OBIEKT PO呕膭DANIA...

OBIEKT PO呕膭DANIA

Jaki艣 czas temu, pomieszkiwa艂 u nas kumpel, kt贸ry pracowa艂 jako kurier. Pewnego dnia wraca do cha艂upy z艂y jak osa. Pytam, co go tak wyprowadzi艂o z r贸wnowagi. [K]olega opowiada:
[K] - Wiesz jak u nas jest. Nie p艂ac膮 mi za niedostarczon膮 paczk臋.
Ja - No wiem, ale to tak zawsze by艂o...
[K] - To s艂uchaj... Mam dzisiaj paczk臋 do dostarczenia, du偶膮 i za pobraniem...
Patrz臋 na adres - Zadupie wielkie. 50 kilometr贸w od wszystkich innych paczek. Dzwoni臋 do kobiety i m贸wi臋, 偶e kurierem jestem, 偶e jest paczka, 偶e za pobraniem, m贸wi臋 ile tego pobrania i pytam, czy mam przyjecha膰 dzisiaj, czy umawiamy si臋 na inny termin. Kobieta m贸wi:
- Przyje偶d偶aj pan!
Zostawi艂em j膮 sobie na ostatnie dostarczenie i po robocie lec臋 te 50 km do tego Zadupia. Staj臋 przed domem, dzwoni臋 do drzwi, otwiera jaka艣 babina, m贸wi臋, 偶e paczuszk臋 mam do pani XY, a ona mi na to:
- Wie pan, ona tu ju偶 nie mieszka.
Normalnie mnie zamurowa艂o...
- Ale jak to? 鈥 pytam - Dzwoni艂em przecie偶, m贸wi艂a Pani, 偶e wszystko OK i 偶e mam przyjecha膰!
Kobiecina na to:
- No tak, ale ja to chcia艂am tylko zobaczy膰 jak kurier wygl膮da...

OGRANICZONA 呕YCZLIWO艢膯...

OGRANICZONA 呕YCZLIWO艢膯 W艢R脫D KIEROWC脫W

Pracuj臋 przez ulic臋 z urz臋dem skarbowym. Wchodzi facet, kseruje PIT-y, VAT-y i inne takie, i pyta:
- Czy to czerwone tico to kt贸rej艣 z pa艅?
- Nie, a co si臋 sta艂o?
- A bo na 艣wiat艂ach stoi, i potem b臋dzie trzeba pcha膰.
Wygl膮dam przez okienko i m贸wi臋 do faceta:
- To samoch贸d pani z urz臋du skarbowego...
Na co facet z zaci臋to艣ci膮 na twarzy:
- A to niech pcha!!!

Trzy miesi膮ce temu zmar艂...

Trzy miesi膮ce temu zmar艂 m贸j tata. Dwa dni po jego pogrzebie mama wy艂膮czy艂a jego telefon. Wczoraj chcia艂a zadzwoni膰 do mojego brata, ale okaza艂o si臋, 偶e ma za ma艂o 艣rodk贸w na koncie. Nie my艣l膮c wzi臋艂a telefon taty. Po sprawdzeniu stanu konta okaza艂o si臋, 偶e by艂o 15zl. Wybra艂a numer i... brat o ma艂o nie dosta艂 zawa艂u, gdy zobaczy艂, 偶e TATA dzwoni. Do mamy p贸藕niej dopiero dotar艂o co zrobi艂a. YAFUD

PERFEKCYJNE WYKONANIE...

PERFEKCYJNE WYKONANIE

To by艂 jeden z tych nudnych poniedzia艂k贸w, kt贸re nachodz膮 z regu艂y po niedzielach. Nie spodziewa艂em si臋 niczego, co mog艂oby poprawi膰 m贸j humor, bezwzgl臋dnie zepsuty przez budzik elektroniczny marki Thompson. Na budzik by艂em obra偶ony 艣miertelnie, gdy偶 z uporem bezrozumnej i bezdusznej maszyny, kaza艂 mi wstawa膰 do roboty.
Przy kawie sprawdzi艂em tylko jeszcze list臋 stu najbogatszych ludzi na 艣wiecie...
Nie by艂o mnie... Dopi艂em kaw臋, westchn膮艂em ci臋偶ko, ogarn膮艂em si臋 troch臋, po czym wsiad艂em do samochodu z zamiarem udania si臋 do tyrki.
Sta艂em w艂a艣nie, oczekuj膮c na luk臋 偶eby w艂膮czy膰 si臋 do ruchu, zg艂o艣ni艂em radio, gdy to zobaczy艂em...
Po przeciwleg艂ym pasie ruchu, porusza艂 si臋 osobnik w garniturze i s膮dz膮c po jego kocich ruchach, w stanie lekko-p贸艂-艣miesznym, z r臋k膮 ostrzegawczo wyci膮gni臋t膮 przed siebie ala "M艂ode Wilki", zmuszaj膮c nadje偶d偶aj膮ce samochody do omini臋cia go szerokim 艂ukiem.
Kilka w艂a艣nie go omin臋艂o, gdy z przeciwka nadjecha艂 nie pierwszej 艣wie偶o艣ci Kamaz...
Kierowca zatrzyma艂 si臋 przed go艣ciem, wyszed艂 z kabiny, strzeli艂 mu niez艂膮 pecyn臋 w 艂eb, a偶 tamten wywali艂 si臋 na trawnik, na poboczu. Niby nic 艣miesznego... Z os艂upienia wyrwa艂y mnie s艂owa piosenki lec膮cej w radiu:
鈥...TRZEBA WIEDZIE膯 KIEDY ZE SCENY ZEJ艢膯... NIEPOKONANYM...鈥
- 艢wi臋ta racja - pomy艣la艂em i w ko艅cu ruszy艂em...

Po ci臋偶kim i m臋cz膮cym...

Po ci臋偶kim i m臋cz膮cym dniu pracy wraca艂em do domu, kiedy zobaczy艂em, 偶e kobieta jad膮ca przede mn膮 wyrzuci艂a co艣 przez boczn膮 szyb臋. Dopiero kiedy wyl膮dowa艂o to na mojej przedniej szybie zorientowa艂em si臋, 偶e tym czym艣 by艂... zu偶yty tampon. YAFUD

KOBIECY ZAPACH...

KOBIECY ZAPACH

Ranek, wstaje wcze艣niej ni偶 Moja Najlepsza Po艂贸wka, i tak sobie pomy艣la艂em: Zrobi臋 Pi臋knej niespodziank臋 i zrobi臋 jak膮艣 kanapk臋 dla niej do herbaty. Jedyne co logicznego potrafi艂em wymy艣li膰 o tak wczesnej porze to by艂 chleb z jakimi艣 sardynkami. Zjad艂a, zadowolona by艂a i w og贸le. Wychodz臋 z domu, buzi, buzi i nagle przeb艂ysk geniuszu w mojej g艂owie. Szata艅ski u艣miech zago艣ci艂 na mym obliczu, co bardzo zaintrygowa艂o MNP.
[MNP] - Co znowu wymy艣li艂e艣 w tym durnym 艂bie, 偶e si臋 znowu cieszysz?
[Ja] - Nie, nic, po prostu tak dzisiaj kobieco pachniesz...

Wczoraj wieczorem spad艂em...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Gdy mia艂am oko艂o siedem...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ksi膮dz rozmawia z mamu艣k膮,...

Ksi膮dz rozmawia z mamu艣k膮, my z ojcem siedzimy cicho. Nagle ksi膮dz zwraca si臋 do mnie:
- A Ty kiedy dasz mi zarobi膰?
- No raczej nigdy - rzek艂em
- Cooo, nie ma odpowiedniej dziewczyny?
- No dziewczyna odpowiednia jest, ale nie wiedzia艂em, 偶e ksi臋dzu o 艣lub chodzi!
- A Ty my艣lale艣, 偶e o co?
- MY艢LA艁EM, 呕E O KOPERT臉!

By艂am wczoraj na dom贸wce,...

By艂am wczoraj na dom贸wce, na kt贸rej pojawi艂 si臋 m贸j by艂y ch艂opak, na kt贸rym wci膮偶 mi zale偶y. Dzie艅 wcze艣niej dowiedzia艂am si臋, 偶e rozsta艂 si臋 ze swoj膮 dziewczyn膮. By艂 alkohol, robi艂o si臋 coraz przyjemniej, wsp贸lnie wspominali艣my mi艂e chwile sp臋dzone razem. Po pewnym czasie postanowili艣my i艣膰 do klubu. M贸j by艂y zapomnia艂 pieni臋dzy i nie mia艂 na wej艣cie. Nam贸wi艂am kole偶ank臋, zrzuci艂y艣my si臋, on wszed艂 z nami, a ja liczy艂am, 偶e co艣 si臋 wydarzy. Jakie偶 by艂o moje zdziwienie, kiedy w 艣rodku spotkali艣my jego by艂膮 dziewczyn臋, a on zamiast ze mn膮, bawi艂 si臋 z ni膮. Do mnie przychodzi艂 tylko wtedy, gdy chcia艂 zapali膰, bo swoje papierosy te偶 zostawi艂 na dom贸wce. YAFUD