Komplement powiedziany kobiecie na trzeźwo, liczy się podwójnie.
Matka do córki dzień przed ślubem: - Pamiętasz co ci zabraniałam przez ostatnie dwa lata i mówiłam, że masz na to jeszcze czas?" - Tak, mamo. - To od jutra córuś, będzie to twój obowiązek.
Z pewnego czata: - Lubię kobiety po 50... - Nic dziwnego - 50 to niedrogo!