emu
psy
syn

Pewna kobieta przechodziła...

Pewna kobieta przechodzi┼éa obok domu publicznego gdzie odbywa┼éa si─Ö wyprzeda┼╝ sprz─Öt├│w. Kupi┼éa papug─Ö w klatce przynios┼éa j─ů do domu. Klatka by┼éa przykryta p┼éacht─ů kt├│r─ů kobieta podnios┼éa.
- O nowy burdel nowa burdel-mama - odzywa si─Ö papuga.
Kobieta szybko zakry┼éa z powrotem klatk─Ö p┼éacht─ů. Po jakim┼Ť czasie ze szko┼éy przychodz─ů c├│rki i dopominaj─ů si─Ö aby im pokaza─ç papug─Ö. Matka postanawia zaryzykowa─ç i odkrywa klatk─Ö:
- O nowy burdel nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy m─ů┼╝ i te┼╝ chce widzie─ç papug─Ö. Kobieta postanawia d─ů─ç jej ostatnia szans─Ö i odkrywa klatk─Ö:
- O nowy burdel nowa burdel-mama nowe panienki tylko Zygmu┼Ť ten sam stary wierny klient...

Rozmawiaj─ů dwaj koledzy...

Rozmawiaj─ů dwaj koledzy z pracy:
- Franek, dlaczego szef jest na ciebie zły od tygodnia?
- Tydzie┼ä temu by┼éa impreza zak┼éadowa i szef wzni├│s┼é toast "Niech ┼╝yj─ů pracownicy!", a ja zapyta┼éem "Tak? A z czego?"

Małżeństwo z kilkunastoletnim...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

-Ju┼╝ wiem po co przyczepiaj─ů...

-Ju┼╝ wiem po co przyczepiaj─ů chor─ůgiewki z flag─ů Polski do samochodu.
-Po co?
-┼╗eby nasi wiedzieli kt├│rych okradac, a kt├│rych nie.

Na egzaminie student...

Na egzaminie student do profesora :
- Panie profesorze ale tu s─ů te same pytania co rok temu
Profesor:
- Ale inne odpowiedzi

Po 30 latach szcz─Ö┼Ťliwego...

Po 30 latach szcz─Ö┼Ťliwego po┼╝ycia m─ů┼╝ powa┼╝nie zachorowa┼é. ┼╗ona odwioz┼éa
go do szpitala i rozmawia z lekarzem:
- Nie b─Öd─Ö przed pani─ů ukrywa┼é, ┼╝e sprawa jest powa┼╝na - m├│wi medyk. -
Pani m─ů┼╝ jest na skraju wyczerpania. Jedyne, co mo┼╝e uratowa─ç mu ┼╝ycie to
gruntowny odpoczynek, po┼é─ůczony z relaksem. Ka┼╝dego ranka powin na pani
zaspokoi─ç jego seksualne zachcianki, potem przynie┼Ť─ç mu ┼Ťniad anie i
porann─ů gazet─Ö do ┼é├│┼╝ka. Prosz─Ö mu pozwoli─ç ogl─ůda─ç ulubione programy w
telewizji i nie zaprz─Öga─ç do ┼╝adnej pracy. Musi by─ç te┼╝ pani dla niego
bardzo mi┼éa. Je┼Ťli b─Ödzie pani o tym pami─Öta─ç, wszystko powinno by─ç dobrze.
- Rozumiem - odpowiedzia┼éa ┼╝ona i posz┼éa do sali w kt├│rej le┼╝a┼é m─ů┼╝.
- Rozmawia┼éa┼Ť z lekarzem, co powiedzia┼é? - ledwie wyst─Öka┼é ma┼é┼╝onek.
- Niestety, kochanie, powiedział, że niedługo umrzesz...

Facet trafił do więzienia...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Do m├│zgu dochodzi┼éy wie┼Ťci...

Do m├│zgu dochodzi┼éy wie┼Ťci z r├│┼╝nych organ├│w, ┼╝e co┼Ť jest nie tak, wi─Öc zwo┼éa┼é walne zgromadzenie, aby om├│wi─ç ten problem.
- Witam wszystkich! Czas na pro┼Ťby, skargi, za┼╝alenia. M├│wcie!
Pierwsze odezwały się nerki:
- Szanowny m├│zgu, prosimy o tydzie┼ä urlopu. Nasz pan ci─ůgle co┼Ť pije, a my ju┼╝ nie mo┼╝emy wytrzyma─ç, padamy z wycie┼äczenia!
- Macie moj─ů zgod─Ö - odpar┼é m├│zg. - Tydzie┼ä urlopu. Kto nast─Öpny?
Odezwa┼éa si─Ö w─ůtroba:
- Ja te┼╝ ju┼╝ nie mog─Ö, facet ci─ůgle chla gorza┼é─Ö i ja wysiadam. Prosz─Ö o 10 dni urlopu.
- Proszę bardzo - zadecydował mózg. - Kto następny?
Odzywaj─ů si─Ö p┼éuca:
- My prosimy o 2 tygodnie wolnego, bo nasz pan ci─ůgle pali i pali. Ledwo dychamy od tego dymu, ledwo ci─ůgniemy.
- Wyra┼╝am zgod─Ö - odpar┼é m├│zg. - Czy kto┼Ť jeszcze?
W tym momencie rozległ się ledwo słyszalny głosik:
- Ja te┼╝! Ja te┼╝ poprosz─Ö o 2 tygodnie urlopu!
- Mo┼╝e by┼Ť chocia┼╝ wsta┼é i si─Ö przedstawi┼é! - krzykn─ů┼é m├│zg.
- Gdybym mógł stać, to nie prosiłbym o urlop!

Telefon od ┼╝ony....

Telefon od ┼╝ony.
- Kochanie! Strasznie Ci─Ö przepraszam. Zamiast Ci da─ç Stoperan da┼éam Ci lek na uspokojenie. Co u Ciebie? W porz─ůdku? Jak si─Ö czujesz?
- Doskonale! Obesrany ale spokojny...

Spyta┼éem dzi┼Ť ┼╝on─Ö:...

Spyta┼éem dzi┼Ť ┼╝on─Ö:
- Wczoraj w nocy, gdy si─Ö kochali┼Ťmy, udawa┼éa┼Ť...?
- Nie - odpowiedziała - naprawdę spałam.