Pijany facet wraca do...

Pijany facet wraca do domu. 呕ona zaczyna awantur臋 i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
- Wielkie halo! Zegarek, k***a! Jak m贸j ojciec wraca艂 do domu, to matka na kalendarz pokazywa艂a!

呕ona podrzuca艂a mi delikatne...

呕ona podrzuca艂a mi delikatne wskaz贸wki w tym tygodniu na temat prezentu 艣wi膮tecznego. M贸wi艂a takie rzeczy jak: "chcia艂abym co艣 takiego co b臋dzie w dotyku takie jedwabiste i g艂adkie", "mam nadziej臋, 偶e znajdziesz to w moim rozmiarze" oraz "chc臋 m贸c nosi膰 to codziennie".
Ale偶 b臋dzie zadowolona, gdy zobaczy te swoje nowe r臋kawice do mycia naczy艅, kt贸re kupi艂em.

Mi臋dzy s膮siadkami:...

Mi臋dzy s膮siadkami:
- Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest m贸j m膮偶? Przed godzin膮 poszed艂 utopi膰 w rzece kota.
- Skoro wiesz gdzie jest, to czemu mnie pytasz?
- Bo kot wr贸ci艂 do domu.

呕ona stoi w drzwiach...

呕ona stoi w drzwiach ob艂adowana walizkami i tobo艂kami. 呕egnaj膮c si臋 z m臋偶em, ca艂uje go czule i m贸wi z trosk膮 w g艂osie:
-Jad臋 do matki na klika dni. Obiady masz poporcjowane w lod贸wce. Wystarczy odgrza膰. No to co, b臋dziesz grzeczny, nie b臋dziesz rozrabia艂?
-Spokojnie, ju偶 mam wszystko rozrobione鈥

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Tobie to wszystko si臋 kojarzy z seksem...
- Nieprawda... Ty nie...

Malzenstwo w lozku: ...

Malzenstwo w lozku:
- patrz, stanal mi!
- to dawaj przysun sie do mnie szybko!
- ciszej!!! Bo jeszcze pozna cie po glosie!

Pewne ma艂偶e艅stwo w 艣rednim...

Pewne ma艂偶e艅stwo w 艣rednim wieku siedzia艂o sobie na 艂aweczce w parku... zza krzak贸w dochodzi艂y ich odg艂osy rozmowy jakiej艣 pary...
Nagle kobieta zda艂a sobie spraw臋, 偶e za zaro艣lami s膮 m艂odzi ludzie i ch艂opak ma w艂a艣nie zamiar si臋 o艣wiadczy膰... Nie chc膮c uczestniczy膰 w tak intymnym momencie nachyli艂a si臋 do m臋偶a i szepn臋艂a:
- We藕, zagwizdaj, 偶eby Ci m艂odzi wiedzieli, 偶e kto艣 mo偶e ich us艂ysze膰...
- Gwizda膰? - Spyta艂 m膮偶 - Dlaczego mam gwizda膰? Do mnie nikt nie zagwizda艂, 偶eby mnie ostrzec..

Ma艂偶e艅stwo ogl膮da dramat: ...

Ma艂偶e艅stwo ogl膮da dramat:
- Kochanie, czy oni si臋 pobior膮?
- Oczywi艣cie. Takie filmy zawsze ko艅cz膮 si臋 dramatem.

Wr贸ci艂 m膮偶 z w臋dkowania...

Wr贸ci艂 m膮偶 z w臋dkowania i m贸wi do 偶ony:
- Ty wiesz, nawet nie s膮dzi艂em, 偶e mam takich sk膮pych koleg贸w! Jak jechali艣my nad rzek臋, to si臋 dogadali艣my, 偶e ten, kt贸ry z艂owi pierwsz膮 ryb臋, stawia w贸dk臋, a drugi - zak膮sk臋. Siedzimy, patrz臋 a Micha艂a sp艂awik poszed艂 pod wod臋. A on nic! U Mariusza te偶 - jak szarpn臋艂o, to a偶 si臋 w臋dka zgi臋艂a. A ten siedzi i jakby nic nie widzia艂...
- No, a ty mia艂e艣 branie?
- Nie ma g艂upich! Ja nawet przyn臋ty nie zak艂ada艂em...

Sprawa rozwodowa. S臋dzia...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.