#it
emu
psy
syn

Lec─ů dwa pingwiny....

Lec─ů dwa pingwiny.
- Jak ci się udało wzlecieć? Niski, grubiutki, krótkie skrzydełka...
- Na siebie spojrzyj, debilu.

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz si─Ö pyta:
- Co┼Ť dawno pani u mnie nie by┼éo?
Baba:
- A bo chorowałam...

Pewien pan miał dwa psy....

Pewien pan mia┼é dwa psy. Jeden mia┼é na imi─Ö spadaj drugi kultura. Pewnego dnia Spadaj zachorowa┼é i poszli do weterynarza. Weterynarz zapyta┼é si─Ö jak si─Ö wabi pies. Na to w┼éa┼Ťciciel odpowiedzia┼é
-spadaj
- Gdzie pańska kultura?- zapytał weterynarz z oburzeniem
-stoi za drzwiami

Pingwin wycina w lodzie...

Pingwin wycina w lodzie na jeziorze przer─Öbel, ┼╝eby z┼éowi─ç co┼Ť na obiad.
- TUTAJ NIE A RYB!- rozlega si─Ö dono┼Ťny g┼éos.
Pingwin jest nieco zaskoczony, ale dalej łowi ryby, jakby nigdy nic.
- GŁUCHY JESTEŚ? NIE MA TUTAJ RYB, PSIA KREW!
- Kto do mnie przemawia? - pyta si─Ö pingwin, dr┼╝─ůc ze strachu. To ty, o Panie Bo┼╝e?
- Nie - odpowiada głos - To ja, Dyrektor tego lodowiska.

Facet id─ůcy ulic─ů spojrza┼é...

Facet id─ůcy ulic─ů spojrza┼é w g├│r─Ö i zobaczy┼é w oknie Go┼Ťcia wal─ůcego m┼éotkiem staruszk─Ö uczepion─ů ostatkiem si┼é parapetu. Zbulwersowany krzyczy:
- Panie, co pan robisz! Człowieka Pan zabijesz!
- To się pan odsuń.

Najstraszniejsza bestia...

Najstraszniejsza bestia na ┼Ťwiecie?
Kobieta na diecie. Przed miesi─ůczk─ů. Rzucaj─ůca palenie...

Jasiu pragn─ů┼é mie─ç papug─Ö....

Jasiu pragn─ů┼é mie─ç papug─Ö.
Rodzice zdecydowali si─Ö kupi─ç.
Mama pyta Jasia-Jaka jest pogoda? A Jasiu na to-Ale leje.Papuga to zapamiętała.
Jasiu wybiera si─Ö do szko┼éy z papug─ů i z pewnego domu s┼éyszy
-Oddawaj te pieni─ůdze z┼éodzieju! Papuga to zapami─Öta┼éa.Mama Jasia szykuje tat─Ö Jasia do pracy i m├│wi-Uwa┼╝aj na zakr─Ötach kochanie! Papuga to zapami─Öta┼éa.W niedziele Jasiu zabiera papug─Ö do ko┼Ťcio┼éa.
Ksi─ůdz kropi kropid┼éem a papuga- Ale leje!
Ksi─ůdz zbiera na ofiar─Ö a papuga-Oddawaj te pieni─ůdze z┼éodzieju!
Ksi─ůdz si─Ö zdenerwowa┼é i zacz─ů┼é gania─ç papug─Ö po ko┼Ťciele a papuga do niego
-Uwa┼╝aj na zakr─Ötach kochanie!

Przyje┼╝d┼╝a wilk do zaj─ůca...

Przyje┼╝d┼╝a wilk do zaj─ůca now─ů bryk─ů. No i wilk m├│wi:
- Wsiadaj przejedziemy si─Ö.
No i jada 60 na h. Wilk sie pyta zaj─ůca:
- No i co sikasz po nogach?
Zaj─ůc na to:
- Nie, tam dla mnie to pestka.
Jad─ů 90 na h. Wilk sie pyta:
- I co zaj─ůc sikasz po nogach?
- Nie tam dla mnie to bulka z maslem. - odpowiada.
No to nastepnego dnia zaj─ůc przyjecha┼é swoj─ů bryk─ů, taka zawalista, ze wszystkie laski za nim lata┼éy. Podje┼╝d┼╝a do wilka i m├│wi:
- Wilk wsiadaj.
Jad─ů 60 na h. Zaj─ůc sie pyta:
- Wilk sikasz po nogach?
- Nie zaj─ůc dla mnie to pestka.
Jad─ů 100 n h.
- I co wilk sikasz po nogah?
- Nie co tam, proscizna. - odpowiada
Jad─ů 150 na h.
- No wilk teraz sikasz po nogach?
Wilk: - Nie tam, w ogole.
- No to teraz sraj, bo hamulce wysiadły.

Synek wielb┼é─ůda pyta tat─Ö: ...

Synek wielb┼é─ůda pyta tat─Ö:
- Tato, po co nam s─ů potrzebne te garby?
- Widzisz synku kiedy przemierzamy pustyni─Ö, przechowujemy w nich wod─Ö, kt├│ra jest nam potrzebna na d┼éug─ů w─Ödr├│wk─Ö.
- A po co nam takie szerokie kopyta?
- ┼╗eby nam ┼éatwiej by┼éo i┼Ť─ç po piasku.
- A po co nam tak g─Östa sier┼Ť─ç?
- W dzie┼ä chroni nas ona przed pal─ůcym s┼éo┼äcem, a noc─ů przed ch┼éodem na pustyni.
- Tato a po co nam to wszystko skoro my mieszkamy w ZOO?