emu
psy
syn

Po hucznym weselu odbywaj─ůcym...

Po hucznym weselu odbywaj─ůcym si─Ö w hotelowej restauracji, m┼éoda para wynajmuje sobie pok├│j, ┼╝eby jak najszybciej dosz┼éo do "konsumpcji zwi─ůzku". Zdenerwowany pan m┼éody dr┼╝─ůcymi r─Ökami nie mo┼╝e trafi─ç kluczem w dziurk─Ö zamka. ┼╗ona stoi za nim i kr─Öc─ůc g┼éow─ů mruczy z ironi─ů:
- Nooo, nie┼║le si─Ö zapowiada...

Zazdrosny m─ů┼╝ przypomina...

Zazdrosny m─ů┼╝ przypomina ┼╝onie, ┼╝e przed ┼Ťlubem mia┼éa wielu narzeczonych:
- Nie przecze, to prawda. Ale czy to nie jest cudowne, ┼╝e to w┼éa┼Ťnie ty,
kochanie, zakwalfikowa┼ée┼Ť si─Ö do fina┼éu?!

Tyram ci ja w kuchni:...

Tyram ci ja w kuchni: jedn─ů r─Ök─ů zmywam, drug─ů gotuj─Ö, trzeci─ů ziemniaki obieram, kiedy z pokoju dobiega czu┼éy g┼éos m─Ö┼╝czyzny mojego, kt├│ry wyleguje si─Ö na kanapie:
- S┼éonko moje ty ┼Ťliczne, chod┼║ na chwilk─Ö!
No i biegn─Ö, mo┼╝e chce si─Ö zreflektowa─ç za ostatnie przewinienia (lub co┼Ť r├│wnie nierealnego).
- No co chcia┼ée┼Ť, mi┼Ťku?
- Nie mog─Ö patrze─ç jak tak tyrasz, zaharowujesz si─Ö dla mnie...
- ...
- ... dlatego, z łaski swojej, zamknij drzwi od kuchni, proszę...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
-Kochanie, nasza s┼éu┼╝─ůca m├│wi ┼╝e jest w ci─ů┼╝y!
-Bredzi. Nie ma takiego lekarza, który by to stwierdził już po trzech dniach!

Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si─Ö, na piwie by opi─ç narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si─Ö ciesz─ů i ┼Ťwi─Ötuj─ů tylko ┼Ťwie┼╝o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodził ci się syn, to przecież wspaniale - mówi jeden z kolegów.
- No wiem, ale jeszcze musz─Ö o tym ┼╝onie powiedzie─ç.

┼╗ona pyta si─Ö m─Ö┼╝a...

┼╗ona pyta si─Ö m─Ö┼╝a
-Dasz mi 200 zł?
M─ů┼╝ odpowiada:
-Przecie┼╝ zarabiasz i masz swoje pieni─ůdze!
┼╗ona na to:
-Tak,ale wczoraj nic nie zarobi┼éam,za kr├│tko sta┼éam pod latarni─ů...

Ksi─ůdz na religii pyta...

Ksi─ůdz na religii pyta dzieci:
- Jakimi słowami Bóg ustanowił sakrament małżeństwa?
Uczeń bez wahania:
- "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę", Księga Rodzaju 3,15

Ksi─ůdz podczas mszy w...

Ksi─ůdz podczas mszy w ko┼Ťciele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z m─Ö┼╝czyzn odzywa si─Ö szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny

- Jak si─Ö czujesz jako...

- Jak si─Ö czujesz jako ┼Ťwie┼╝o upieczony ┼╝onko┼Ť?
- Coraz młodziej, jak chłopaczek!
- Jakim cudem?
- Znowu po kryjomu palę w łazience!

- Nie mog─Ö nauczy─ç m─Ö┼╝a...

- Nie mog─Ö nauczy─ç m─Ö┼╝a utrzymywaniu porz─ůdku.
┼╗ali si─Ö Kowalska s─ůsiadce.
- A co on takiego robi ?
- Za ka┼╝dym razem chowa portfel w inne miejsce !