emu
psy
syn

Pewna kobieta hodowala...

Pewna kobieta hodowala pomidory. Niestety, choc byly one bardzo smaczne, nie mogly jednak nabrac koloru. Zazdroscila wiec sasiadowi, ktorego pomidory kusily zza plotu piekna czerwienia. Pewnego dnia postanowila wiec poprosic go o zdradzenie ogrodniczego sekretu.
-To proste - tlumaczy sasiad. Dwa razy dziennie obnazam sie w obecnosci moich pomidorow, a one czerwienia sie ze wstydu.
Kobieta postanowila wiec wyprobowac ten sposob w swoim ogrodzie. Po tygodniu sasiad pyta ja, czy pomidory nabraly koloru.
-Nie - odpowiada kobieta. Ale niech pan spojrzy, jakie za to ogorki w tym roku urosly!

Szczyt głupoty?...

Szczyt głupoty?
Wsadzi─ç sobie parasolk─Ö w dup─Ö i zaraz ja otworzy─ç.

Sklep z zabawkami....

Sklep z zabawkami.
- Wi─Öc tak - wezm─Ö dwa rowery dla bli┼║niak├│w dwunastoletnich, dwie wywrotki dla bli┼║niak├│w dziesi─Öcioletnich, dwoje cymba┼ék├│w dla o┼Ťmiolatk├│w, dwie lalki dla sze┼Ťciolatek, dwie pi┼éki dla czterolatk├│w i dwa pude┼éka klock├│w dla dwulatk├│w.
- Zdumiewaj─ůce! - m├│wi sprzedawca - za ka┼╝dym razem mia┼é pan bli┼║ni─Öta?
- No nie, czasami zdarzało się i tak, że nic nie było!

Golenie "u Szwagra". Nowatorska metoda z kulk─ů.

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W mrozny, zimowy wiecz├│r...

W mrozny, zimowy wiecz├│r elegancko wygladajacy gosc w "srednim" wieku poderwal w knajpie mloda laseczke. Bylo to o tyle
latwe, ze dziewczyna widziala przez okno jak facet wysiadal z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez opor├│w wiec przyjela propozycje
wsp├│lnego spedzenia nocy. Facet zabral ja do swojej willi pod miastem. Plonacy kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem,
nastrojowa muzyka, slowem wszystko zblizalo ich coraz bardziej w strone sypialni. W pewnym momencie mezczyzna zaproponowal
przejazdzke po pobliskim zasniezonym lesie. Dziewczyna troche niechetnie, ale jednak wyrazila zgode.
Zajechali Mercem na polane w srodku gluszy, facet wyjal z bagaznika sztucer, przeladowal i powiedzial: - Rozbieraj sie.
Dziewczyna troche przestraszona sytuacja, a jeszcze bardziej 25 stopniowym mrozem, pr├│bowala protestowac, ale strzal w
powietrze spowodowal, ze wykonala polecenie dosc szybko. Gdy juz gola stala boso na sniegu gosc rozkazal: - Lep balwana - i
dla unikniecia ewentualnych protest├│w znowu strzelil w powietrze ze sztucera.
Dziewczyna rzucila sie toczyc sniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stal balwan jak malowany. Mial nawet sniegowe
raczki i nosek z kawalka galezi. Za to laska byla cala zdretwiala z zimna. Klient schowal sztucer, owinal ja grubym pledem i
zabral znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, goracy grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskala mowe pierwsza
rzecza jaka zrobila bylo wykrzyczane zapytanie : - Co to do ch***a ku***a mialo wszystko znaczyc? - Widzisz, moja sliczna -
odpowiedzial spokojnie gosc - Ja juz jestem strasznie ch***owy w l├│zku, a dzieki temu balwankowi, mam pewnosc, ze ta noc
zapamietasz do konca zycia.

Informatyk umarł i poszedł...

Informatyk umar┼é i poszed┼é do piek┼éa. Diabe┼é chytrze zapyta┼é go, czy chce i┼Ť─ç do ?zwyk┼éego piek┼éa?, czy do ?piek┼éa dla informatyk├│w?. Informatyk przytomnie zapyta┼é ?A jaka jest r├│┼╝nica? Mog─Ö to zobaczy─ç??. Diabe┼é si─Ö zgodzi┼é.
Zwyk┼ée piek┼éo: wiadomo. Kot┼éy, gor─ůca smo┼éa, diab┼éy z wid┼éami wrzucaj─ů do kot┼éa grzeszne duszyczki? Za to piek┼éo dla informatyk├│w? Wygodne stanowiska komputerowe, superszybki internet, po dwa wielkie panoramiczne monitory pod┼é─ůczone do ka┼╝dej stacji roboczej?
Informatyk bez wi─Ökszego zastanowienia wybra┼é ?piek┼éo dla informatyk├│w?. Jakie┼╝ by┼éo jego zdziwienie, kiedy po przekroczeniu progu zasta┼é kot┼éy, gor─ůc─ů smo┼é─Ö i diab┼éy z wid┼éami? S┼éowem: zupe┼énie nie to, czego si─Ö spodziewa┼é. Niesiony na wid┼éach spojrza┼é pytaj─ůcym wzrokiem na diab┼éa, kt├│ry go tu przyprowadzi┼é. A diabe┼é za┼Ťmia┼é si─Ö pod nosem i powiedzia┼é: ?To by┼éo DEMO, bracie, demo!?

- Prosz─Ö pani! - m├│wi...

- Prosz─Ö pani! - m├│wi konduktor - ma pani bilet do Warszawy, a ten poci─ůg jedzie do Zakopanego.
- Och nie! Czy maszynista wie, że jedzie w złym kierunku?

Przyleciało dwóch kosmitów...

Przylecia┼éo dw├│ch kosmit├│w na ┼é─ůk─Ö i patrz─ů zwierze w ┼éaty, spogl─ůdaj─ů do atlasu: Krowa pije wod─Ö daje mleko. Wzi─Öli j─ů nad strumie┼ä, jeden wsadzi┼é jej ┼éeb do wody, a drugi nadstawia misk─Ö od ty┼éu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z misk─ů m├│wi:
- Podnie┼Ť jej ┼éeb wy┼╝ej, bo mu┼é z dna bierze.

W samolocie lec─ůcym z...

W samolocie lec─ůcym z Poznania do Warszawy z g┼éo┼Ťnika s┼éycha─ç g┼éos stewardesy:
- Za chwil─Ö mi─Ödzyl─ůdowanie w Nowym Jorku!

Przychodzi 90 letnia...

Przychodzi 90 letnia staruszka do sex-shopu i m├│wi:
- Poprosz─Ö ten wibrator!
- Prosz─Ö pani - odpowiada sprzedawca - lepiej by babcia do ko┼Ťci├│┼éka posz┼éa, pomodli─ç si─Ö...
- Ale ja chodz─Ö, chodz─Ö, synku! Tylko ju┼╝ nie mam si─Ö z czego spowiada─ç!