#it
emu
psy
syn

Pewna para w 艣rednim...

Pewna para w 艣rednim wieku z p贸艂nocnej cz臋艣ci USA zat臋skni艂a w 艣rodku mro藕nej zimy do ciep艂a i zdecydowa艂a si臋 pojecha膰 na d贸艂, na Floryd臋, i zamieszka膰 w hotelu, w kt贸rym sp臋dzi艂a noc po艣lubn膮 20 lat wcze艣niej. M膮偶 mia艂 d艂u偶szy urlop, pojecha艂 wi臋c o dzie艅 wcze艣niej. Po zameldowaniu si臋 w recepcji odkry艂, 偶e w pokoju jest komputer i postanowi艂 wys艂a膰 maila do 偶ony. Niestety omyli艂 si臋 o jedn膮 liter臋. Mail znalaz艂 si臋 w ten spos贸b w Houston u wdowy po pastorze, kt贸ra wr贸ci艂a w艂a艣nie do domu z pogrzebu m臋偶a i chcia艂a sprawdzi膰, czy na poczcie elektronicznej s膮 jakie艣 kondolencje od rodziny i przyjaci贸艂. Jej syn znalaz艂 j膮 zemdlon膮 przed komputerem i przeczyta艂 na ekranie:
Do: Moja ukochana 偶ona
Temat: Jestem ju偶 na miejscu.
Wiem, 偶e jeste艣 zdziwiona otrzymaniem wiadomo艣ci ode mnie. Teraz maj膮 tu komputery i wolno wys艂a膰 maile do najbli偶szych. W艂a艣nie zameldowa艂em si臋. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Ciesz臋 si臋 na spotkanie. Mam nadziej臋, 偶e twoja podr贸偶 b臋dzie r贸wnie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawd臋 gor膮co".

Komentarze

nooo mocne... ale dobre

M膮偶 wraca do domu i widzi...

M膮偶 wraca do domu i widzi jak zona zmywa pod艂og臋 w do艣膰
seksownej
> pozycji. Nie wytrzyma艂, podbiega do niej.....rzuca si臋 na
ni膮 i
> huragan po prostu. Po wszystkim zona si臋 ubiera i m贸wi do
m臋偶a:
> - Ty jeste艣 tak samo pier...ty jak moi koledzy z pracy.

M膮偶 i 偶ona 艣wi臋tuj膮 swoj膮...

M膮偶 i 偶ona 艣wi臋tuj膮 swoj膮 50 rocznic臋 艣lubu. W pewnym momencie m膮偶 pyta 偶on臋:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzi艂a艣?
- Prosz臋, nie pytaj mnie o takie rzeczy...
- Ale nalegam, powiedz mi prosz臋!
- No dobrze, zdradzi艂am Ci臋 trzy razy.
- Trzy razy, jak to si臋 sta艂o?
- M臋偶u, czy pami臋tasz jak 35 lat temu chcia艂e艣 rozkr臋ci膰 sw贸j w艂asny biznes i 偶aden bank nie chcia艂 udzieli膰 Ci kredytu? A pami臋tasz jak sam prezes banku przyszed艂 do nas do domu pod Twoj膮 nieobecno艣膰 i zatwierdzi艂 kredyt bez 偶adnych dodatkowych pyta艅?
- Och kochanie, zrobi艂a艣 to dla mnie. Szanuj臋 Ci臋 jeszcze bardziej za to co zrobi艂a艣. Ale kiedy by艂 ten drugi raz?
- Pami臋tasz dziesi臋膰 lat temu sytuacj臋 kiedy mia艂e艣 ten straszliwy atak serca i 偶aden z lekarzy nie chcia艂 si臋 podj膮膰 ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodzi艂 si臋 Ciebie operowa膰 i dzi臋ki temu do dzisiaj jeste艣 w tak dobrej kondycji.
- Moja najdro偶sza, nie mog臋 wprost w to uwierzy膰, 偶e zrobi艂a艣 to dla mnie. Jestem Ci wdzi臋czny. Ale powiedz mi jak to by艂o tym trzecim razem.
- Czy pami臋tasz t臋 sytuacj臋 kiedy kilka lat temu chcia艂e艣 zosta膰 prezesem klubu golfowego i brakowa艂o Ci 17 g艂os贸w...

Czym si臋 r贸偶ni blondynka...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Matematyk pr贸buje wbi膰...

Matematyk pr贸buje wbi膰 gw贸藕d藕 w 艣cian臋. Nie udaje si臋. Podchodzi do niego fizyk. Matematyk si臋 skar偶y:
- Ten gw贸藕d藕 ma 艂epek nie z tej strony.
- Bo to gw贸藕d藕 do 艣ciany naprzeciwko.
Podszed艂 do nich programista:
- Mo偶e by si臋 da艂o go wbi膰, gdyby mie膰 odwrotny m艂otek.
Wchodzi in偶ynier:
- Nie mo偶ecie obr贸ci膰 tego gwo藕dzia?!
Programista wzi膮艂 gw贸藕d藕 i obr贸ci艂 go o 360 stopni...

Rozmowa znajomych:...

Rozmowa znajomych:
- By艂em na rozmowie kwalifikacyjnej.
- Tak, i co?
- A we藕, daj spok贸j...
- Co si臋 sta艂o?
- Teraz b臋d臋 musia艂 pracowa膰...

B贸g m贸wi do Adama:...

B贸g m贸wi do Adama:
- Adam daj 偶ebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No prosz臋 Adam daj!!
- Nie dam, mam jakie艣 z艂e przeczucie.

Sk膮d si臋 bior膮 awantury...

Sk膮d si臋 bior膮 awantury domowe...?...
ku przestrodze!

呕ona da艂a mi do zrozumienia, co chce dosta膰 na rocznic臋 艣lubu.
- Chc臋 co艣 b艂yszcz膮cego, co leci od zera do setki w
ci膮gu 3 sekund.
Wobec tego kupi艂em jej wag臋....
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Gdy wr贸ci艂em wczoraj do domu, 偶ona domaga艂a si臋, 偶ebym
j膮 zabra艂 w jakie艣 drogie miejsce.
Wobec tego zabra艂em j膮 na stacj臋 benzynow膮....
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Gdy sko艅czy艂em 65 lat, poszed艂em do ZUS, 偶eby z艂o偶y膰
podanie o emerytur臋.
Niestety, zapomnia艂em wzi膮膰 z domu legitymacj臋
ubezpieczeniow膮, wi臋c powiedzia艂em panience w okienku, 偶e wr贸c臋
p贸藕niej.
Panienka na to: Prosz臋 rozpi膮膰 koszul臋.
Gdy to zrobi艂em, panienka powiedzia艂a: - Te siwe w艂osy
na pana piersi s膮 dla mnie wystarczaj膮cym dowodem na to, 偶e jest pan w
wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan chodzi膰 do domu po legitymacj臋.
Gdy opowiedzia艂em o tym 偶onie, ona powiedzia艂a: -
Powiniene艣 by艂 spu艣ci膰 spodnie. Wtedy by艣 dosta艂 te偶 rent臋
inwalidzk膮....
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Poszli艣my z 偶on膮 na spotkanie maturzyst贸w z mojej
szko艂y, wiele lat po maturze. Zauwa偶y艂em pijan膮 kobiet臋, siedz膮c膮
samotnie przy s膮siednim stoliku.
呕ona spyta艂a:- Kto to jest?
Odpowiedzia艂em: - To moja by艂a sympatia. S艂ysza艂em, 偶e
gdy przerwali艣my nasz romans, ona zacz臋艂a pi膰 i od tej pory nigdy nie
by艂a trze藕wa.
呕ona na to: - Kto by pomy艣la艂, 偶e cz艂owiek mo偶e co艣
艣wi臋towa膰 tak d艂ugo?
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

呕ona m贸wi do mnie - Ju偶 si臋 nie kochali艣my ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty.
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

M膮偶 wpatruje si臋 w 艣wiadectwo 艣lubu.
- Czego tam szukasz? - pyta 偶ona.
- Terminu wa偶no艣ci!
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

呕ona do m臋偶a:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomo艣ci. Dobr膮 i z艂膮.
- No s艂ucham.
- Odchodz臋 od Ciebie.
- O.K., a ta z艂a?
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

M膮偶 pyta 偶on臋:
- Kochanie, co by艣 zrobi艂a gdybym wygra艂 w totka?
- Wzi臋艂abym po艂ow臋 wygranej i odesz艂a od ciebie - o艣wiadcza 偶ona.
- Trafi艂em tr贸jk臋, masz osiem z艂otych i wyp****! - odpowiada m膮偶
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego 艣lubu - jak j膮 uczcimy?
Na to m膮偶 odpowiada:
- Mo偶e minut膮 ciszy?
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

W艣ciek艂y m膮偶 wpada do domu i m贸wi do 偶ony:
- Wiesz co, ten facet spod pi膮tki spa艂 ju偶 z prawie ze
wszystkimi kobietami z naszego bloku, opr贸cz jednej.
呕ona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi by膰 ta Nowakowa spod tr贸jki...
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

呕ona do m臋偶a:
- Zobacz, ja musz臋 pra膰, prasowa膰, sprz膮ta膰, nigdzie nie
mog臋 wyj艣膰, czuj臋 si臋 jak Kopciuszek.
M膮偶 na to:
- A nie m贸wi艂em, 偶e ze mn膮 b臋dzie ci jak w bajce?
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Ksi膮dz podczas mszy w ko艣ciele:
- Ma艂偶e艅stwo to tak jakby dwa okr臋ty spotka艂y si臋 w porcie.
Jeden z m臋偶czyzn odzywa si臋 szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafi艂em na okr臋t wojenny

- Tak si臋 wczoraj u艣mia艂am w tym teatrze, kochany, 偶e
wr贸ci艂am do domu p贸艂偶ywa...
- Powinna艣 najdro偶sza p贸j艣膰 jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

M膮偶 do 偶ony:
- S艂uchaj! Jak nie b臋dziesz j臋cza艂a podczas seksu, to
s艂owo daj臋 rozwiod臋 si臋 z Tob膮!
- 呕ona wzi臋艂a to sobie do serca, ale na wszelki wypadek
przy nast臋pnej okazji pyta m臋偶a:
- Ju偶 mam j臋cze膰?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko g艂o艣no.
Za jaki艣 czas m膮偶 prawie w ekstazie:
- Teraz j臋cz, teraz!!!
呕ona:
- Olaboga!!!! Dzieci but贸w nie maj膮 na zim臋, ja w starej
sukience chodz臋, cukier podro偶a艂...
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieni膮dze z kasy, po
czym podchodzi do jednego z klient贸w i pyta:
- Widzia艂e艣, co zrobi艂em?
- Tak i mam zamiar zadzwoni膰 na policj臋.
Z艂odziej przy艂o偶y艂 mu pistolet do g艂owy i go zastrzeli艂.
Podszed艂 do nast臋pnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten
odpowiada:
- Nic nie widzia艂em i nic nie s艂ysza艂em, ale moja 偶ona widzia艂a.
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura.

Franek zwierza si臋 Ry艣kowi:
- Moja stara przysi臋g艂a, 偶e mnie zostawi, jak nie przestan臋 pi膰.
- I co?
- B臋dzie mi jej brakowa艂o.

- Hej Zenek. Zbieraj si臋 i chod藕 do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mog臋. 呕ona mi zmar艂a.
- To dam Ci gra膰 czarnymi.

Co jest dobrego w zimnej...

Co jest dobrego w zimnej pogodzie ?
Polacy trzymaj膮 rece w swoich kieszeniach.

- Straci艂em dzisiaj st贸w臋...

- Straci艂em dzisiaj st贸w臋 i przyjaciela..
- W jaki spos贸b?
- Po偶yczy艂em w艂a艣nie st贸w臋 przyjacielowi..