#it
emu
psy
syn

Pewien facet podejrzewaj─ůc...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kurort. W jacuzzi, wygodnie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Remi Gaillard nago w windzie [cenzura]

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dziewica Orleańska postanowiła...

Dziewica Orleańska postanowiła udać się do piekła, aby nawracać diabły. Po tygodniu telefonuje do Pana Boga:
- Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam palić papierosy.
Po tygodniu telefonuje:
- Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam pić wódkę.
Po kolejnym tygodniu dzwoni po raz trzeci:
- Tu Orleańska...

Na wykładzie w akademii...

Na wykładzie w akademii medycznej.
- Sperma opr├│cz innych zwi─ůzk├│w zawiera r├│wnie┼╝ glukoz─Ö konieczn─ů plemnikom do ┼╝ycia.
Studentka:
- Panie profesorze, glukoz─Ö tak─ů jak owoce...?
- Jak najbardziej!
Studentka:
- To dlaczego nie czuć iż jest ona słodka?
- Albowiem receptory smaku znajduj─ů si─Ö na czubku j─Özyka, a nie na migda┼éach!

Jad─ů sobie w kuszetce...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi kobieta do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Poderwa┼éem pewn─ů ┼╗yd├│wk─Ö...

Poderwa┼éem pewn─ů ┼╗yd├│wk─Ö w knajpie. Gdy przyszli┼Ťmy do mnie kl─Ökn─Ö┼éa, rozpi─Ö┼éa m├│j rozporek, spojrza┼éa w g├│r─Ö i rzek┼éa:
- Ty pieprzony k┼éamco. M├│wi┼ée┼Ť, ┼╝e jest taki du┼╝y, ┼╝e zrobienie loda b─Ödzie niemo┼╝liwe.
- Mówiłem o Twoim nosie.

Na werandzie siedz─ů sobie...

Na werandzie siedz─ů sobie w bujanych fotelach dziadek z babci─ů.
Nagle ni z tego ni z owego babcia wali dziadka w łeb tak, że ten aż spada z werandy prosto w krzaki
Dziadek, wyczo┼éguj─ůc si─Ö, pyta ze zdumieniem:
- A to za co było?!
- A za to, że masz małego ptaszka
Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł,
i po chwili nagle: ┼éup!babci─Ö w g┼éow─Ö, i tym razem ona l─ůduje w krzakach.
- Hej! A to za co?! - pyta zaskoczona babcia
- A za to, ┼╝e wiesz, ┼╝e s─ů w r├│┼╝nych rozmiarach...

- Ci─ůgle obiecujesz mi...

- Ci─ůgle obiecujesz mi prezenty - m├│wi ona - ale jeszcze nigdy niczego mi nie kupi┼ée┼Ť.
- Poprawie si─Ö kochanie...Ju┼╝ nigdy niczego nie b─Öd─Ö ci obiecywa.