psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

Lata 80-te. Budowa bloku....

Lata 80-te. Budowa bloku.
Przychodzi majster rano na budow臋 i widzi ca艂膮 swoj膮 brygad臋 tak膮 zniech臋con膮. Wi臋c m贸wi:
- Komu si臋 nie chce robi膰, niech wyst膮pi.
No i wyst臋puj膮 prawie wszyscy, zosta艂 tylko jeden robotnik. Majster rzuca mu si臋 na szyj臋 i m贸wi:
- Synu, jestem z ciebie taki dumny, jeste艣 moj膮 podpor膮!!! - a on na to:
- Panie majster, mi si臋 nawet wyst膮pi膰 nie chcia艂o...

W IKEI:...

W IKEI:
- Dzie艅 dobry. Czy to dzia艂 zwrot贸w?
- Tak. Co by pan chcia艂 zwr贸ci膰?
- To.
- A co to jest?
- A ja nie wiem. Jak pr贸bowa艂em sk艂ada膰, to czasem przypomina艂o kanap臋, czasem szaf臋, a raz nawet 艂apa艂o bia艂orusk膮 telewizj臋

Wraca wieczorem dw贸ch...

Wraca wieczorem dw贸ch go艣ci z imprezy. Stan臋li pod p艂otem na ma艂e sikanie. Jeden ju偶 leje, drugi ca艂y czas grzebie w rozporku.
- Ty, dlaczego nie lejesz tylko sobie tam grzebiesz?
- A cholera, da膰 co艣 babie do r臋ki, to nigdy na swoje miejsce nie od艂o偶y!

Uczestnicy kole偶e艅skiego...

Uczestnicy kole偶e艅skiego spotkania opowiadaj膮 o niezwyk艂ych umiej臋tno艣ciach imitator贸w g艂os贸w zwierz膮t.
- To wszystko nic - odzywa sie jeden z obecnych. - Ja zna艂em faceta, kt贸ry tak umiej臋tnie na艣ladowal pianie koguta ze za ka偶dym razem wschodzilo s艂o艅ce.

Pi膮tego grudnia kilkuletnia...

Pi膮tego grudnia kilkuletnia Ma艂gosia k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka m贸wi do dziadka:
- Kiedy rano si臋 obudz臋, chcia艂abym znale藕膰 w swoim 艂贸偶ku pi臋kn膮, jasnow艂os膮 laleczk臋!
- Ja te偶 chcia艂bym! - m贸wi dziadek.

Rok 1410, przeddzie艅...

Rok 1410, przeddzie艅 Bitwy pod Grunwaldem. Ob贸z Polak贸w. Wszyscy 艣ruba jak okr臋t. Ledwo 艂a偶膮, pod ka偶dym drzewem hafty, biba na maxa. Jagie艂艂o le偶y obrzygany w namiocie pierwszy odjecha艂 bo ma s艂aby 艂eb. Ob贸z Niemc贸w; jeszcze gorzej. Zacz臋li ju偶 od rana, wszyscy wygi臋ci, nawet konie si臋 uwali艂y, jeden ko艅 drugiemu wk艂ada kopyto do paszczy,偶eby si臋 wyrzyga艂, rycerze 艂a偶膮, naparzaj膮 si臋 na niby mieczami; og贸lny gn贸j! Na drugi dzie艅 Ulrich si臋 budzi, 艂eb go napier..., kac wielki, chwyta si臋 za g艂ow臋 i wo艂a giermka:
Te, s艂uchaj go艣ciu; p贸jdziesz do Jagie艂艂y; tam za ten pag贸rek, dasz mu te dwa miecze i powiesz mu, 偶e my wczoraj z ch艂opakami pochlali, mnie 艂eb napie****a i w og贸le 偶e dzisiaj nie da rady! Powiedz 偶e mo偶e jutro si臋 zetrzemy czy jak? Ok?
Okej! Giermek wzi膮艂 miecze pod pach臋 i idzie w臋偶ykiem do Jagie艂艂y. Troch臋 si臋 potyka i czka, bo se rano klina wzi膮艂 i go trzyma fest jeszcze. Przyszed艂 do W艂adzia i m贸wi:
Dobry! Ja tam nie wiem, ale szef mnie tutaj przys艂a艂 i kaza艂 da膰 te dwa miecze - wbi艂 zamaszy艣cie w gleb臋 miecze - i kaza艂 powiedzie膰 偶e u nas wczoraj by艂a impreza i dzisiaj nie da rady, mo偶e jutro!
Nie, no wszystko ok, my tam z ch艂opakami te偶 nielicho wczoraj zabalowali艣my, naprawd臋 nie ma sprawy - ale materaca go艣ciu to mi nie musia艂e艣 przebi膰...

Idzie garbaty o p贸艂nocy...

Idzie garbaty o p贸艂nocy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje zjawa i m贸wi:
- Dawaj pieni膮dze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garb.
- To dawaj.
I zabra艂. A garbaty szcz臋艣liwie wr贸ci艂 do domu i opowiedzia艂 o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chcia艂 by膰 znowu zdrowy i poszed艂 w nocy na cmentarz. Historia sie powt贸rzy艂a. Wyskakuje zjawa i m贸wi:
- Masz garb?
- Nie.
- To masz!

Facet spotyka koleg臋...

Facet spotyka koleg臋 id膮cego o kulach i pyta:
- Co Ci si臋 sta艂o?
- Mia艂em wypadek samochodowy...
- I co nie mo偶esz chodzi膰 bez kul...
- W艂a艣ciwie to nie wiem, m贸j lekarz m贸wi, 偶e mog臋 ale adwokat, 偶e nie.

Spotyka si臋 dw贸ch dres贸w:...

Spotyka si臋 dw贸ch dres贸w:
- Wiesz fur臋 mam, skroi艂em... ale prawko to ju偶 se kupi臋.

Id膮 dwaj koledzy przez...

Id膮 dwaj koledzy przez pustyni臋.
Jeden z nich niesie szyb臋 i m贸wi:
- Uff jak mi gor膮co!
A drugi na to:
- Otw贸rz sobie okno!