psy
fut
emu
syn
#it
hit

kuzyn z miasta odwiedza...

kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne J贸zka.
-nic na tej ziemi nie ro艣nie?
-ano nic-wzdycha J贸zek.
-a jakby tak zasia膰 kukurydz臋?
-a...jakby zasia膰,to by uros艂a

Wchodzi dw贸ch policjant贸w...

Wchodzi dw贸ch policjant贸w do ksi臋garni i pytaj膮:
- Jest Pan Tadeusz?
Na to ekspedientka wo艂a na zaplecze:
- PANIE TADZIUU PRZYSZLI PO PANA!!!!

Kole艣 偶ali si臋 kumplowi:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

"呕ona" po hiszpa艅sku...

"呕ona" po hiszpa艅sku to "esposa"
"Kajdanki" po hiszpa艅sku to "esposas"
Szacuneczek Hiszpanio! Szacuneczek!

- Nie kojarzysz czy w...

- Nie kojarzysz czy w Kijowie jest bank nasienia?
- Hmm... banku nie kojarz臋. Ale bankomat贸w od groma...

Pewien miliarder urz膮dzi艂...

Pewien miliarder urz膮dzi艂 w swojej posiad艂o艣ci imprezk臋. A 偶e by艂o dosy膰 dr臋two to m贸wi:
- To jest basen pe艂en krokodyli. Kto go przep艂ynie i wyjdzie ca艂o dostanie milion dolar贸w!
Cisza, nic si臋 nie dzieje.
- Dobra milion dolar贸w i moj膮 najlepsz膮 limuzyn臋!!
Nadal cisza..
- Milion dolar贸w, moj膮 najlepsz膮 limuzyn臋 i moj膮 najlepsz膮 k***臋!!!
Wtem s艂ycha膰 plusk i z drugiej strony basenu wychodzi ca艂o facet i roztrz臋siony:
- Gdzie ta k***a?!
- Spokojnie najpierw wypisz臋 panu czek na milion dolar贸w.
- Ale gdzie ta k***a??!!
- Spokojnie jeszcze wcze艣niej zadzwoni臋 po limuzyn臋!
- Gdzie ta k***a co mnie popchn臋艂a do basenu??!!!!!!!!!!!!

Hiszpania. Dom publiczny....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wielki, ogromny, wielopi臋trowy...

Wielki, ogromny, wielopi臋trowy supermarket, w kt贸rym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawc臋, daj膮c mu jeden dzie艅 okresu pr贸bnego 偶eby go przetestowa膰.
Po zamkni臋ciu wzywa szef nowego sprzedawc臋 do biura:
- No to ile dzi艣 zrobi艂 pan transakcji? - pyta sprzedawc臋.
- Jedn膮, szefie.
- Co? Jedn膮?! Nasi sprzedawcy maj膮 艣rednio od sze艣膰dziesi臋ciu do siedemdziesi臋ciu transakcji w ci膮gu dnia! Co pan robi艂 przez ca艂y dzie艅? A w艂a艣ciwie to ile pan utargowa艂?
- Trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy dolar贸w.
Szefa zatka艂o.
- Trzy... sta osiem... dziesi膮t tysi臋cy? Na Boga, co pan sprzeda艂?!
- No, na pocz膮tku sprzeda艂em ma艂y haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy?
- Potem przekona艂em klienta 偶eby wzi膮艂 jeszcze 艣redni i du偶y haczyk. Nast臋pnie przekona艂em go, 偶e powinien wzi膮膰 jeszcze 偶y艂k臋. Sprzeda艂em mu trzy rodzaje: cienk膮, 艣redni膮 i grub膮. Wdali艣my si臋 w rozmow臋. Spyta艂em gdzie b臋dzie 艂owi膰. Powiedzia艂, 偶e na Missouri, dwadzie艣cia mil na p贸艂noc. W zwi膮zku z tym sprzeda艂em mu jeszcze porz膮dn膮 wiatr贸wk臋, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa偶 tam mocno wieje. Przekona艂em go, 偶e na brzegu ryby nie bior膮, no i tak poszli艣my wybra膰 艂贸d藕 motorow膮. Spyta艂em go jakie ma auto i wydusi艂em z niego, 偶e do艣膰 ma艂e aby odwie藕膰 艂贸d藕, w zwi膮zku z czym sprzeda艂em mu przyczep臋.
- I wszystko to sprzeda艂 pan cz艂owiekowi, kt贸ry przyszed艂 sobie kupi膰 jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszed艂 z zamiarem kupienia podpasek dla swojej 偶ony. Zaproponowa艂em mu, 偶e skoro w weekend nici z seksu to mo偶e pojecha艂by przynajmniej na ryby...