psy
#it
fut
lek
syn
hit
emu

Na zako艅czenie roku szkolnego...

Na zako艅czenie roku szkolnego dyrektorka zwraca si臋 do uczni贸w:
- 呕ycz臋 wam przyjemnych wakacji, du偶o rado艣ci i 偶eby艣cie we wrze艣niu wr贸cili do szko艂y m膮drzejsi.
- Nawzajem - odpowiada m艂odzie偶.

Pani pyta si臋 w szkole: ...

Pani pyta si臋 w szkole:
- Gdzie pracuj膮 wasi rodzice?
Ja艣 si臋 zg艂asza i m贸wi:
- M贸j tata wyk艂ada na Uniwersytecie.
- A co wyk艂ada?
- Kafelki!

Ogrodnik widzi, jak jego...

Ogrodnik widzi, jak jego synek pije du偶膮 ilo艣膰 wody. Pyta go:
- Jasiu, dlaczego pijesz tak du偶o wody?
- By艂em w ogrodzie i zjad艂em dwa kilogramy truskawek.
- A co to ma do rzeczy?
- Zapomnia艂em je przedtem umy膰!

W szkole na lekcji religii...

W szkole na lekcji religii ksi膮dz m贸wi do dzieci:
- Narysujcie dzieci anio艂ka.
Wszyscy rysuj膮 anio艂ki z dwoma skrzyd艂ami a Jasio z trzema.
- Jasiu, widzia艂e艣 anio艂ka z trzema skrzyde艂kami? - pyta ksi膮dz.
- A ksi膮dz widzia艂 z dwoma?

Pani w szkole pyta Justyn臋,...

Pani w szkole pyta Justyn臋, jakie ma zwierz膮tko w domu.
A na to Justyna:
- Pieska.
Pyta te偶 Artura, jakie ma zwierz膮tko w domu.
A na to Artur:
- Kota.
Pani pyta Jasia:
- Jasiu, a Ty jakie masz zwierz膮tko w domu?
A na to Jasiu:
- Sow臋 na k贸艂kach - m贸wi Jasiu.
A pani:
- No to ja dzi艣 przyjd臋 do Ciebie zobaczy膰 t臋 sow臋 na k贸艂kach.
Pani przysz艂a do Jasia i m贸wi:
- Jasiu, poka偶 mi t臋 sow臋 na k贸艂kach.
Jasiu przywozi swego dziadka na w贸zku inwalidzkim i si臋 pyta Dziadka:
- Dziadku, kiedy ostatni raz by艂e艣 w kiblu??
A na to Dziadek:
-huhuhu huhuhu

S膮 18-letnie urodziny...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Nauczycielka daje klasie...

Nauczycielka daje klasie zadanie:
-u艂贸偶cie zdanie zawieraj膮ce s艂owo ANANAS.
Pierwsza zg艂asza si臋 Ma艂gosia:
-Ananas jest zdrowym owocem.
P贸藕niej zg艂asza si臋 Pawe艂:
-Ananas ro艣nie na palmach.
Teraz ty Jasiu m贸wi nauczycielka.
A Jasiu na to:
-Basia pu艣ci艂a b膮ka A NA NAS leci smr贸d.

Tata Jasia jest s艂ynnym...

Tata Jasia jest s艂ynnym lekarzem. Ja艣 zawsze przedstawia si臋:
- Jestem synkiem doktora Kowalskiego.
Mama stwierdzi艂a, 偶e to nie艂adnie si臋 tak chwali膰 i m贸wi:
- Wiesz Jasiu, nie m贸w, 偶e jeste艣 synem doktora Kowalskiego. Przedstawiaj si臋 po prostu jako Ja艣 Kowalski.
Kilka dni p贸藕niej jeden z pacjent贸w spotka艂 Jasia na ulicy. Pog艂aska艂 go po g艂owie i pyta:
- To ty jeste艣 synkiem doktora Kowalskiego?
- Zawsze tak twierdzi艂em - odpowiada Ja艣. - Ale mama m贸wi, 偶e nie...

Mama m贸wi do Jasia:...

Mama m贸wi do Jasia:
- Dzisiaj wychowawczyni zn贸w si臋 na ciebie skar偶y艂a.
- To niemo偶liwe! Dzisiaj ca艂y dzie艅 by艂em na wagarach.

Lato, popo艂udnie, m膮偶...

Lato, popo艂udnie, m膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Mo偶e p贸jdziemy do 艂贸偶ka?
- Ale Jasiu jeszcze nie 艣pi, jak mu wyt艂umaczysz, 偶e tak wcze艣nie do 艂贸偶ka idziemy? A jak co艣 us艂yszy?
- Ja to za艂atwi臋 - m贸wi m膮偶 i idzie do Jasia.
- Jasiu, sta艅 w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za ka偶dego dostaniesz ode mnie z艂ot贸wk臋.
Jasiu idzie do okna, rodzice do 艂贸偶ka. Jasiu liczy:
- Z艂oty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wysz艂a,
procesja pogrzebowa idzie...