Na sali s膮dowej:...

Na sali s膮dowej:
- Czy oskar偶ony dawa艂 艣wiadkowi narkotyki?
- Nie dawa艂em.
- A 偶ona oskar偶onego dawa艂a?
- Nadal m贸wimy o narkotykach?

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu mi臋snego i pyta si臋:
-Jest kie艂bacha?
Ekspedientka na to:
-Nie. Jest trzonowy Mozarta.

Adam pyta Boga: - Panie...

Adam pyta Boga: - Panie Bo偶e, dlaczego stworzy艂e艣 Ew臋 tak zniewalaj膮co pi臋kn膮? - 呕eby艣 m贸g艂 si臋 w niej zakocha膰, Adamie! - Ale dlaczego w takim razie stworzy艂e艣 j膮 tak bezkrytyczn膮 i naiwn膮? - 呕eby ona mog艂a si臋 zakocha膰 w tobie!

Po pogrzebie....

Po pogrzebie.
- Przyszed艂em z艂o偶y膰 panu kondolencje z racji 艣mierci brata i zarazem gratuluj臋 z okazji dziedziczonego maj膮tku!

Narkoman trafi艂 do piek艂a....

Narkoman trafi艂 do piek艂a. Patrzy, a tam ca艂e 艂any marichuany.Napalony biegnie i rwie ca艂e nar臋cza. Nagle s艂yszy g艂os diab艂a:
- I czego rwiesz jak tam pe艂no narwane.
Narkoman patrzy i rzeczywi艣cie. No to przerzuca 偶eby szybciej sch艂o. Nagle s艂yszy g艂os diab艂a:
- I po co suszysz jak tam pe艂no ususzone.
Narkoman patrzy i rzeczywi艣cie. No to zaczyna skr臋ca膰 skr臋ty. Skr臋ca, skr臋ca, a diabe艂 m贸wi:
- I po co skr臋casz jak tam pe艂no naskr臋cane.
Narkoman popatrzy艂 i rzeczywi艣cie. Bierze wi臋c najwi臋kszego skr臋ta i pyta diab艂a:
- Masz mo偶e ogie艅?
A diabe艂 z u艣michem:
- By艂by ogie艅, by艂by raj......

By艂a niez艂a burza i facetowi...

By艂a niez艂a burza i facetowi zerwa艂o blach臋 z dachu.
Troch臋 j膮 pogi臋艂o, przy okazji wiec zabra艂 to do mechanika, 偶eby wyprostowa艂.
Po dw贸ch dniach mechanik dzwoni do niego:
- Panie, nie mam poj臋cia co pan z tym samochodem zrobi艂, ale za tydzie艅 b臋dzie do odebrania...

Szalupa ratunkowa, 艣rodek...

Szalupa ratunkowa, 艣rodek oceanu:
- ...a wi臋c panie Bosmanie, jedyny spos贸b okre艣lania stron 艣wiata bez
pomocy kompasu, jaki pan zna, to ten z mchem na p贸艂nocnej stronie drzew?

Dwaj informatycy przechwalaj膮...

Dwaj informatycy przechwalaj膮 si臋 co potrafi ich komputer.
Pierwszy m贸wi:
- Gdy przychodz臋 do domu, m贸j pecet automatycznie za艂膮cza linuxa i czeka a偶 przy nim usi膮d臋.
- Eee, to nic - m贸wi drugi - jak ja wracam z pracy, to m贸j komputer na dzie艅 dobry merda joystickiem!