- Mówię do swojej żony myszko moja, rybko moja, ptaszku mój.. - A ona co? - A ona uszy postawi, oczy wytrzeszczy i dziobem kłapie!!!
- Zrywam z Toba. Mam dosyć tego, że stale mi dogryzasz z powodu wagi. - Stój! Nie rób tego! Pomyśl o naszym dziecku! - Jakim dziecku? - A to Ty nie jesteś w ciąży?