- Zofio, a może byśmy tak poszli wieczorem do kafejki, herbaty się napijemy? - Świetny pomysł. A będziemy "pić herbatę" czy "herbatę pić"? - A jak różnica? - W drugim przypadku muszę ogolić nogi.
- Marcel, a może wezmę do buzi? - Lucyna, to Polska, a nie zgniły Zachód. Wkładaj termometr pod pachę!