#it
emu
psy
syn

Małgosia siedzi z Jasiem...

Małgosia siedzi z Jasiem na Polanie.
Po pewnym czasie Małgosi się znudziło to siedzenie, więc zapytała Jasia:
- Mo┼╝e w co┼Ť zagramy?
Ja┼Ť na to:
- Zagrajmy w głuchy telefon.
- Ale jak w to si─Ö gra.
- To proste, Ty le┼╝ysz, a ja wykr─Öcam Ci numerek.

Dw├│ch Anglik├│w w ┼Ťrednim...

Dw├│ch Anglik├│w w ┼Ťrednim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt ┼╝a┼éobny. Jeden z graj─ůcych odk┼éada kij i zdejmuje czapk─Ö.
- C├│┼╝ to - dziwi si─Ö drugi - przerywa pan gr─Ö?
- Prosz─Ö mi wybaczy─ç, ale, b─ůd┼║ co b─ůd┼║, byli┼Ťmy 25 lat ma┼é┼╝e┼ästwem.

Ojciec przy┼éapa┼é swoj─ů...

Ojciec przy┼éapa┼é swoj─ů c├│rk─ů na oralnych igraszkach z ch┼éopakiem:
- Poczekaj tylko a┼╝ matka wr├│ci!
- Czy naprawd─Ö musisz jej to m├│wi─ç?
- Tak, masz jej da─ç kilka rad.

Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si─Ö, na piwie by opi─ç narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si─Ö ciesz─ů i ┼Ťwi─Ötuj─ů tylko ┼Ťwie┼╝o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodził ci się syn, to przecież wspaniale - mówi jeden z kolegów.
- No wiem, ale jeszcze musz─Ö o tym ┼╝onie powiedzie─ç.

Kiedy moja żona zostawiła...

Kiedy moja ┼╝ona zostawi┼éa mnie z powodu mojej, jak ona powiedzia┼éa, "niedojrza┼éo┼Ťci", by┼éem zdruzgotany.
Ale jestem optymist─ů: pomy┼Ťla┼éem, ┼╝e po prostu p├│jd─Ö do McDonald's, zam├│wi─Ö Happy Meal, pobawi─Ö si─Ö now─ů zabawk─ů i zrobi mi si─Ö weselej.

┼╗ona czyta ksi─ů┼╝k─Ö ,,psycholog...

┼╗ona czyta ksi─ů┼╝k─Ö ,,psychologia zwierzat''. W pewnej chwili zwraca sie do m─Ö┼╝a:

- Tu jest napisane, ┼╝e koty s─ů okrutne, perfidne i zdradliwe. Czy to prawda?
- Tak, kiciu.

Nasze stosunki seksualne...

Nasze stosunki seksualne były tak aktywne, że po wszystkim nawet
s─ůsiedzi wychodzili zapali─ç.

Tyram ci ja w kuchni:...

Tyram ci ja w kuchni: jedn─ů r─Ök─ů zmywam, drug─ů gotuj─Ö, trzeci─ů ziemniaki obieram, kiedy z pokoju dobiega czu┼éy g┼éos m─Ö┼╝czyzny mojego, kt├│ry wyleguje si─Ö na kanapie:
- S┼éonko moje ty ┼Ťliczne, chod┼║ na chwilk─Ö!
No i biegn─Ö, mo┼╝e chce si─Ö zreflektowa─ç za ostatnie przewinienia (lub co┼Ť r├│wnie nierealnego).
- No co chcia┼ée┼Ť, mi┼Ťku?
- Nie mog─Ö patrze─ç jak tak tyrasz, zaharowujesz si─Ö dla mnie...
- ...
- ... dlatego, z łaski swojej, zamknij drzwi od kuchni, proszę...

Dwaj panowie rozmawiaj─ů...

Dwaj panowie rozmawiaj─ů przy kieliszku.
ÔÇô Ech, ┼╝ycie jest ci─Ö┼╝kie... ÔÇô wzdycha jeden z nich. ÔÇô Mia┼éem wszystko o czym cz┼éowiek mo┼╝e marzy─ç: cichy dom, pieni─ůdze, dziewczyn─Ö...
ÔÇô I co si─Ö sta┼éo?!
ÔÇô ┼╗ona wr├│ci┼éa z wczas├│w tydzie┼ä wcze┼Ťniej...

Pewien facet, troch─Ö...

Pewien facet, troch─Ö ju┼╝ starszy, zaczyna┼é mie─ç zaniki pami─Öci. Kiedy┼Ť na spotkaniu z przyjaci├│┼émi u niego w domu zacz─ů┼é opowiada─ç, ┼╝e teraz leczy si─Ö u takiego dobrego lekarza, na to go┼Ťcie, ┼╝e te┼╝ by chcieli i jak si─Ö ten lekarz nazywa:
- No w┼éa┼Ťnie mia┼éem na ko┼äcu j─Özyka... Pami─Ötacie mo┼╝e, by┼é taki grecki poeta, w staro┼╝ytno┼Ťci, taki ┼Ťlepy...
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisa┼é tak─ů epopej─Ö, o tym jak Grecy si─Ö t┼éukli pod takim miastem w staro┼╝ytno┼Ťci, kt├│re pr├│bowali zdoby─ç...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz si─Ö jako┼Ť podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O o o! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wsp├│lnego z lekarzem??!!?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa si─Ö Parys?
- Nieeeee! Nie! Ta ┼╝ona, co on j─ů uprowadzi┼é, to jak mia┼éa na imi─Ö?
- Helena.
- No w┼éa┼Ťnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - wo┼éa do ┼╝ony w kuchni - jak si─Ö nazywa ten m├│j lekarz????