
M─ů┼╝ zap┼éaci┼é, a tu nagle z ┼éazienki wychodzi inny m─Ö┼╝czyzna i m├│wi:
- Proszę pani, rurka już wymieniona należy się 500 zł
M─ů┼╝ znowu zap┼éaci┼é i idzie do drzwi odprowadzi─ç "hydraulika".
Nagle czuje mocne uderzenia w plecy i słyszy basowy głos z głębi zbroi:
- Panie, kt├│r─Ödy na Grunwald?

M├│j m─ů┼╝ wr├│ci┼é tak pijany...

M├│j m─ů┼╝ wr├│ci┼é tak pijany z wypadu z kumplami, ┼╝e zamiast skorzysta─ç z toalety postanowi┼é si─Ö wysika─ç do kociej kuwety. Nie spodziewa┼é si─Ö najwyra┼║niej, ┼╝e kot uzna to za naruszenie jego terytorium i postanowi go broni─ç atakuj─ůc go w najbardziej czu┼éy punkt. Krzyk mojego m─Ö┼╝a obudzi┼é chyba ca┼éy ┼Ťwiat. YAFUD

┼╗ona: "Co to za dzwonek?"...

┼╗ona: "Co to za dzwonek?"
M─ů┼╝: "Sygna┼é przypominaj─ůcy abym zapi─ů┼é pasy."
┼╗ona: "Jak ci si─Ö udaje ignorowa─ç taki irytuj─ůcy d┼║wi─Ök?"
M─ů┼╝: "┼╗e co?"

Pani co roku jest młodsza!...

Pani co roku jest młodsza!
- Dzi─Ökuj─Ö panu bardzo.
- Za czterdzie┼Ťci lat b─Ödzie pani z powrotem w przedszkolu.

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, podobaj─ů ci si─Ö moje w┼éosy?
- Bardzo, kochanie. Przepi─Ökne. A w dzisiejszej zupie to po prostu: cud-mi├│d.

M─ů┼╝ wraca z pracy bardzo...

M─ů┼╝ wraca z pracy bardzo przygn─Öbiony. W milczeniu rozbiera si─Ö i idzie do kuchni, bez apetytu zjada kolacj─Ö. ┼╗ona postanawia nie odk┼éada─ç d┼éu┼╝ej tego, co ma mu powiedzie─ç, tylko pociesza m─Ö┼╝a:
- Kochanie, jestem w ci─ů┼╝y!
- Ty te┼╝?

ON: Jestem fotografem....

ON: Jestem fotografem. Szukałem takiej twarzy, jak twoja.
ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szukałam takiej twarzy, jak twoja

ON: Cze┼Ť─ç! My si─Ö znamy! Byli┼Ťmy raz czy dwa na randce...
ONA: To musiało być raz - nigdy nie popełniam dwa razy tego samego błędu.

ON: My┼Ťl─Ö, ┼╝e m├│g┼ébym ci─Ö uszcz─Ö┼Ťliwi─ç.
ONA: A co? Wychodzisz?