Noworoczne postanowienia...

Noworoczne postanowienia

2010: B─Öd─Ö lepszym m─Ö┼╝em dla mojej Mary.
2011: Nie rozwiod─Ö si─Ö z moj─ů Mary.
2012: Postaram si─Ö odzyska─ç moj─ů Mary.
2013: B─Öd─Ö lepszym m─Ö┼╝em dla Wandy.

- Jest po prostu za gor─ůco,...

- Jest po prostu za gor─ůco, ┼╝eby w┼éo┼╝y─ç ubranie - powiedzia┼é m─ů┼╝ wychodz─ůc spod prysznica. - Jak s─ůdzisz, kochanie, co powiedzieliby s─ůsiedzi, gdybym w takim stanie wyszed┼é strzyc trawnik?
- Prawdopodobnie, że wyszłam za ciebie dla pieniędzy - odpowiedziała żona.

Mlode mazenstwo tuz przed...

Mlode mazenstwo tuz przed noca poslubnej.

Maz:
,,Kochanie,ilu kochank├│w mialas przedemna?"

Zona milczy!

Maz:,, Skarbie, przepraszam, chyba nie obrazilem cie tym pytaniem?"

Zona:,, Nie,ja licze !"

Żona mówi do Rewińskiego: ...

Żona mówi do Rewińskiego:
- Musisz wreszcie wybra─ç: albo ja albo piwo.
- A ile byłoby tego piwa?...

Kieruj─ůca samochodem...

Kieruj─ůca samochodem ┼╝ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, ten pan biegnie przed samochodem... Co mam zrobi─ç?
- Skarbie, zjed┼║ jak najszybciej z chodnika!

- Wyobra┼║ sobie: wracam...

- Wyobra┼║ sobie: wracam wczoraj niespodziewanie do domu i zastaje moja ┼╝on─Ö w ┼é├│┼╝ku z jakim┼Ť Francuzem..
- I co powiedzia┼ée┼Ť??
- A co miałem powiedzieć?? Przecież wiesz, że nie znam francuskiego.

Małżonek wraca ze szpitala,...

Ma┼é┼╝onek wraca ze szpitala, gdzie odwiedza┼é bardzo chor─ů te┼Ťciow─ů i z┼éy jak nieszcz─Ö┼Ťcie m├│wi do ┼╝ony:
- Twoja matka jest zdrowa jak ryba, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - mówi żona. Wczoraj doktor powiedział mi, że mama jest w stanie agonalnym.
- Nie wiem co on Tobie powiedział ale mnie, k***a radził przygotować się na najgorsze.

Wraca m─ů┼╝ z pracy do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Wiesz co, nasz Franek dzi┼Ť dosta┼é dwoje z geografii, bo nie wiedzial gdzie le┼╝y Afryka.
- To musi by─ç gdzie┼Ť niedaleko, bo u nas w warsztacie pracuje Murzyn i doje┼╝d┼╝a do roboty rowerem.

Jedzie pokłócone małżeństwo...

Jedzie pok┼é├│cone ma┼é┼╝e┼ästwo samochodem. Nagle ┼╝ona zauwa┼╝a dwie ┼Ťwinie i m├│wi do m─Ö┼╝a:
- O Twoja rodzina.
M─ů┼╝ na to:
- Tak, te┼Ťciowie