#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Na pustyni mr贸wka ze...

Na pustyni mr贸wka ze s艂oniem uciekaj膮 przed tubylcami. Mr贸wka m贸wi:
- Tam za tym kamieniem schowasz si臋 za mnie, ja si臋 ledwie rzucam w oczy.

KOTY S膭 SPRYTNE, ALE CZASAMI TE呕 MAJ膭 Z艁E DNI...

Trzeba przyzna膰, 偶e kot ma jedn膮 du偶膮 zalet臋 (opr贸cz wielu wad): potrafi naprawd臋 roz艣mieszy膰 cz艂owieka. Oto kilka takich sytuacji.

Idzie kr贸lik do misia...

Idzie kr贸lik do misia i m贸wi:
- Pozdrawia Ci臋 Micha艂!
- Jaki Micha艂?
- Ten co ci w mord臋 kicha艂!
Na nast臋pny dzie艅 przychodzi kr贸liczek do misia i m贸wi:
- Masz pozdrowienia od Micha艂a!
- Jakiego Micha艂a?
- Tego co Ci gile wyci膮ga艂a.
Nast臋pny dzie艅 kr贸liczek do misia:
- Pozdrawia ci臋 Micha艂!
- Jaki Micha艂?
- Ten co Ci w mord臋 kicha艂!!
Zdenerwowany misiu idzie do sowy i opowiada jej ca艂膮 sytuacj臋. Sowa m贸wi:
- Wiesz to bardzo ci臋偶ka sprawa, ale mam pomys艂! Podejd藕 pierwszy do kr贸liczka i powiedz mu:
- Masz pozdrowienia od daszki, a jak on zapyta od jakiego daszki to odpowiesz, tego co ma czaszk臋 z blaszki.
No dobra m贸wi misiu.
Na nast臋pny dzie艅 spotyka kr贸lika i m贸wi:
- Masz pozdrowienia od daszki!
- Wiem, Micha艂 mi m贸wi艂!
- Jaki Micha艂?
- Ten co Ci w mord臋 kicha艂!

Przychodzi lisica do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

PRZED SOW膭 NIC NIE UKRYJESZ...

Wiecie po czym pozna膰, kiedy kto艣 jest naprawd臋 Zaje****y? Po zachowaniu oczywi艣cie. Ta sowa w艂a艣nie tak si臋 zachowuje, 偶e mo偶na by okre艣li膰 j膮 tylko tym jednym s艂owem.

Jest sobie las...a w...

Jest sobie las...a w tym lesie sprytny zajac, glupi niedzwiedz i madra sowa...i ten niedzwiedz tak sobie siedzi pod drzewem i przychodzi do niego zajac i mowi : czesc niedzwiedz, ten odpowiada : czesc zajaczek. Zajaczek mowi pytal o Ciebie Micha艂...
niedzwiedz: jaki Micha艂
zajac : ten co ci w dupe wpychal
i zajaczek uciekl, nastepnego dnia przychodzi zajaczek do niedzwiedzia i mowi
zajac: czesc niedzwiedz
niedzwiedz : czesc zajac
zajac : pytal o ciebie Michal...
niedzwiedz : jaki micha艂??
zajac : ten co ci w dupe wpychal....
ta sytuacja powtarzala sie wielokrotnie, az niedzwiedz sie wkurzyl i poszedl do sowy, sowa jest madra i na pewno cos wymysli. Niedzwiedz opowiedzial sowie co sie zdarzylo, a sowa mu poradzila :
sowa : jak zobaczysz zajaca to pierwszy powiedz "czesc zajac"
on odpowie. To ty mu powiedz pytala o CIebie Maja. On zapyta "jaka Maja" a ty odpowiesz "ta co cie gryzla w jaja" niedzwiedz zadowolony poszedl sobie posiedziec pod drzewem jak to zwykle robi. Siedzi i siedzi, a tu idzie zajac.
Niedzwiedz : czesc zajac
zajac : czesc niedzwiec
Niedzwiedz : pytala o ciebie Maja
zajac : tak wiem, mowil mi Micha艂
niedzwiedz : jaki michal

Wisi jab艂ko na drzewie....

Wisi jab艂ko na drzewie. Z jab艂ka wychyla si臋 robak. Patrzy, a z drugiej strony wy艂azi drugi robak.
- Cze艣膰 stary! - pozdrawia go.
Na to ten drugi:
- Zg艂upia艂e艣 ? W艂asnego ty艂ka nie poznajesz ?

Siedzi orze艂 nad skarp膮...

Siedzi orze艂 nad skarp膮 i przylatuje bocian. I bociek zagaduje.
- Cze orze艂 co robisz?
- Luzacze!
- Jak to luzaczysz?
- Widzisz t臋 skarp臋? No to ja sobie z niej skacze lec臋 swobodnym lotem i dopiero 5 m nad ziemi膮 rozk艂adam skrzyd艂a.
- Jak fajnie, mog臋 z tob膮 poluzaczy膰?
- No to hop!!!
Idzie wilk i widzi siedz膮cych na skarpie or艂a i bociana.
- Cze co robicie?
- Luzaczymy.
- Jak?
- Widzisz t臋 skarp臋? No to sobie z niej skaczemy lecimy swobodnym lotem i dopiero 5 m nad ziemi膮 rozk艂adamy skrzyd艂a.
- Ale czad, mog臋 z wami?
- No to hop!
Lec膮 tak w d贸艂, 5 m nad ziemi膮 bocian zagaduje:
- Wilk a ty wog贸le masz skrzyd艂a?
- Nie...
- Kurcze ty to dopiero luzak jeste艣!

Wchodzi facet do sklepu...

Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i m贸wi:
- Chcia艂bym kupi膰 tego 偶贸艂wia z wystawy, kt贸ry stepuje.
- Stepuj膮cy 偶贸艂w?! O ku**a! Zapomnia艂em wy艂膮czy膰 grza艂ki do piasku!

Posz艂a kobieta na rynek,...

Posz艂a kobieta na rynek, a tam s艂yszy jak jeden z go艣ci krzyczy:
- Komary, komary, unikalne komary, jedyne 5 z艂otych sztuka!
Zdziwiona podchodzi i pyta:
- Panie, co pan tu za oszustwo ludziom wciska?! Komary po 5 z艂otych! Oszala艂e艣 pan czy co?
Facet na to:
- Ale偶 prosz臋 pani, to s膮 specjalne, tresowane komary. Jak pani kupi takiego jednego, we藕mie do domu, po艂o偶y si臋 i wypu艣ci komara - to on zrobi pani tak dobrze, jak pani jeszcze przedtem nie mia艂a...
- Panie, 偶arty pan sobie robisz, tresowany komar tez co艣!
- Mowie pani, ze to szczera prawda, 偶aden kit. Zreszt膮 jak si臋 pani nie spodoba, to za komara zwracam pieni膮dze.
My艣li kobieta, a co tam 5 z艂otych nie maj膮tek, zobaczymy. Facet zapakowa艂 jej komara do s艂oika.
Posz艂a kobieta do domu, rozebra艂a si臋 wypu艣ci艂a komara a ten uciek艂 i siad艂 na 偶yrandolu. Kobieta, cala napalona czeka, a tu nic!
Wkurzona dzwoni do sprzedawcy.
- Panie, co za kit! Mia艂o by膰 dobrze, a tu komar siedzi na 偶yrandolu i nic. Co to za tresowanie!
- Niemo偶liwe, co艣 musia艂a pani zrobi膰 nie tak, za 5 minut do pani przyjad臋.
Facet przyje偶d偶a i patrzy, faktycznie - kobieta le偶y na 艂贸偶ku rozebrana, komar siedzi na 偶yrandolu...
Go艣膰 zrezygnowany, zaczyna rozpina膰 spodnie i m贸wi gro藕nie do komara:
- Ostatni raz ci pokazuje...