- Nie rozumiem, jak ty...

- Nie rozumiem, jak ty mog艂a艣 wyj艣膰 za kulawego!
- To co! Przecie偶 on tylko wtedy kuleje, gdy chodzi!

W 艣rodku nocy m膮偶 zrywa...

W 艣rodku nocy m膮偶 zrywa si臋 z 艂o偶a i przest臋puj膮c z nogi na nog臋 trzyma si臋 za krocze. Zaspana 偶ona pyta si臋 go:
- Co ci si臋 sta艂o?
- Aaaaa... bo nagle mi si臋 baby zachcia艂o.
呕ona rozkosznie si臋 przeci膮ga i m贸wi:
- To zapraszam.....
M膮偶 na to:
- Eeee niee.... rozchodz臋 to

Zm臋czony podr贸偶膮 facet...

Zm臋czony podr贸偶膮 facet przybywa do hotelu. Bardzo zm臋czony ca艂odzienn膮 podr贸偶膮, prosi recepcjonist臋 o pojedynczy pok贸j. W czasie gdy recepcjonista wype艂nia艂 dokumenty, podr贸偶ny rozgl膮da艂 si臋 dooko艂a. W holu zauwa偶y艂 blondynk臋, sex bomba. M贸wi recepcjoni艣cie, 偶eby si臋 chwil臋 wstrzyma艂, bo zaraz wr贸ci. Wr贸ci艂 z ow膮 blondynk膮.
- Ach, co za niesamowite spotkanie, moja "偶ona" tutaj. Chyba b臋d臋 potrzebowa艂 podw贸jnego pokoju na t臋 noc.
呕yczenie klienta rozkazem. Rano przychodzi uregulowa膰 rachunek.
- 3000 euro ?! Co to ma znaczy膰 ?! Sp臋dzi艂em tutaj tylko jedn膮 noc !
- Pan jedn膮, ale pa艅ska 偶ona ju偶 3 tygodnie.

Ona i on siedz膮 blisko...

Ona i on siedz膮 blisko siebie na kanapie.
- Chc臋 panu zwr贸ci膰 uwag臋, 偶e za godzin臋 wr贸ci m贸j m膮偶...
- Przecie偶 nie robi臋 nic niestosownego.
- No w艂a艣nie, a czas leci...

M膮偶 robi jajecznic臋....

M膮偶 robi jajecznic臋. Nagle 偶ona wpada do kuchni.
- Ostro偶nie!!! 鈥 krzyczy. 鈥 UWA呕AJ!!! Wi臋cej mas艂a!!! Cholera, sma偶ysz za du偶o jajek na raz!!! ZA DU呕O!!! Mieszaj! MIESZAJ SZYBCIEJ!!! Dodaj jeszcze mas艂o!!! GDZIE JEST MAS艁O??? Jajka si臋 przyklej膮!!! UWA呕AJ!!! Powiedzia艂am 鈥 UWA呕AJ!!! NIGDY mnie nie s艂uchasz, jak robisz jajecznic臋!!! NIGDY!!! Odwr贸膰 jajka!!! SZYBKO!!! Nienormalny jeste艣??? Ca艂kiem ci臋 pogi臋艂o??? S脫L!!! U呕YJ SOLI!!! S脫脫脫脫脫脫L!!!
M膮偶 w zdumieniu patrzy na 偶on臋:
- Odbi艂o ci? My艣lisz, 偶e nie potrafi臋 zrobi膰 jajecznicy?
- Chcia艂am ci tylko u艣wiadomi膰, co prze偶ywam, kiedy prowadz臋 samoch贸d.

呕ona widzi m臋偶a, kt贸ry...

呕ona widzi m臋偶a, kt贸ry kroi Viagr臋 na 4 cz臋艣ci.
- Czemu j膮 kroisz na 4 cz臋艣ci? - pyta
- Chcia艂em ci臋 tylko poca艂owa膰.

Ecik jest w 艂贸偶ku z 偶on膮...

Ecik jest w 艂贸偶ku z 偶on膮 Masztalskiego. A tu nagle s艂ycha膰 klucz w zamku.
- O cholera, to m贸j m膮偶! - krzyczy Masztalska.
Ecik wyskakuje go艂y z 艂贸偶ka i rzuca si臋 po ubrania. Nie zd膮偶y艂 si臋 ubra膰, bo nagle do pokoju wszed艂 Masztalski. Widz膮c go艂ego Ecika m贸wi:
- Ecik, ja ciebie uwa偶a艂em za kumpla. A ty z moja 偶on膮... Teraz to ci臋 k..a zabije!!! Masztalski si臋ga po siekier臋. Ecik ucieka na balkon. Ecik patrzy w d贸艂, a tam 10 pi臋ter do ziemi! Co robi膰?!Nagle jaki艣 tajemniczy glos z nieba m贸wi:
- Ecik! Pierdnij najmocniej jak potrafisz. Blok si臋 zawali a ty spadniesz na d贸艂 bez szwanku!!!Ecik napr臋偶y艂 si臋 i pierdn膮艂 na maxa. Faktycznie blok si臋 zacz膮艂 rozlatywa膰.Ecik spada w d贸艂... Nagle Ecik czuje, 偶e kto艣 go za ramie szarpie.
- Ecik! Ecik! Nie do艣膰, 偶e spicie na 偶ebraniu to jeszcze mi tu pierdzicie!!!

艢wie偶o za艣lubiona kobieta...

艢wie偶o za艣lubiona kobieta posz艂a do swojej przyjaci贸艂ki.
- No i jak ci si臋 z nim 偶yje? - spyta艂a przyjaci贸艂ka.
- Fatalnie - zacz臋艂a si臋 skar偶y膰 panna m艂oda - Je jak 艣winia, nie myje si臋, 艣mierdzi jak skunks i wsz臋dzie zostawia swoje brudne ciuchy. Jak patrz臋 na niego to robi mi si臋 md艂o i prawie nie jem, bo nic nie mog臋 prze艂kn膮膰.
- C贸偶 - odrzek艂a przyjaci贸艂ka. - Dlaczego go nie zostawisz?
- Jeszcze troch臋. Najpierw chc臋 z pi臋膰 kilo schudn膮膰.

呕ona wraca do domu zm臋czona...

呕ona wraca do domu zm臋czona po d艂ugim dniu pracy i zastaje m臋偶a w 艂贸偶ku ze swoj膮 dobr膮 przyjaci贸艂k膮. Mocno zaskoczona pyta:
- I co teraz masz zamiar zrobi膰?
M膮偶 przerywa akcj臋 i ca艂kiem spokojnie odpowiada:
- W艂a艣ciwie to brak mi ju偶 pomys艂u...przerobili艣my ju偶 wszystkie pozycje.

Pewna kobitka mia艂a problem...

Pewna kobitka mia艂a problem z m臋偶em - strasznie bidulek chrapa艂, co nie pozwala艂o jej si臋 w nocy wyspa膰. Chodzili po lekarzach, specjalistach...nic. Pewnego dni spotka艂a s膮siadk臋 i gdy jej opowiedzia艂a o problemie, ta zaproponowa艂a jej wizyt臋 u pewnej znachorki, kt贸ra pono膰 wszystkie przypad艂o艣ci leczy膰 umie. Kobita leci
pod wskazany adres, przedstawia sytuacj臋, ta chwil臋 si臋 zastanawia i m贸wi:
- Jak stary zacznie chrapa膰, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita si臋 wqr..., opieprzy艂a znachork臋, 偶e naiwnych ludzi tylko naci膮ga膰 umie i 偶e z艂amanego grosza jej nie da i polecia艂a do chaty. W nocy ta sama historia...stary pi艂uje ju偶 drug膮 godzin臋...kobitka my艣li sobie: "Ehh...spr贸buj臋 tak zrobi膰, jak znachorka m贸wi艂a..". Rozszerza staremu nogi i.... cisza...Nast臋pnego dnia leci z samego rana do znachorki... przeprosiny... bombonierka... podw贸jne honorarium...
Oczywi艣cie ciekawo艣膰 nie dawa艂a jej spokoju wi臋c pyta:
- Pani... ale na czym polega ten trick z tymi nogami?!
Znachorka:
- Moja droga... zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziur臋 i cugu ni ma...