#it
emu
psy
syn

Obrotna kobitka w czasie...

Obrotna kobitka w czasie gdy m─ů┼╝ by┼é w pracy, przyjmowa┼éa kochanka. W pewnej chwili dzwonek do drzwi. Kochanek przera┼╝ony, ale kobitka t┼éumaczy mu spokojnie - schowaj si─Ö w ┼éazience. Tak te┼╝ i uczyni┼é. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e by┼é to drugi jej kochanek. Nie przejmuj─ůc si─Ö pierwszym posz┼éa do ┼é├│┼╝ka z drugim. W pewnym momencie znowu dzwoni kto┼Ť do drzwi. Kolejny gostek przera┼╝ony, kobitka ze spokojem mu t┼éumaczy - schowaj si─Ö w kuchni. Tak te┼╝ i uczyni┼é. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e by┼é to jej trzeci kochanek. Nie zwa┼╝aj─ůc na dw├│ch poprzednich, posz┼éa z nim do ┼é├│┼╝ka. Znowu dzwonek do drzwi. Kobitka my┼Ťli sobie: - Jeden jest w ┼éazience, drugi w kuchni, gdzie ja tego trzeciego schowam. Ju┼╝ wiem schowa si─Ö w zbroi kt├│ra stoi w pokoju. Tak te┼╝ i uczynili. Tym razem to by┼é m─ů┼╝. Ona do niego - Dzie┼ä dobry kochanie! Siada z nim przy stole - zaczynaj─ů rozmawia─ç. W pewnej chwili wychodzi pierwszy kochanek z ┼éazienki i m├│wi: - Ubikacja jest ju┼╝ naprawiona. W razie czego niech Pani raz jeszcze mnie wezwie. ┼╗ona m├│wi: - Dzi─Ökuje. Po chwili wychodzi drugi kochanek z kuchni i m├│wi: - Zlew ju┼╝ przetka┼éem, przyjd─Ö jutro naprawi─ç kuchenk─Ö. ┼╗ona odpowiada: - Dobrze prosz─Ö Pana. Trzeci kochanek stoi w pokoju w tej zbroi, widzi ca┼é─ů sytuacj─Ö, wychodz─ůcych kochank├│w i my┼Ťli co tu zrobi─ç. W pewnym momencie zaczyna i┼Ť─ç w tej zbroi i pyta si─Ö Pana Domu:
- Przepraszam, kt├│r─Ödy na Grunwald?!

M─ů┼╝ marynarz wysy┼éa telegram...

M─ů┼╝ marynarz wysy┼éa telegram do ┼╝ony:
"Kochana ┼╝ono STOP wracam za trzy dni STOP oczekuj mnie na lotnisku STOP".
Przylatuje po trzech dniach, wychodzi z samolotu, patrzy, a jego ┼╝ony nie ma.
- A to ku....a! Ale mo┼╝e nie? Mo┼╝e czeka przed lotniskiem?
Wychodzi przed lotnisko patrzy, a jego ┼╝ony nie ma:
- A to ku...a! Ale mo┼╝e nie? Mo┼╝e czeka na mnie w domu?
Wsiada w taksówkę jedzie do domu wchodzi patrzy, a w domu bałagan, wszystko porozwalane:
- A to ku....a! Ale może nie? Może czeka na mnie w łóżku na górze?
Wchodzi do sypialni, a tam jego ┼╝ona lezy w ┼é├│┼╝ku z dwoma facetami. Go┼Ť─ç stoi oniemia┼éy, patrzy na to wszystko i w ko┼äcu m├│wi:
- A to ku....a! Ale może nie? Może telegram nie doszedł?

Był sobie idealny mężczyzna...

Był sobie idealny mężczyzna i idealna kobieta. Pewnego dnia
spotkali si─Ö i zostali par─ů, a ┼╝e ich zwi─ůzek by┼é idealny, pobrali si─Ö.
┼Ülub by┼é oczywi┼Ťcie idealny. A ich wsp├│lne ┼╝ycie by┼éo naturalnie tak samo idealne.
W za┼Ťnie┼╝ony, wietrzny wiecz├│r Wigilijny, ta idealna para jecha┼éa samochodem po kr─Ötej drodze, gdy nagle zauwa┼╝y┼éa kogo┼Ť na poboczu, kto prawdopodobnie z┼éapa┼é gum─Ö.
W zwi─ůzku z tym, ┼╝e byli idealn─ů par─ů, zatrzymali si─Ö, ┼╝eby pom├│c.
To był Mikołaj z ogromnym worem prezentów.
Nie chc─ůc rozczarowa─ç dzieci oczekuj─ůcych na prezenty, idealna para zaprosi┼éa Miko┼éaja,
z ogromnym worem prezent├│w do swojego samochodu. I szybko zaj─Öli si─Ö rozwo┼╝eniem upomink├│w.
Na nieszcz─Ö┼Ťcie coraz bardziej pogarsza┼éy si─Ö (i tak ju┼╝ ci─Ö┼╝kie) warunki drogowe i niestety dosz┼éo do wypadku.
Tylko jedna z tych trzech osób przeżyła. Kto?
Zastan├│w si─Ö najpierw, a dopiero potem przejd┼║ ni┼╝ej ...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Prze┼╝y┼éa idealna kobieta. Ona by┼éa jedyn─ů osob─ů, kt├│ra naprawd─Ö istnieje.
Każdy wie, że Mikołaja nie ma, a idealnego mężczyzny tym bardziej.

Dla kobiet ta opowie┼Ť─ç tu si─Ö ko┼äczy!!!

Panowie prosz─Ö czyta─ç dalej.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Je┼Ťli Miko┼éaj nie istnieje i idealny m─Ö┼╝czyzna te┼╝ nie, to za kierownic─ů musia┼éa siedzie─ç idealna kobieta. Co wyja┼Ťnia, dlaczego dosz┼éo do wypadku. A tak w og├│le je┼Ťli jeste┼Ť kobiet─ů i w┼éa┼Ťnie to czytasz (pomimo, ┼╝e mia┼éa┼Ť sko┼äczy─ç par─Ö linijek wy┼╝ej), udowodni┼éa┼Ť co┼Ť jeszcze:

KOBIETY NIGDY NIE ROBI─ä TEGO, CO IM SI─ś POWIE!!!

Spotykaj─ů si─Ö dwie przyjaci├│┼ék...

Spotykaj─ů si─Ö dwie przyjaci├│┼éki.
- Czego jeste┼Ť taka z┼éa? My┼Ťla┼éam, ┼╝e dzi┼Ť rano byli┼Ťcie z m─Ö┼╝em na relaksuj─ůcym wypadzie na ryby... - m├│wi pierwsza.
- Tak, ale wszystko posz┼éo ┼║le. Najpierw powiedzia┼é, ┼╝e m├│wi─Ö tak g┼éo┼Ťno, ┼╝e wystrasz─Ö ryby, p├│┼║niej, ┼╝e wybieram z┼é─ů przyn─Öt─Ö, na koniec, ┼╝e za szybko kr─Öc─Ö ko┼éowrotkiem - odpowiada druga.
- A najgorsze by┼éo to, ┼╝e z┼éowi┼éam najwi─Öksz─ů ryb─Ö!

Facet kupił fajny, duży...

Facet kupi┼é fajny, du┼╝y telewizor i przyni├│s┼é go do domu. ┼╗ona patrzy, a na pudle sporo jakich┼Ť znaczk├│w informacyjnych.
- Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
- To znaczy, ┼╝e zakup trzeba opi─ç!

TŁUMACZENIE...

TŁUMACZENIE

Le┼╝─Ö ja sobie ze ┼Ťlubn─ů moj─ů w ┼éo┼╝u naszym ma┼é┼╝e┼äskim i tak se gwarzymy.
[┼╗]ona - Wiesz, ┼╝e jeste┼Ť najprzystojniejszym facetem, jaki le┼╝a┼é w tym ┼é├│┼╝ku?
[J]a - Co prosz─Ö?!?
[┼╗] - No co, ciesz si─Ö, to znaczy, ┼╝e tu nikt poza tob─ů nie le┼╝a┼é...
[┼╗] - ...
[┼╗] - Nie wiem jak z tego wybrn─ů─ç...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Dlaczego wr├│ci┼ée┼Ť do domu o 5 rano?!
- A dok─ůd jeszcze w tym mie┼Ťcie mo┼╝na p├│j┼Ť─ç o pi─ůtej rano?!

Małżeństwo w Teksasie...

Ma┼é┼╝e┼ästwo w Teksasie spa┼éo w jednym ┼é├│┼╝ku, gdy nagle zerwa┼éo si─Ö tornado. Si┼éa by┼éa tak du┼╝a, ┼╝e wywia┼éo ich z domu razem z ┼éo┼╝em. Gdy si─Ö uspokoi┼éo, kobieta zacz─Ö┼éa p┼éaka─ç. M─ů┼╝ zaniepokojony zapyta┼é:
- Dlaczego p┼éaczesz, przecie┼╝ jeste┼Ťmy cali?
- Ja p┼éacz─Ö ze szcz─Ö┼Ťcia. Po raz pierwszy od 15 lat wyszli┼Ťmy gdzie┼Ť z domu razem.

Do pokoju, gdzie przebywa...

Do pokoju, gdzie przebywa pani domu, wbiega przera┼╝ona pokoj├│wka:
- Pani m─ů┼╝! Le┼╝y nieprzytomny w salonie i w r─Öku trzyma jak─ů┼Ť kartk─Ö, a obok le┼╝y wielkie pud┼éo!
- O, wreszcie dostarczyli moje futro ze sklepu...

Spos├│b na pi─Ökne futro...

Spos├│b na pi─Ökne futro

┼╗ona pokazuje m─Ö┼╝owi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i m├│wi:

- Chciałabym mieć takie futro...

Na co m─ů┼╝ spoza gazety:

- To jedz whiskas.