#it
emu
psy
syn

Marysia pyta si─Ö mamy: ...

Marysia pyta si─Ö mamy:
- Mamo! Czy jak b─Öd─Ö du┼╝a i znajd─Ö sobie pana to b─Öd─Ö tak jak ty z tat─ů?
- Oczywi┼Ťcie c├│rciu.
- A jak nie znajd─Ö sobie pana to b─Öd─Ö tak jak ciocia Zuzia star─ů pann─ů?
- Tak c├│rciu.
- Kurna, fajne perspektywy.

M─ů┼╝ wpada do domu z pracy...

M─ů┼╝ wpada do domu z pracy i m├│wi do ┼╝ony:
- zaraz zaczyna si─Ö mecz!
- wyniki podawali w radiu.
- to co, nie m├│w mi
- ale wynik ju┼╝ podali
- prosz─Ö Ci─Ö nie m├│w mi
- ale ja znam wynik
- błagam nie mów mi
- dobra, ale tylko stracisz czas bo i tak nie doczekasz si─Ö ani jednej bramki

Kumpel do kumpla: - Wygrałem...

Kumpel do kumpla: - Wygra┼éem milion z┼éotych w totka! - Gratulacje! A co na to twoja ┼╝ona? - Odebra┼éo jej mow─Ö! - Zazdroszcz─Ö ci. Tyle szcz─Ö┼Ťcia na raz...

M─ů┼╝ do ┼╝ony: ...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Skocz po piwo!
┼╗ona z u┼Ťmiechem:
- Jak powiesz jakie┼Ť magiczne s┼éowo to p├│jd─Ö.
Odpowied┼║ m─Ö┼╝a:
- Fiku miku, Czary mary, Wypier*laj po browary!

Synek budzi ojca:...

Synek budzi ojca:
- Tato, dom nam si─Ö pali!
- Ubieraj si─Ö synku szybko, wychodzimy na dw├│r. Tylko cicho, ┼╝eby┼Ť matki nie obudzi┼é!

M─ů┼╝ wraca do domu wcze┼Ťniej...

M─ů┼╝ wraca do domu wcze┼Ťniej ni┼╝ zwykle. ┼╗ona wita go z szyderczym u┼Ťmiechem i m├│wi:
- Zawsze masz usprawiedliwienie, gdy wracasz za p├│┼║no. A co powiesz teraz gdy jeste┼Ť wcze┼Ťniej?

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Wiesz co? Czasami potrafisz by─ç naprawd─Ö przykry.
- Oj sp*****laj...

Zenek i Maria uznali,...

Zenek i Maria uznali, ┼╝e aby mi─Ö─ç chwil─Ö dla siebie w niedzielne popo┼éudnie, jedynym wyj┼Ťciem jest wys┼éa─ç syna na balkon i poprosi─ç go o komentowanie tego, co si─Ö dzieje w okolicy.
Ch┼éopiec zaczyna komentowa─ç, a rodzice robi─ů swoje.
- Holuj─ů samoch├│d na parking - m├│wi - przejecha┼éa karetka. Wygl─ůda na to, ┼╝e Kowalscy maj─ů go┼Ťci - m├│wi po chwili - Mateusz je┼║dzi na nowym rowerze, a Nowakowie uprawiaj─ů seks.
Mama i tata podskoczyli w łóżku:
- A sk─ůd wiesz? - pyta zaskoczony ojciec.
- Ich dziecko te┼╝ stoi na balkonie.

Oto co m├│wi m─ů┼╝ do ┼╝ony...

Oto co m├│wi m─ů┼╝ do ┼╝ony w kolejnych latach ma┼é┼╝e┼ästwa, przechodz─ůc przez ulic─Ö...
1. poczekaj kochanie a┼╝ samoch├│d przejedzie.
2. [tu imi─Ö] poczekaj bo samoch├│d!
3. Czekaj, samoch├│d
4. Nie widzisz samochodu?
5. Cholera ┼Ťlepa jeste┼Ť?
6. (To ju┼╝ tylko do siebie) Jak jeste┼Ť ┼Ťlepa to le─ç pod ko┼éa!

Małżeństwo z 23-letnim...

Małżeństwo z 23-letnim stażem wybrało się na urlop na Jamajkę. W trakcie zwiedzania wyspy Boba Marleya weszli do sklepu obuwniczego.
- Helo┼é, maj frend - m├│wi sprzedawca w dredach. - Kolega z Pol┼Ťki? Okej. Kupcie klape─çki. Siuper klape─çki. Zwyk┼ée za 5 dolar├│w, a klape─çki do seksiu - za 10.
- A jakie to s─ů dla seksu? - zainteresowa┼éa si─Ö ┼╝ona.
- Kolega, ziak┼éada klape─çki i nagle ma si┼é─Ö na sek┼Ť. I kocha si─Ö tak d┼éugo, a┼Ť klape─çki nie spadn─ů. Przimierzi┼Ť kolega?
- Rysiek, przymierzaj!
Facet rad, nie rad zak┼éada klapki. Nagle... prostuje si─Ö, mi─Ö┼Ťnie mu si─Ö napinaj─ů. W oczach pojawia si─Ö b┼éysk po┼╝─ůdania, jaki ┼╝ona nie widzia┼éa od 20 lat. W spodenkach zaczyna mu rosn─ů─ç... rosn─ů─ç... rosn─ů─ç!
Facet nagle chwyta Jamajczyka, zdejmuje mu majty i zaczyna posuwa─ç na stole.
Sprzedawca za┼Ť drze si─Ö na ca┼éy sklep:
- KO-LE-GA! NIE NA T─ś NO-G─ś ZA-┼üO-ZI-┼üE┼Ü! KO-LE-GA!