Pewien facet wybiera艂...

Pewien facet wybiera艂 si臋 na ryby. Wsta艂 raniutko, bardzo, bardzo wcze艣nie. Spakowa艂 sobie kanapki, w臋dki i przyn臋ty. Ca艂y ten szajs zapakowa艂 do samochodu i wyje偶d偶a z gara偶u. Nagle zerwa艂 si臋 ostry i zimny wiatr, zacz膮艂 pada膰 deszcz ze 艣niegiem, og贸lnie pogoda pod psem. Facet zawr贸ci艂 z powrotem do gara偶u i przes艂ucha艂 prognoz臋 pogody - "w regionie pogoda fatalna, zimno, wietrznie, opady deszczu ze 艣niegiem".
W tej sytuacji facet spasowa艂. Wypakowa艂 graty, rozebra艂 si臋 i wskoczy艂 do 艂贸偶ka. Przytuli艂 si臋 do 偶ony
i szepcze jej do ucha:
- Straszna pogoda na dworzu... brr...
Rozespana kobitka przysuwa si臋 do niego i mruczy:
- Mhmm... a m贸j m膮偶 idiota... jak zwykle na rybach...

Po ma艂偶e艅skiej k艂贸tni...

Po ma艂偶e艅skiej k艂贸tni m膮偶 k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka m贸wi do 偶ony:
- Dobranoc matko o艣miorga wrzeszcz膮cych bachor贸w.
Na to 偶ona nie pozostaj膮c d艂u偶na odpowiada:
- Dobranoc ojcze jednego.

Odnaleziono manuskrypt...

Odnaleziono manuskrypt 艣wiadcz膮cy o tym, 偶e Ewa jest pramatk膮 wszystkich kobiet. S艂owa wypowiedziane tu偶 po wygnaniu z raju brzmi膮: Jab艂ek ci si臋 zachcia艂o, ob偶artuchu jeden, to wszystko twoja wina! 呕e te偶 mnie B贸g takim g艂upim ch艂opem pokara艂.

Ma艂偶e艅stwo 90-latk贸w...

Ma艂偶e艅stwo 90-latk贸w wybra艂o si臋 do doktora. Najpierw wchodzi facet. Lekarz pyta go jak min膮艂 mu dzi艣 dzie艅. On na to:
- Wspaniale! B贸g jak zwykle by艂 dla mnie dobry. Gdy wszed艂em dzi艣 do kibla zapali艂 mi 艣wiat艂o a jak sko艅czy艂em to zgasi艂.
Doktor pokiwa艂 g艂ow膮 da艂 tabletki i kaza艂 wej艣膰 偶onie. Powiedzia艂 co przed chwil膮 us艂ysza艂 od jej m臋偶a, a ta momentalnie zerwa艂a si臋 z miejsca i biegnie w kierunku drzwi
Lekarz:
- Zaraz! Nie sko艅czy艂em z pani膮 jeszcze, co si臋 sta艂o??
Na to kobieta:
- Ten debil znowu nasra艂 do lod贸wki!

Facet u kochanki (m膮偶...

Facet u kochanki (m膮偶 na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie...
Babka niewiele my艣l膮c m贸wi mu:
- Sta艅 na 艣rodku, tak jak jeste艣 go艂y, a ja powiem staremu, 偶e taka statu臋 kupi艂am.
M膮偶 wchodzi, rozgl膮da si臋, zauwa偶a:
- A to co?
- No... kupi艂am taka statu臋, znajomi te偶 maj膮, taka teraz moda...
M膮偶 machn膮艂 r臋k膮 i poszed艂 spa膰. 呕ona te偶. W 艣rodku nocy m膮偶 wstaje, idzie do kuchni, wyci膮ga chleb, smaruje mase艂kiem, k艂adzie szyneczk臋, serek, og贸reczka... podchodzi do statuy i wr臋cz ze s艂owami:
- Masz, ja tak trzy dni sta艂em, 偶eby cho膰 k***a nakarmi艂a...

M艂ody m膮偶 wraca ze spaceru...

M艂ody m膮偶 wraca ze spaceru z niemowl臋ciem:- Przecie偶 to nie nasze dziecko! - wola ma艂偶onka.
- No to co, ale zobacz jaki fajny w贸zek!

艢rodek nocy - trzecia...

艢rodek nocy - trzecia nad ranem.
Do domu powraca zmeczony po libacji z kolegami mezczyzna. Otwiera drzwi ciuchutko, delikatnie skrada sie w przedpokoju, zeby tylko nie obudzic zony. Nagle slychac zgrzyt zegara, wysuwa sie kukulka i kuka 3 razy.
-O cholera - mysli zaniepokojony mezczyzna - Ale wiem co zrobic - dokukam jeszcze 8 razy i zona nawet jak sie obudzila, bedzie myslala, ze wrocilem o 11.
Jak postanowil tak zrobil i zadowolony z siebie polozyl sie spac.
Rano budzi go zona.
- Kochanie, musisz dzisiaj wczesnie wstac..
- A po co? Przeciez dzis sobota.
- Musisz wstac i oddac zegar do naprawy...
- A co sie stalo?
- Cos jest nie w porzadku z kukulka. Wyobraz sobie zakukala w nocy 3 razy, potem zachichotala szyderczo, pare razy beknela, dokukala 8 razy i poszla do lazienki sie porzygac...

Siedzi m膮偶 przed telewizorem,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

S膮siad m贸wi do s膮siada:...

S膮siad m贸wi do s膮siada:
- Nie chcesz chyba powiedzie膰, 偶e przespa艂e艣 si臋 z moj膮 偶on膮?
- Nie.
- Nie przespa艂e艣 si臋?
- Nie chc臋 powiedzie膰.

Patrz jak deszcz leje,...

Patrz jak deszcz leje, a matka wysz艂a bez parasola.
- Spoko tato pewnie si臋 schowa艂a w jakim艣 sklepie...
- I tego si臋 w艂a艣nie obawiam!