psy
fut
lek
emu
hit
#it
syn

Niewidomy wchodzi do...

Niewidomy wchodzi do sklepu odzie偶owego z psem przewodnikiem. Staje na 艣rodku sklepu, bierze psa za ogon i zaczyna nim wywija膰. Zdziwiony sprzedawca pyta:
- Mo偶e w czym艣 pom贸c?
- Nie dzi臋kuj臋 tylko si臋 rozgl膮da艂em.....

Przychodzi pacyfista...

Przychodzi pacyfista na komisj臋 wojskow膮 i oznajmia:
- Ja nie mog臋 do wojska, ja broni nie bior臋 do r臋ki, 偶yj臋 w zgodzie z natur膮, ze zwierzakami...
- Dobra, b臋dziesz wrzuca膰 skunksy do czo艂g贸w przeciwnika.

- Co tam s艂ycha膰?...

- Co tam s艂ycha膰?
- Nie wiem. Dawno tam nie by艂em.

Przychodzi Buzek do Kwa艣niewsk...

Przychodzi Buzek do Kwa艣niewskiego. Siadaj膮 przy stole. Prezydent patrzy na niego ... - marne to, oczka podkr膮偶one, r膮czki mu chodz膮. Kwachu pyta:
- Panie premierze, wygl膮da pan nie najlepiej, co si臋 sta艂o?
Buzek na to m贸wi:
- Kurcze Olek dajmy spok贸j tym konwenansom. Powiedz mi, do cholery, jak ty to robisz?! Otaczasz si臋 samymi fachowcami, ekspertami pod ka偶dym wzgl臋dem, masz kogo do telewizji pos艂a膰 do ka偶dego programu, twoja kancelaria pe艂na jest dobrych doradc贸w, prawnik贸w, ludzi od medi贸w, nawet 偶ona ci pomaga i wyci膮gnie ci臋 z najwi臋kszej opresji itd...., A ja: ca艂y m贸j gabinet to banda kretyn贸w, moi doradcy to infantylne gnojki, m贸j sekretariat wype艂niaj膮 troglodyci. No powiedz, jak ja mam mie膰 dobre notowania pracuj膮c z takim mot艂ochem, no jak!! Olek prosz臋 ci臋, powiedz mi, jak ty sprawdzasz swoje otoczenie i doradc贸w, 偶eby si臋 dowiedzie膰,
kt贸rzy si臋 nadaj膮, a kt贸rzy nie??!
(ko艅czy艂 ju偶 chlipa膰 Kwachowi w r臋kaw).
Olek popatrzy艂 i zamy艣li艂 si臋, po kilku sekundach milczenia m贸wi:
- Dobra, panie profesorze, powiem to panu, bo szkoda mi si臋 pana zrobi艂o. Po prostu przeprowadzam ma艂y test.
- Test? Jaki test?- pyta Buzek.
- A zaraz go panu zademonstruje.
- RYYYYSIEK !!!!! wola Kwachu.
Po chwili do gabinetu wbiega sapi膮c i dysz膮c Kalisz.
- S艂uchaj no Rysiu powiedz swemu prezydentowi taka rzecz: kto to jest jest synem twojej matki ale nie jest twoim bratem?
Kalisz przymru偶y艂 oczka i po 4 sekundach m贸wi:
- To proste, to musz臋 by膰 ja!
- Dobrze, Rysiu, mo偶esz odej艣膰.
Drzwi si臋 zamkn臋艂y.
- Widzi pan profesor, sprawdzam w ten spos贸b ka偶dego z mojego otoczenia. Jak 藕le odpowie to won!
- Doskonale!- ucieszy艂 si臋 Buzek - Musz臋 to wypr贸bowa膰.
Nast臋pnego dnia przechadza si臋 Buzek w kuluarach sejmowych i my艣li, kogo by tu przydyba膰 i wypr贸bowa膰. Nagle patrzy, a tu Handke pr贸buje uciec do sali kolumnowej udaj膮c, 偶e nie widzi swojego szefa. Buzek szybkim susem dopad艂 balustrady i wola go. Chc膮c nie chc膮c minister edukacji pocz艂apa艂 do Buzka.
- Mirek powiedz mi, kto to jest - jest synem twojej matki, ale nie jest twoim bratem?
Handke zbarania艂. Po chwili:
- Ale偶 panie premierze, nie mog臋 tak od razu udzieli膰 odpowiedzi, to mo偶e by膰 bardzo pochopne, musze mie膰 wi臋cej czasu, my艣l臋, 偶e do jutra m贸g艂bym postara膰 si臋 偶ebra膰 odpowiednie dane i udzieli膰 przynajmniej wst臋pnej odpowiedzi...
Buzek si臋 skrzywi艂.
- Dobra, Mirek, do jutra masz czas.
Handke w te p臋dy pogna艂 do ministerstwa, powo艂a艂 sztab kryzysowy, zam贸wi艂 ekspertyzy, analizy. Za pieni膮dze z rezerwy MEN-u zosta艂a utworzona specjalna kom贸rka do uporania si臋 z problemem. Siedz膮, my艣l膮 i nic. Nikomu nic do g艂owy nie przychodzi. Siedzieli tak a偶 do rana. W ko艅cu Handke my艣li:
- Kurcze, zadzwoni臋 do Balcerowicza- m贸wi膮, 偶e to podobno nieg艂upi facet, mo偶e on cos pomo偶e. Jak pomy艣la艂 tak zrobi艂.
Odbiera zaspany Balcerowicz.
- Panie premierze, mam do pana takie ma艂e pytanie: kto to jest synem twojej matki, ale nie jest twoim bratem?
- Oczywi艣cie, 偶e to jestem ja!!!- wrzasn膮艂 Balcerowicz i trzasn膮艂 s艂uchawk膮. Uradowany Handke biegnie do URM-u, wpada do kancelarii premiera dr膮c si臋 wniebog艂osy:
- Wiem! Wiem!
Z gabinetu wychodzi Buzek.
- No s艂ucham, Mirek, s艂ucham?
- To jest oczywi艣cie Leszek Balcerowicz!
Buzkowi zw臋zi艂y si臋 oczy, ca艂y posinia艂 i wrzasn膮艂.
- WON!!! WON!!! Won st膮d ciemna maso!!! To jest Rysiek Kalisz!!!

Facet wchodzi z pistoletem...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawia trzech staruszk贸w:...

Rozmawia trzech staruszk贸w:
- Ta dzisiejsza m艂odzie偶 to taka okropna, ci膮gle tylko pij膮 i pal膮!
- Panie, to nic! Narkotyki bior膮 i 膰paj膮!
- To jeszcze nic! - wtr膮ca trzeci. - Wczoraj wchodz臋 na klatk臋 schod贸w i s艂ysz臋 g艂osy z piwnicy: "J贸zek, zbij 偶ar贸wk臋, to wezm臋 do buzi...", no Panie, to偶 to oni nawet szk艂o jedz膮!!!

Nalepki na samochodach:...

Nalepki na samochodach:

* Tak, to prawda, jestem wolniejszy....ale i tak jad臋 przed
Tob膮
* Nie spiesz臋 si臋, jad臋 do pracy...
* Wal 艣mia艂o. Ty p艂acisz!
* MOCY PRZYBYWAJ - na maluchu
* M贸j drugi samoch贸d to porsche
* Ubezpieczony przez mafi臋, stuknij mnie, a my stukniemy
ciebie!
* NIE TR膭B! OBUDZISZ KIEROWC臉!
* SAMOCH脫D PU艁APKA , ZAPARKUJ GDZIE INDZIEJ
* Je艣li widzisz ten napis. to jedziesz STANOWCZO za blisko
* UWAGA! Mam prawko od tygodnia...
* Garbus nie gubi oleju, tylko znaczy sw贸j teren!
* Nie tr膮b, szybciej nie mog臋.
* Nie tr膮b, robim co mo偶em!
* Mam zepsuty klakson. Obserwuj 艣rodkowy palec u r臋ki.
* Prosz臋 nie wje偶d偶a膰 mi w baga偶nik - m贸j prawnik jest na
urlopie.
* Uwaga! Kierowca ma przy sobie tylko 20 z艂 w drobnej amunicji.
* Narkotykom powiedzia艂em: NIE. Ale nie pos艂ucha艂y.
* Nie pij za kierownic膮. Stukniesz kogo艣 w zderzak i sobie
rozlejesz.
* Nie jeste艣 hemoroidem - nie trzymaj si臋 mojego ty艂ka.
* Co tak blisko, przecie偶 w og贸le si臋 nie znamy!
* Taks贸wka mamusi
* JAK DOROSN臉 B臉D臉 MERCEDESEM
* 2 fast 4 you
* Wal 艣mia艂o. Zbieram na nowy!
* Uwa偶aj na idiot臋 kt贸ry za mn膮 jedzie
* SPONSORED BY DADY
* Stare ale sp艂acone
* Demon Pr臋dko艣ci - Na Trabancie
* Wyprzedzaj! Kto艣 ju偶 czeka na Twoj膮 nerk臋
* Je艣li mo偶esz przeczyta膰 ten napis to znaczy ze umiesz czyta膰!
* Je艣li nie podoba Ci si臋 m贸j styl jazdy - zejd藕 z chodnika.
* NAS NIE DOGANIAT
* MAFIA - samoch贸d s艂u偶bowy
* Nie wierz臋 w rdz臋.
* Wal 艣mia艂o to samoch贸d te艣ciowej.
* UWAGA!! BABA!!
* UWAGA!!! Z艂y w贸z... a kierowca jeszcze gorszy
* Kierowca po do艣wiadczeniach
* Wyci膮gam pochopne wnioski - Na Tirze

Wisz膮 dwa leniwce na...

Wisz膮 dwa leniwce na drzewie. Pierwszego dnia, nic, drugiego nic, trzeciego te偶. Czwartego dnia jeden z nich poruszy艂 g艂ow膮. A drugi na to:
-Rysiek, ale偶 ty jeste艣 nerwowy!

Tury艣ci!...

Tury艣ci!
Je艣li kiedy艣, gdzie艣 straszliwie si臋 zgubicie... oto co nale偶y uczyni膰: rozgl膮damy si臋 bacznie wok贸艂, wybieramy jedn膮, pierwsz膮 lepsz膮 drog臋 i konsekwentnie trzymamy si臋 jej do samego ko艅ca.
Potem, z Rzymu to ju偶 艂atwizna...