#it
emu
psy
syn

M艂ody pi艂karz stara si臋...

M艂ody pi艂karz stara si臋 o przyj臋cie do klubu.
Prezes - nadajesz si臋 masz wielk膮 klat臋
Ale ja wola艂bym gdyby moje zdolno艣ci decydowa艂y o wst膮pieniu
Nie licz膮 si臋 zdolno艣ci tylko miejsce na plansz臋 reklamow膮

Stra偶ak wr贸ci艂 z pracy...

Stra偶ak wr贸ci艂 z pracy do domu i m贸wi do ma艂偶onki:
- S艂uchaj mamy wspania艂y system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek, ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zje偶d偶amy po rurze na d贸艂. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy ju偶 siedzimy w wozie. Od dzisiaj chc臋, 偶eby w tym domu obowi膮zywa艂a podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "dzwonek pierwszy", masz si臋 rozebra膰. Kiedy powiem "dzwonek drugi" masz wskoczy膰 do 艂贸偶ka". Kiedy powiem "dzwonek trzeci" zaczynamy ca艂onocne p*eprzenie.
Nast臋pnej nocy m膮偶 wraca do domu i wo艂a:
- Dzwonek pierwszy.
呕ona rozebra艂a si臋 do naga.
- Dzwonek drugi - zawo艂a艂 stra偶ak i 偶ona wskoczy艂a do 艂贸偶ka.
- Dzwonek trzeci - i zacz臋li uprawia膰 seks.
Po dw贸ch minutach 偶ona wo艂a:
- Dzwonek czwarty!
- Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony m膮偶.
- Wi臋cej w臋偶a - odpowiada 偶ona - jeste艣 cholernie daleko od ognia.

Siedz膮 na 艂aweczce dwaj...

Siedz膮 na 艂aweczce dwaj emeryci w pewnym momencie obok nich przechodzi bardzo m艂oda i atrakcyjna dziewczyna. Obaj popatrzyli na siebie i jeden z nich:
- Wiesz Kaziu, jak widz臋 takie m艂ode i zgrabne cia艂ko, to a偶 mi si臋 krew w 偶y艂ach gotuje!
Na co drugi:
- Nie b膮d偶 g艂upi Tadziu, to nie krew Ci si臋 w 偶y艂ach gotuje, ale wapno w ko艣ciach lasuje!

Pyta si臋 kolega Bin Ladena:...

Pyta si臋 kolega Bin Ladena:
- Jaki jest tw贸j ulubiony kolor?
A Bin Laden odpowiada:
- Granatowy

Mam dow贸d w kszta艂cie...

Mam dow贸d w kszta艂cie ko艂a, ze zdj臋ciem w rogu.

O艣miolatek wchodzi do...

O艣miolatek wchodzi do knajpy i wo艂a na kelnerk臋:
- Hej, kochanie, podaj mi prosz臋 setk臋 w贸dki!
- Chcesz 偶ebym przez ciebie mia艂a k艂opoty? - pyta kelnerka.
- To p贸藕niej. Najpierw musz臋 si臋 napi膰...

Jaki jest szczyt g艂upoty?...

Jaki jest szczyt g艂upoty?
Kupi膰 portfel za ostatnie pieni膮dze.

Humor z zeszyt贸w - 874...

Humor z zeszyt贸w - 874
* Kangur ma 艂eb, dwie kr贸tkie przednie ko艅czyny, dwie tylne d艂ugie, a w worku ma brzuch na ma艂ego i d艂ugi ogon.

* Rodzicami 呕eromskiego byli J贸zef i Wincenty 呕eromscy.

* Anielka mimo zakazu ojca kolegowa艂a si臋 z Magd膮 i 艣winiami.

* Jej c贸reczka Ania u艣miechn臋艂a si臋 pod w膮sem.

* Straszne by艂y te krzy偶ackie mordy.

* Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobs艂ug臋.

Rabinowicz przychodzi...

Rabinowicz przychodzi do Kona i widzi, 偶e ten patrzy przez dziurk臋 od drzwi
do 艂azienki.
- Co ty robisz?
- Tsss.. patrz臋, jak 偶ona si臋 myje.
- Ty co, przez dwana艣cie lat ma艂偶e艅stwa nie widzia艂e艣 jej go艂ej?
- Go艂膮 to widzia艂em, ale jeszcze nie widzia艂em, 偶eby si臋 my艂a.