Na sali s膮dowej:...

Na sali s膮dowej:
- Czy oskar偶ony dawa艂 艣wiadkowi narkotyki?
- Nie dawa艂em.
- A 偶ona oskar偶onego dawa艂a?
- Nadal m贸wimy o narkotykach?

Kocha si臋 para w pi臋knej...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dyrektor wchodzi rano...

Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta:
- Jaki to dzisiaj mamy dzie艅, panno Kasiu?
- Niep艂odny, panie dyrektorze, niep艂odny...

Jedzie Lepper samochodem...

Jedzie Lepper samochodem i potr膮ca pieszego. Wysiada z samochodu, bierze go na kark, wsadza do samochodu i zawozi do szpitala. W szpitalu poszkodowany ockn膮艂 si臋 i pyta si臋 Leppera :
- Cz艂owieku uratowa艂e艣 mi 偶ycie. Jak Ci si臋 odwdzi臋cz臋?
- Nied艂ugo s膮 wybory zag艂osuj na mnie.
- Ja upad艂em na dup臋, a nie na g艂ow臋.

Dziennikarz pyta znanego...

Dziennikarz pyta znanego akwizytora, jak uda艂o mu si臋 sprzeda膰 du偶膮 ilo艣膰 trylogii Sienkiewicza. On mu odpowiada:
- M... m贸wi... m贸wi艂em: K...kupi...pa...pan k... k... ksi膮偶... ksi膮偶k臋 cz... czy m... mam j... j膮 prze... przeczyt... przeczyta膰 n... na g... g艂ooo... g艂os?!

Po powrocie do domu facet...

Po powrocie do domu facet zagl膮da do lod贸wki.Widzi w niej go艂ego m臋偶czyzn臋.
- A wi臋 to prawda,co gadaj膮 o tobie s膮siedzi! - m贸wi z wyrzutem do ukochanej. - Pod moj膮 nieobecno艣膰 przyjmujesz w domu obcego m臋偶czyzn臋.
- Tak,to prawda...Ale sam widzisz,偶e przyjmuj臋 go bardzo ch艂odno...

Na suszarce do w艂os贸w...

Na suszarce do w艂os贸w firmy Sears: "Nie u偶ywa膰 podczas snu."

Z艂apali Indianie bia艂ego,...

Z艂apali Indianie bia艂ego, przywi膮zali do pala m臋czarni, postawili stra偶nika i poszli si臋 naradzi膰, co z nim zrobi膰. Siedzi sobie biedak przy palu i my艣li. Co tu zrobi膰? Niestety, mam przer膮bane. Mam najbardziej przer膮bane jak tylko sobie mo偶na wyobrazi膰. Nagle w chmurach zrobi艂 si臋 niewielki otw贸r, a przez ten otw贸r sp艂yn臋艂o na nieszcz臋艣nika jasne, aczkolwiek nie o艣lepiaj膮ce 艣wiat艂o i us艂ysza艂 g艂os pot臋偶ny, ale nie og艂uszaj膮cy, kt贸ry rzek艂:
- Nie obawiaj si臋 synu, potrz膮艣nij r臋kami.
Potrz膮sn膮艂. Ku jego zdumieniu wi臋zy opad艂y.
- Podejd藕 do stra偶nika - m贸wi dalej g艂os.
Podszed艂 lekko przestraszony.
- Nie obawiaj si臋, stra偶nik 艣pi - kontynuowa艂 G艂os.
- A teraz wyrwij stra偶nikowi tomahawk i uderz go. To syn wodza.
Wyrwa艂 i uderzy艂. Zabi艂 syna wodza i czeka, co dalej. Wtedy G艂os z lekkim rozbawieniem:
- Teraz to masz dopiero przer膮bane...

Co ma wsp贸lnego facet...

Co ma wsp贸lnego facet z dywanem? - Jak raz go po艂o偶ysz, to mo偶esz potem po nim 艂azi膰 ca艂e 偶ycie..

Dw贸ch d偶entelmen贸w na...

Dw贸ch d偶entelmen贸w na przyj臋ciu:
- Tamta brunetka w zielonej sukni - m贸wi wolno jeden upijaj膮c 艂yk z kielicha trzymanego w r臋ku - jest wyj膮tkowo szkaradna...
- Hmmm - odpowiada drugi i tak偶e wolno wypija 艂yk - tak si臋 sk艂ada, 偶e to moja 偶ona...
Pierwszy upija kolejny 艂yk:
- Ale w por贸wnaniu z moj膮 偶on膮 jest pi臋kna...