#it
emu
fut
hit
psy
syn

Maria jest bardzo pobo偶na....

Maria jest bardzo pobo偶na. Wychodzi za m膮偶 i ma 17 dzieci. Jej m膮偶 umiera. Dwa tygodnie p贸藕niej ponownie wychodzi za m膮偶 i ma 22 dzieci z drugim m臋偶em. On umiera. Nied艂ugo potem ona tak偶e umiera. Na pogrzebie ksi膮dz patrzy w niebo i m贸wi:
- Wreszcie s膮 razem.
Facet siedz膮cy w pierwszej 艂awce pyta:
- Przepraszam ojcze, ale ma ksi膮dz na my艣li jej pierwszego m臋偶a czy drugiego?
Ksi膮dz na to:
- Mia艂em na my艣li jej nogi.

Mi艂o艣ciwie nam panuj膮cy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawia dw贸ch nawalonych...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Siostra Prze艂o偶ona udaj膮c...

Siostra Prze艂o偶ona udaj膮c si臋 na poranne modlitwy, min臋艂a po drodze dwie m艂ode zakonnice, kt贸re w艂a艣nie z porannych modlitw wraca艂y. Mijaj膮c, pozdrowi艂a je:
- Dzie艅 dobry dziewcz臋ta, niech B贸g b臋dzie z Wami.
- Dzie艅 dobry Siostro Prze艂o偶ona, B贸g z Tob膮.
Kiedy m艂贸dki oddala艂y si臋 Siostra Prze艂o偶ona us艂ysza艂a jak jedna z nich m贸wi:
- Chyba wsta艂a ze z艂ej strony 艂贸偶ka.
Zaskoczy艂o to Siostr臋 Prze艂o偶on膮, ale zdecydowa艂a si臋 nie zg艂臋bia膰 tematu, posz艂a dalej. Id膮c korytarzem spotka艂a dwie Siostry, kt贸re naucza艂y ju偶 w klasztorze od kilku lat. Po wymianie powita艅 (Dzie艅 dobry, B贸g z Tob膮/Wami...) Siostra Prze艂o偶ona znowu odchodz膮c us艂ysza艂a jak jedna m贸wi do drugiej:
- Siostra Prze艂o偶ona chyba wsta艂a dzi艣 nie z tej strony 艂贸偶ka. Zmieszana Siostra Prze艂o偶ona zacz臋艂a si臋 zastanawia膰 czy mo偶e m贸wi艂a opryskliwie, albo jej spojrzenie by艂o nie takie jak powinno... Rozmy艣laj膮c tak pod膮偶a艂a do kaplicy. Wtedy na schodach ujrza艂a Siostr臋 Marie, lekko przyg艂uch膮, najstarsz膮 zakonnic臋 w klasztorze. Siostra Maria pomalutku, schodek po schodku wchodzi艂a na gore. Siostra Prze艂o偶ona mia艂a du偶o czasu aby u艣miechn膮膰 si臋 i wygl膮da膰 na szcz臋艣liw膮, podczas pozdrawiania Siostry Marii.
- Siostro Mario, ciesz臋 si臋 偶e Ci臋 widz臋 w ten pi臋kny poranek. B臋d臋 si臋 modli艂a do Boga, aby艣 mia艂a dzi艣 pi臋kny dzie艅!
- Witam Ci臋 Siostro Prze艂o偶ona, i dzi臋kuje. Widz臋, 偶e wsta艂a艣 dzi艣 ze z艂ej strony 艂贸偶ka.
To stwierdzenie powali艂o Siostr臋 Prze艂o偶on膮 na kolana.
- Siostro Mario, co ja takiego zrobi艂am? Staram si臋 by膰 mi艂a, a ju偶 trzeci raz dzisiaj s艂ysz臋, 偶e wsta艂am nie t膮 stron膮 艂贸偶ka.
Siostra Maria zatrzyma艂a si臋, spojrza艂a Siostrze Prze艂o偶onej w oczy i rzek艂a:
- Och, nie bierz tego do siebie, po prostu w艂o偶y艂a艣 pantofle Ojca Micha艂a...

Kilka dni przed 艣lubem...

Kilka dni przed 艣lubem narzeczony przychodzi do ksi臋dza, wr臋cza mu 200 z艂otych i m贸wi:
- Prosz臋 ksi臋dza, mam pro艣b臋. Prosz臋 podczas dyktowania mi przysi臋gi ma艂偶e艅skiej opu艣ci膰 s艂owa: 艢lubuj臋 ci wierno艣膰, mi艂o艣膰 i uczciwo艣膰 ma艂偶e艅sk膮 oraz 偶e ci臋 nie opuszcz臋 a偶 do 艣mierci. Dzi臋kuj臋 z g贸ry...
Przyszed艂 dzie艅 艣lubu. Pan m艂ody pewny siebie stan膮艂 przed o艂tarzem i wszystko sz艂o dobrze do momentu sk艂adania przysi臋gi ma艂偶e艅skiej. Ksi膮dz zapyta艂 bowiem:
- Czy 艣lubujesz bezgraniczne oddanie swojej 偶onie, pos艂usze艅stwo wobec ka偶dego jej rozkazu, przynoszenie jej 艣niadania do 艂贸偶ka do ko艅ca 偶ycia? Czy klniesz si臋 na Boga, 偶e nigdy nie spojrzysz na inna kobiet臋 i nawet nie przyjdzie ci do g艂owy, 偶e inne kobiety 偶yj膮 na 艣wiecie?
Pan m艂ody, ci臋偶ko przestraszony i zaszokowany, wyb膮ka艂:
- Ta... ta... tak...
Po ceremonii w艣ciek艂y przybieg艂 do ksi臋dza i pyta, co to mia艂o znaczy膰. Ksi膮dz oddaje mu 200 z艂otych i odpowiada spokojnie:
- Po prostu przebi艂a twoj膮 ofert臋.

Dwie zakonnice robi艂y...

Dwie zakonnice robi艂y zakupy w Biedronce.
Kiedy przechodzi艂y obok lod贸wki z piwem, jedna z nich rzek艂a do drugiej:
- Czy偶 piwko, a nawet dwa, nie smakowa艂oby wybornie w tak gor膮cy, letni wiecz贸r?
Na to druga odpar艂a:
- W rzeczy samej, siostro, ale nie czu艂abym si臋 zbyt dobrze, kupuj膮c piwo, bo z pewno艣ci膮 zaraz zrobi艂aby si臋 z tego wielka draka przy p艂aceniu.
- Poradz臋 sobie z tym bez 偶adnego problemu - odpar艂a pierwsza siostra, po czym wzi臋艂a sze艣ciopak i uda艂a si臋 do kasy. Zobaczywszy dwie siostry z piwem, kasjer wyra藕nie si臋 zdumia艂.
- Och, to do mycia w艂os贸w - powiedzia艂a jedna z nich
- U nas w klasztorze piwo nazywamy szamponem katolickim. Kasjer, nie mrugn膮wszy nawet okiem, si臋gn膮艂 pod lad臋 i wyci膮gn膮艂 paczk臋 paluszk贸w, kt贸r膮 nast臋pnie wsadzi艂 do torby z piwem.
Spojrza艂 siostrze g艂臋boko w oczy, u艣miechn膮艂 si臋 i powiedzia艂:
- Lok贸wki na nasz koszt.

Na lekcji religii siostra...

Na lekcji religii siostra pyta:
- Co to jest, ma艂e, skacze po drzewach i ma rud膮 kit臋?
Na to zg艂asza si臋 ma艂y Ja艣:
- Na 99 procent to wiewi贸rka, ale jak siostr臋 znam to mo偶e by膰 te偶 Jezus...

Jam jest Ojciec Dyrektor...

Jam jest Ojciec Dyrektor Rydzyk tw贸j, kt贸ry ci臋 wywi贸d艂 na plagi egipskie, w radio g艂upoli.

1. Nie b臋dziesz mia艂 Radi贸w cudzych poza moim.
2. Nie b臋dziesz odbiera艂 Radia mego bez wp艂aty.
3. Pami臋taj aby w dzie艅 艣wi臋ty rent臋 przys艂a膰.
4. Czcij Ojca swego i Rozg艂o艣ni臋 swoj膮.
5. Nie zag艂uszaj.
6. Nie cudzos艂ysz.
7. Nie przestrajaj.
8. Nie unikaj fa艂szywego 艣wiadectwa na antenie mojej.
9. Nie po偶膮daj Maybacha Dyrektora swego.
10. Ani 偶adnej kasy, kt贸ra Jego jest.

B臋dziesz wspiera艂 Ojca Dyrektora z ca艂ego serca swego, z ca艂ej duszy swojej, z ca艂ej renty swojej i ze wszystkich si艂 swoich, a Rozg艂o艣ni臋 Jego jak siebie samego.

Przychodzi zakonnica...

Przychodzi zakonnica do lekarza i m贸wi:
- Mam jak膮艣 dziwn膮 chorob臋. W znajduj臋 znaczki pocztowe w majtkach.
- Ale偶 siostro, to niemo偶liwe. Nie ma takiej dolegliwo艣ci.
- To prosz臋 zobaczy膰 - przerywa doktorowi zakonnica i 艣ci膮ga bielizn臋.
Lekarz patrzy... faktycznie co艣 tam jest. Drapie si臋 w g艂ow臋 i patrzy bli偶ej... No znaczki pocztowe w majtkach jak w贸艂. Patrzy bli偶ej i wreszcie si臋 u艣miecha.
- Droga siostro. To nie znaczki tylko naklejki z banan贸w.

Ksi膮dz chodz膮cy po kol臋dzie...

Ksi膮dz chodz膮cy po kol臋dzie puka do drzwi mieszkania:
- Czy to Ty, anio艂ku? - pyta nami臋tnie kobiecy g艂os.
- Nie, ale z tej samej firmy.