emu
psy
syn

PICIE NA BUDOWIE...

PICIE NA BUDOWIE

Pyta艂em znajomego jak teraz wygl膮da picie alkoholu na budowach w Polsce. No bo prywatyzacja itd.
Opowiedzia艂 mi tak膮 histori臋 sprzed ok 5-ciu lat.
Pod rusztowanie przyszed艂 kierownik z 'Nowym' (ale starym weteranem) robotnikiem. Robol mia艂 w r臋ku worek z ciuchami roboczymi, kt贸re ju偶 pobra艂 i podpisa艂 ich odbi贸r.
Przedstawi艂 '[N]owego' brygadzi艣cie. Ju偶 na odchodne [K]ierownik dorzuci艂:
[K] - I jeszcze jedno. Podczas pracy obowi膮zuje zakaz picia alkoholu.
[N] - Jak zakaz?
[K] - Ca艂kowity.
[N] - Nawet piwa???
[K] - Nawet jednego!
[N] - Powa偶nie???
[K] - Powa偶nie!!!
Nowy rzuca workiem z ciuchami, p贸藕niej kaskiem o ziemi臋.
[N] - No to ja was k***a wszystkich pie**ol臋!
I odszed艂 oburzony w sin膮 dal pozostawiaj膮c wszystkie rzeczy pod rusztowaniem.

WALENTYNKI...

WALENTYNKI

[呕]onka mnie dzisiaj spyta艂a, co robimy w Walentynki.
[呕] - Mo偶e p贸jdziemy do jakiej艣 restauracji?
[J]a - A mo偶e ja bym ci co艣 romantycznego przygotowa艂?
[呕] 鈥 A co?
[J] - Hm... mo偶e gulasz z serc?
Si臋 obrazi艂a, nie wiem czemu... Chyba jednak sko艅czy si臋 na restauracji...

STAROPOLSKA MEDYCYNA...

STAROPOLSKA MEDYCYNA

Dziadek (艢w. P. niestety) opowiada艂 mi kiedy艣, 偶e par臋dziesi膮t (pewnie) lat temu, by艂 jakim艣 tam lekarzem gminnym, czy kim艣 takim. Zapisa艂, nie wiem ju偶 na co, ch艂opu... pijawki.
Na nast臋pnej wizycie, pyta si臋 pacjenta o efekty, a ch艂op na to:
- 艁oj panie doktorze, na pocz膮tku by艂o ci臋偶ko, ale potem, jak mi je stara z kasz膮 usma偶y艂a, to sz艂o du偶o lepiej.

Karp do karpia....

Karp do karpia.
- Co robisz w sylwestra?
- Po偶yjemy zobaczymy.

- Spyta艂em mojego trenera...

- Spyta艂em mojego trenera na si艂owni, z kt贸rego urz膮dzenia mam najcz臋艣ciej korzysta膰, 偶eby dziewczyny na mnie lecia艂y. Odpowiedzia艂, 偶e z bankomatu...

DU呕E POTRZEBY...

DU呕E POTRZEBY

Przed chwil膮 chcia艂am kupi膰 s艂odzik przy kasie. Wskazuj臋 na pude艂eczko, kt贸re ledwo wystawa艂o zza innych produkt贸w, ale wyda艂o mi si臋 znajome.
- Ile to sztuk? - pytam ekspedienta.
- Pi臋膰.
- Jak to tylko pi臋膰? Ja chcia艂am pi臋膰set albo i tysi膮c...
Spojrza艂 na mnie z niejakim zainteresowaniem...
Oczywi艣cie okaza艂o si臋, 偶e to prezerwatywy...

DZIADEK SI臉 ZNA...

DZIADEK SI臉 ZNA

By艂am kiedy艣 na obozie etnograficznym. Naszym zadaniem by艂o mi臋dzy innymi ankietowanie starszych ludzi w okolicy na temat nazw r贸偶nych przedmiot贸w, czynno艣ci itp.
Kiedy艣 siedzimy sobie u pewnego dziadka i robimy ankiet臋. Jedno z pyta艅 brzmia艂o:
"Jak si臋 nazywa blaszane naczynie do przenoszenia lub przewo偶enia mleka (chodzi艂o oczywi艣cie o ba艅k臋 na mleko)?"
Dziadek my艣li, my艣li, po g艂owie si臋 skrobie... W ko艅cu pyta:
- Blaszane?
- No tak, blaszane.
- Do przewo偶enia mleka?
- Tak.
- ...No to musi cysterna!

WYJ膭TEK KRYTYCZNY...

WYJ膭TEK KRYTYCZNY

S艂owo wst臋pu:
Kolega i ja mamy wsp贸ln膮 sie膰, on jest raczej z komputerami na bakier. Jest taka komenda: "net send" kt贸ra pozwala na wy艣wietlenie na ekranie adresata jakiego艣 komunikatu. W艂a艣ciwy autentyk:
Wys艂a艂em koledze co艣 takiego:
Net send jan.kowalski Wyst膮pi艂 wyj膮tek krytyczny, DVD-ROM wykona艂 nieprawid艂ow膮 operacje, nale偶y natychmiast otworzy膰 szuflad臋 DVD-ROM, w celu obni偶enia temperatury, w przeciwnym wypadku nast膮pi uszkodzenie nap臋du!
Po 2 minutach wchodz臋 do jego pokoju, a on dmucha do DVD i m贸wi :
- Dziad si臋 przegrza艂!

ZDZIWIENIE...

ZDZIWIENIE

Ekipa tr贸jmiejska w ko艅cu spotka艂a si臋 na trasie i postanowi艂a zaobiadowa膰. Knajpka zas艂ugiwa艂a by na osobny wpis, ale raczej na Narzekalni, wi臋c daruj臋 sobie szczeg贸艂y. W ramach napoju zakupi艂em Tymbark i zanim otworzy艂em powiedzia艂em:
- Ciekawe, jakie jest motto naszego wyjazdu?
A Tymbark z rozbrajaj膮c膮 szczero艣ci膮:
"To Ty nie wiesz?"

NOWY STANDARD W PKP...

NOWY STANDARD W PKP

Tata mojego znajomego, odbywa艂 podr贸偶 nocnym poci膮giem. Niby nic szczeg贸lnego, ale zachcia艂o mu si臋 wieczornej toalety. Dotar艂 do klopa, a tu zonk - zapomnia艂 r臋cznika. Jako, 偶e noc, wszyscy 艣pi膮, zostawi艂 klamoty i poszed艂 do przedzia艂u. Z kim艣 tam pogada艂 i wraca do klopa. I tu wielkie zdziwienie. Jaka艣 babule艅ka zaj臋艂a mu miejsc贸wk臋 i myje swe z臋biska. Tu jeszcze wi臋ksze zdziwienie myje z臋by jego szczoteczk膮... Nawi膮za艂 si臋 nerwowy dialog:
- Pani, co pani robi???
- Z臋by myj臋 - odpar艂a rezolutnie kobiecina.
- Ale to moja szczoteczka!!!
- Pana? - tu si臋 zmiesza艂a - Ja przepraszam, my艣la艂am 偶e to taka... eee... poci膮gowa...