emu
psy
syn

Po to, aby ludzie nie...

Po to, aby ludzie nie wyrzucali najnowszej p┼éyty Micha┼éa Wi┼Ťniewskiego od razu po przes┼éuchaniu, dodano do niej rozk┼éad jazdy poci─ůg├│w, linijk─Ö i kalendarz. A ┼╝eby zwi─Ökszy─ç sprzeda┼╝, zdecydowano si─Ö wyda─ç j─ů na p┼éycie CD-RW.

Je┼╝eli codziennie wstajesz...

Je┼╝eli codziennie wstajesz rano we wspania┼éym nastroju, uprawiasz kosmiczny seks I to z wielka ochot─ů, na ulicy wszyscy si─Ö do Ciebie u┼Ťmiechaj─ů, ┼╝ycie jest pi─Ökne I nie masz ┼╝adnych problem├│w, a praca sprawia Ci wielka przyjemno┼Ť─ç...
NARKOTYKOM POWIEDZ NIE!!!

Inne

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Stoi na korytarzu szkoły...

Stoi na korytarzu szkoły podstawowej dziewczynka pierwszej klasy i pali papierosa. Podchodzi do niej wychowawczyni i mówi :
- Aniu ! Ty palisz?
- Tak, - odpowiada rezolutna Ania - pale.
- I mo┼╝e jeszcze pijesz ?
- A tak, pewnie ze pije.
- A od kiedy to tak ??
- A od pierwszego stosunku ...

Zawsze ciekawił mnie...

Zawsze ciekawił mnie pomysł z boksem kobiet... Sami wiecie jak to jest, np.
"A w czerwonym naro┼╝nikuuuuu.... broni─ůcaaaa tytuuuu┼éu XXX.... wa┼╝─ůcaaaa...."
"A TO JUŻ NIE TWÓJ ZASRANY INTERES!!!!!!!"

Ojciec Krzysztof wpadł...

Ojciec Krzysztof wpadł do obskurnego baru i pyta kolesia po lewej:
- Chcesz i┼Ť─ç do nieba??
Kole┼Ť, a na imi─Ö mu by┼éo W┼éadys┼éaw, odpowiedzia┼é z pe┼énym przekonaniem:
- Jasne, ┼╝e tak, Ojcze Krzysztofie.
- Sta┼ä w takim razie plecami do ┼Ťciany.
Pastor pyta kolejnego osobnika, który skrzywdzony przez rodziców imieniem Ziemowit, odpowiedział na to pytanie:
- Oczywi┼Ťcie Ojcze, chc─Ö i┼Ť─ç do nieba!!
- Stań wiec obok kolegi, Ziemowicie.
Przyszła pora na wysokiego Mariana o błędnie kojarzonym z nim nazwiskiem Taboret. Ojciec pyta:
- Marianie Taborecie, czy chcesz i┼Ť─ç do nieba??
- Nie, jako┼Ť niespecjalnie - odpowiedzia┼é Marian
- Nie chcesz i┼Ť─ç do nieba?
- Nie.
- Nie chcesz po ┼Ťmierci i┼Ť─ç do nieba?
- A... po ┼Ťmierci... po ┼Ťmierci to tak, ja my┼Ťla┼éem, ┼╝e robicie grup─Ö, ┼╝eby wys┼éa─ç si─Ö tam teraz!!!!

Spotykaj─ů si─Ö dwie kole┼╝anki....

Spotykaj─ů si─Ö dwie kole┼╝anki. Jedn─ů strasznie boli gardlo.
- Co ci kochana?
- Wiesz przeziębiłam się i boli mnie strasznie gardło
- Nie martw się mam dobry sposób na ból gardła
- Tak a jaki ?
- Jak mnie boli to robi─Ö m─Ö┼╝owi loda i zaraz mi przechodzi.
Spotykaj─ů si─Ö na drugi dzie┼ä:
- I jak si─Ö czujesz kochana?
- Wspaniale, tylko tw├│j m─ů┼╝ by┼é strasznie zaskoczony.

Tyl┬şko dwie rzeczy s─ů...

Tyl┬şko dwie rzeczy s─ů nies┬şko┼äczo┬şne: wszech┼Ťwiat oraz ludzka g┼éupo┬şta, cho─ç nie jes┬ştem pe┬şwien co do tej pierwszej.

Albert Einstein

Pewien facet popadł w...

Pewien facet popad┼é w k┼éopoty finansowe. Jego firma popad┼éa w d┼éugi, straci┼é samoch├│d, bank chcia┼é zaj─ů─ç dom. Postanowi┼é zagra─ç w lotto. Niestety nie wygra┼é. Modli si─Ö wi─Öc do Boga:
- Boże, moja firma bankrutuje, mogę stracić dom, spraw, żebym wygrał w lotto!
W nast─Öpnym losowaniu znowu wygra┼é kto┼Ť inny. Znowu si─Ö modli i b┼éaga:
- Bo┼╝e, za tydzie┼ä strac─Ö dom, gdzie si─Ö podziej─Ö z rodzin─ů?!
Znowu wygrywa jaki┼Ť inny go┼Ť─ç.
- Bo┼╝e, nie masz lito┼Ťci? Moja rodzina g┼éoduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozw├│l mi wygra─ç w lotto!
Nagle widzi błysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
- Mog─Ö Ci pom├│c, ale wykrzesaj te┼╝ co┼Ť z siebie - wype┼énij wreszcie ten cholerny kupon!