#it
emu
fut
hit
psy
syn

Niewidomy wchodzi do...

Niewidomy wchodzi do sklepu odzie偶owego z psem przewodnikiem. Staje na 艣rodku sklepu, bierze psa za ogon i zaczyna nim wywija膰. Zdziwiony sprzedawca pyta:
- Mo偶e w czym艣 pom贸c?
- Nie dzi臋kuj臋 tylko si臋 rozgl膮da艂em.....

Jak post臋powa膰 z kobiet膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

B贸g stworzy艂 ludzi tak,...

B贸g stworzy艂 ludzi tak, aby ka偶dy by艂 inny.
A偶 doszed艂 do Chin i mu si臋 odechcia艂o.

Przychodzi klient do...

Przychodzi klient do sklepu meblowego i m贸wi:
- Interesuj膮 mnie drzwi.
A sprzedawca na to:
- Zaje****e ma pan zainteresowania.

鈥 Dobry wiecz贸r, mam...

鈥 Dobry wiecz贸r, mam na imi臋 Kasia, jestem pana now膮 s膮siadk膮.
鈥 Mi艂o mi, Dawid.
鈥 Chc臋 dzi艣 poszale膰: popi膰, popali膰 i dyma膰 si臋 ca艂膮 noc! Masz wolny wiecz贸r?
鈥 TAK!
鈥 Uff, super. To zostawi臋 ci mojego pieska.

Pani Kowalska rozmawia...

Pani Kowalska rozmawia z s膮siadk膮:
- M贸j m膮偶 ma niesamowite szcz臋艣cie! Dopiero wczoraj wykupi艂 ubezpieczenie a ju偶 dzisiaj wpad艂 pod samoch贸d.

- Jak si臋 nazywa obni偶enie...

- Jak si臋 nazywa obni偶enie terenu na kt贸rym mieszka Wojciech Mann?
- Mandolina.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Macie jakie艣 bardzo trudne puzzle?
- Mamy. Mo偶e by膰 pustynia 500 cz臋艣ci?
- Nie To na pi臋膰 minut. Mo偶e co艣 ci臋偶szego.
- No a np. ocean 1500 cz臋艣ci?
- Nie, 10 minut!
- No to najtrudniejszy zestaw: niebo noc膮 - 2500 cz臋艣ci.
- Nie macie naprawd臋 nic trudniejszego? Mo偶e by膰 tr贸jwymiar...
- Niech pan idzie do piekarni po bu艂k臋 tart膮 i posk艂ada sobie z niej rogalik

艢rodek grudnia. Od dw贸ch...

艢rodek grudnia. Od dw贸ch miesi臋cy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze w艂a艣nie dzwoni telefon.
- Dzie艅 dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwoni臋 by spyta膰 co by pan chcia艂 dosta膰 na 艣wi臋ta.
Ambasador nie jest g艂upi. Doskonale zna zasady, wi臋c nie b臋dzie 偶adnego skandalu.
- Prosz臋 pos艂ucha膰, Panie Smith: nie chc臋 偶adnego prezentu. Wykluczone! To mog艂oby by膰 postrzegane jako 艂ap贸wka i ja do tego nie dopuszcz臋. Do widzenia.
Nast臋pnego dnia znowu telefon.
- Dzie艅 dobry, to znowu ja, mo偶e si臋 pan jednak namy艣li艂 i powie co chcia艂by otrzyma膰 jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyja艣nia dlaczego nie bierze 偶adnych prezent贸w i rozmowa wkr贸tce si臋 ko艅czy. Nast臋pnego dnia dziennikarz z New York Timesa dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest ju偶 wyra藕nie wkurzony.
- Panie! My艣la艂em, 偶e sobie ju偶 wszystko wyja艣nili艣my! 呕adnych prezent贸w!
Jednak po chwili nieco si臋 uspokaja i spokojnym g艂osem dodaje:
- No dobrze, niech b臋dzie koszyk owoc贸w. Tak, owoce b臋d膮 w porz膮dku. Naprawd臋. Teraz ambasador ma nadziej臋, dziennikarz da mu spok贸j. To pewne, wszak owoce s膮 niegro藕ne i nie spowoduj膮 niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni p贸藕niej The New York Times publikuje:

Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdk臋:
Niemiecki ambasador 偶yczy sobie stabilnej ekonomii na 艣wiecie.
Francuski ambasador 偶yczy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunk贸w.
Szwedzki ambasador 偶yczy sobie aby znikn膮艂 problem g艂odu trzeciego 艣wiata.
Norweski ambasador chce koszyk owoc贸w

Jaki jest najwi臋kszy...

Jaki jest najwi臋kszy szczyt pija艅stwa?
Tak upi膰 艣limaka, 偶eby nie trafi艂 do domu.