#it
emu
psy
syn

Ojciec do Jasia:...

Ojciec do Jasia:
- Matka skar偶y si臋 偶e zachowujesz si臋, jakby艣 w og贸le nie s艂ysza艂 , co si臋 do ciebie m贸wi
- Ale tato...!
- Nie t艂umacz si臋 tylko mi powiedz jak tego dokona膰

Trzech koleg贸w ostro...

Trzech koleg贸w ostro przechwala si臋 przy piwku swoimi osi膮gni臋ciami seksualnymi. Pierwszy m贸wi:
- Wczoraj w nocy strzeli艂em sze艣膰 numerk贸w i rano jak tylko otworzy艂em oczy to na stole sta艂o gor膮ce 艣niadanko, a 偶onka z u艣miechem przytuli艂a mnie i uca艂owa艂a.
Drugi przebija:
- Dwa dni temu przelecia艂em 偶on臋 osiem razy, a ona od rana szczebiota艂a jaki to ze mnie wspania艂y m臋偶czyzna i 偶e nigdy mnie nie opu艣ci.
Trzeci milczy.
- No co wstydzisz si臋? Powiedz ile razy dzisiejszej nocy zrobi艂e艣 to z 偶on膮?
- Raz - odpowiada trzeci go艣膰.
Koledzy roze艣mieli si臋 szyderczo i jeden z u艣mieszkiem m贸wi:
- To艣 si臋 nie popisa艂. A co ma艂偶onka m贸wi艂a jak wstawa艂e艣 rano z 艂贸偶ka?
- Mmmm, nie przestawaj...

Pocz膮tkuj膮ca 艣piewaczka...

Pocz膮tkuj膮ca 艣piewaczka operowa pyta m臋偶a:
- Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy 艣piewam?
- Bo nie chc臋, 偶eby s膮siedzi my艣leli, 偶e Ci臋 bij臋.

Ja艣 pochodzi z biednej...

Ja艣 pochodzi z biednej rodziny. Przed 艢wi臋tami idzie na poczt臋 wys艂a膰 list do 艢w.Miko艂aja. Panie na poczcie zauwa偶y艂y 偶e list nie ma znaczka, wiedzia艂y 偶e list nie dojdzie do 艢w. Miko艂aja dlatego postanowi艂y otworzy膰 list. Przeczyta艂y, 偶e Ja艣 prosi o narty,buty i kombinezon. Panie z poczty postanawiaj膮 z艂o偶y膰 si臋 na prezent dla Jasia. Jednak starczy艂o tylko na narty i buty. Po paru dniach Ja艣 znowu przychodzi na poczt臋 z listem bez znaczka. Znowu pani na poczcie otwiera go wiedz膮c ze nie dotrze do 艣w. Miko艂aja. Czyta a tam Ja艣 pisze:
" Dzi臋ki 艣w.Miko艂aju za narty i buty. Kombinezon pewnie dotrze tylko na pewno te fl膮dry z poczty gdzie艣 go zapodzia艂y"

- Jasiu, czy tw贸j ojciec...

- Jasiu, czy tw贸j ojciec nie pomaga ci ju偶 w odrabianiu lekcji?
- Nie, ta ostatnia dw贸ja z matematyki zupe艂nie go za艂ama艂a.

Kobieta u seksuologa...

Kobieta u seksuologa
- Co mam robi膰 panie doktorze, m膮偶 mnie nie zaspokaja?
- Prosz臋 pani, ja mog臋 co艣 pani przepisa膰, ale mo偶e znalaz艂aby pani sobie kochanka. W sumie m膮偶 nie musi o niczym wiedzie膰.
- Mam panie doktorze, te偶 nie wystarcza.
- Droga pani, a gdzie jest powiedziane, 偶e to ma by膰 jeden?
- Mam ich dziesi臋ciu i wci膮偶 to za ma艂o.
- DOBRZE, przepisz臋 pani jakie艣 hormony i za dwa tygodnie przyjdzie pani do kontroli.
Kobieta wraca do domu k艂adzie recept臋 przed m臋偶em:
- Widzisz! .... 偶adna k***a, tylko chora jestem!

呕ona rozmawia w 艂贸偶ku...

呕ona rozmawia w 艂贸偶ku z m臋偶em.
- Co zrobisz jak umr臋?
- Nie wiem.
Po minucie 偶ona pyta:
- Czy o偶enisz si臋 z inn膮??
- Chyba tak.
- I b臋dziesz z ni膮 chodzi艂 tam gdzie ze mn膮??
- Chyba tak.
- I bedziesz z ni膮 mieszka艂 w naszym domu??
- Chyba tak.
- I b臋dzie korzysta膰 z mojej kuchni??
- Chyba tak.
- I b臋dzie spa膰 w naszym 艂贸偶ku??
- Chyba tak.
- I b臋dzie nosi艂a moje szpilki??
- Nie! Ona nie lubi szpilek!

呕ona skar偶y si臋 psychoterapeuc...

呕ona skar偶y si臋 psychoterapeucie:
- Mam wielki problem, doktorze. Za ka偶dym razem, gdy jeste艣my w 艂贸偶ku i m膮偶 dochodzi do szczytu, wydaje rozdzieraj膮cy uszy okrzyk.
- Ale偶 to zupe艂nie naturalne, droga pani odpowiedzia艂 lekarz - ja w tym nie widz臋 偶adnego problemu.
- Ale ja widz臋 - bo to mnie budzi!

Do kawiarni na Starym...

Do kawiarni na Starym Mie艣cie wpada odrobin臋 podchmielony facet, zamawia buteleczk臋 szampana i wrzeszczy na ca艂e gard艂o:
- Szcz臋艣liwego Nowego Roku!
- Zwariowa艂 pan? - ucisza go barman.- Teraz w po艂owie lutego sk艂ada pan wszystkim 偶yczenia noworoczne?
- O Rany! - m贸wi w zadumie facet. -A to si臋 moja 偶ona w艣cieknie. Jeszcze nigdy nie wraca艂em tak p贸藕no z przyj臋cia Sylwestrowego.

- Czy to prawda, 偶e 偶ona...

- Czy to prawda, 偶e 偶ona ci臋 opu艣ci艂a?
- Ale偶 sk膮d! Zawsze ko艅czy si臋 na obietnicach...