#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

M艂oda para zg艂asza si臋...

M艂oda para zg艂asza si臋 u proboszcza. Prosz膮 o jak najszybsze udzielenie 艣lubu.
- Jeste艣cie bardzo m艂odzi - pr贸buje perswadowa膰 ksi膮dz - Czy rzeczywi艣cie jeste艣cie przygotowani do ma艂偶e艅stwa?
- Jak najbardziej! - m贸wi ch艂opak - Ja ju偶 kupi艂em w贸dk臋 na wesele, a A艣ka jest ju偶 w ci膮偶y.

Dwa ko艣ciotrupy zam贸wi艂y...

Dwa ko艣ciotrupy zam贸wi艂y taxi pod cmentarz jeden ko艣ciotrup wsiada i m贸wi do drugiego chod藕 a drugi ko艣ciotrup ci膮gnie p艂yt臋 nagrobkow膮 i m贸wi:
- por膮ba艂o ci臋 stary bez dokument贸w na miasto

M贸wi wnuczka do babci:...

M贸wi wnuczka do babci:
- Babciu, widzia艂a艣 gdzie艣 moje tabletki z napisem LSD?
- Pie****li膰 tabletki, widzia艂e艣 smoka w kuchni?

Ojciec siedzi przy komputerze....

Ojciec siedzi przy komputerze. Do pokoju wchodzi syn.
- Cze艣膰 tatku, wr贸ci艂em!
- Cze艣膰 synek, gdzie by艂e艣?
- W wojsku, tatku!

Glina zatrzymuje faceta,...

Glina zatrzymuje faceta, kt贸ry zdaje si臋 by膰 co nieco wesolutki. Podchodzi do samochodu i m贸wi:
- Prosz臋 dmuchn膮膰
- (Facet takim wesolutkim, zapitym g艂osem) AAaale偶 ooczywiscie ppanie www艂adzo
glina patrzy w balonik a tu zero
- Jeszcze raz prosz臋 powt贸rzy膰!
Po nast臋pnym razie zn贸w zero. Troch臋 wkurzony karze facetowi zrobi膰 jask贸艂k臋. Go艣膰 troch臋 z trudem ale trzaska mu jask贸艂k臋 jak trzeba. Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpad艂 na pomys艂 偶eby mu narysowa膰 kreda na jezdni bia艂膮 lini臋. Narysowa艂 i m贸wi do klienta:
- Chyba wie pan co nale偶y z tym zrobi膰
A go艣膰:
- Oczywi艣cie (tu pada na kolana zatyka jedna dziurk臋 w nosie, ruch g艂owy po linii i wci膮ga powietrze)

Przychodzi pacjent do...

Przychodzi pacjent do dentysty i m贸wi:
-Panie doktorze, mam jakie艣 takie 偶贸艂te z臋by. Co mi pan mo偶e doradzi膰?
-Br膮zowy krawat.

- Znakomicie wygl膮dasz!...

- Znakomicie wygl膮dasz! Policzki zrobi艂y ci si臋 takie puco艂owate. Pewnie dobrze was karmili na tym obozie w臋drownym?
- Nie bardzo, tylko musia艂em codziennie nadmuchiwa膰 materace!

Do laboratorium doktora...

Do laboratorium doktora Frankensteina przychodzi Batman. K艂adzie przed nim szcz膮tki cia艂a ludzkiego i m贸wi:
- To by艂 Robin. Prosz臋 go jako艣 posk艂ada膰 i przywr贸ci膰 do 偶ycia, a z tego co zostanie, niech pan zrobi ma艂ego nietoperza.

Pan z pani膮, romantyczna...

Pan z pani膮, romantyczna kolacja we dwoje, 艣wiece, nastrojowa muzyka... wje偶d偶a szampan... Na ten widok pani oniemia艂a z zachwytu i wykrzykuje z egzaltacj膮:
- Prosz臋 pana, pan nawet nie wie, jak膮 pan mi sprawia przyjemno艣膰! Bo ja prosz臋 pana, uwielbiam szampana! Kiedy mog臋 delektowa膰 si臋 tym niewys艂owionym bukietem smaku, gdy poczuj臋 te b膮belki pieszcz膮ce me podniebienie, to czuj臋 jakby nagle wszystkie kwiaty zakwit艂y w zimie! Powietrze przesycone jest zmys艂owym aromatem, 艣wiat skrzy si臋 feeri膮 barw, a odg艂os musuj膮cego szampana jest jak mi艂osny szept kochanka.... s艂yszy pan? To jak liryka mi艂osna prosz臋 pana, gdy pij臋 szampana czuj臋 si臋 pi臋kna, lepsza! Co za poezja smaku... C贸偶 to za uczta dla zmys艂贸w! Bo po w贸dce to, wie pan, strasznie mi odp***dala...

Na Halloween przebior臋...

Na Halloween przebior臋 si臋 za okres. Potem si臋 sp贸藕ni臋 i wszyscy b臋d膮 si臋 bali.