#it
emu
psy
syn

Po bibce z ostrym popijaniem...

Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami" facet budzi si─Ö nad ranem w obcym ┼é├│┼╝ku. Obok niego ┼Ťpi paskudnie chrapi─ůc obrzydliwe grube babsko. Facet ostro┼╝nie podnosi ko┼édr─Ö i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwi─ů... Rad nierad facet wstaje i wlecze si─Ö do ┼éazienki. Zapala ┼Ťwiat┼éo staje przed lustrem i z przera┼╝eniem dostrzega wystaj─ůcy mu z ust zaklinowany mi─Ödzy z─Öbami sznureczek. "O Bo┼╝e" mamroce facet niewyra┼║nie "zechciej tylko sprawi─ç ┼╝eby to by┼éa herbata ekspresowa!"

Dlaczego blondynka wlewa...

Dlaczego blondynka wlewa wod─Ö do komputera ? ┼╗eby posurfowa─ç po internecie .

Przychodzi eskimos do...

Przychodzi eskimos do baru i m├│wi: - Kelner, whisky! - Z lodem? - Nawet mnie nie wku...aj!

Mieszkam w Suwałkach....

Mieszkam w Suwałkach. Polskim biegunie zimna.
U nas jest taki ch┼éod, ┼╝e dziewczyny po dwie pary string├│w zak┼éadaj─ů.

Co si─Ö stanie je┼Ťli odpadn─ů...

Co si─Ö stanie je┼Ťli odpadn─ů ci r─Öce?
Nie b─Ödziesz m├│g┼é ich podnie┼Ť─ç...

Do knajpy wchodzi podpity...

Do knajpy wchodzi podpity facet, staje przy barze i krzyczy:
- Kolejka dla wszystkich, ┼é─ůcznie z barmanem!
Nikt nie omieszkał skorzystać z oferty, lecz gdy przyszło do płacenia, facet przyznał się barmanowi, że nie ma pieniędzy w wyniku czego barman dał mu po gębie i wyrzucił z lokalu.
Dzie┼ä p├│┼║niej sytuacja si─Ö powtarza - kole┼Ť wtacza si─Ö do knajpy i krzyczy:
- Kolejka dla wszystkich, ┼é─ůcznie z barmanem!
I zn├│w z racji braku got├│wki dostaje po g─Öbie i zostaje przez barmana wyrzucony z lokalu.
W trzecim dniu zn├│w to samo:
- Kolejka dla wszystkich, ┼é─ůcznie z barmanem!
I zn├│w nie p┼éaci i z obit─ů twarz─ů wylatuje na zewn─ůtrz. Dzie┼ä czwarty, facet wchodzi do lokalu, podchodzi do baru i oznajmia:
- Kolejka dla wszystkich! A ty - tu zwraca si─Ö bezpo┼Ťrednio do barmana - nie dostaniesz, bo jak wypijesz to si─Ö robisz agresywny!

Pewien facet podejrzewaj─ůc...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Mazury. Warszawiak na...

Mazury. Warszawiak na polu pewnego chłopa upolował kaczkę. Chłop podbiega i mówi:
- Panie, to moje pole i moja kaczka!
- Ale to ja j─ů ustrzeli┼éem! - m├│wi warszawiak.
Chłop proponuje:
- Rozstrzygniemy nasz sp├│r zgodnie z tradycj─ů. Kiedy ch┼éopy si─Ö k┼é├│c─ů, to si─Ö kopi─ů w czu┼ée miejsca. Ten z nas, kt├│ry wytrzyma wi─Öcej kopniak├│w, wygrywa.
- Dobra, zaczynaj - mówi warszawiak. Chłop kopie go z całej siły w krocze. Warszawiak pada na ziemię i niemiłosiernie wyje z bólu. Dopiero po kilku minutach wstaje na nogi i szepce:
- Teraz... teraz chamie.... moja kolej.
Chłop:
- Aaa, bierz pan t─Ö kaczk─Ö i spadaj!

Warszawiak poderwał panienkę...

Warszawiak poderwa┼é panienk─Ö ze wsi i zaprosi┼é do stolicy. Spotkali si─Ö w parku, potem wino, czu┼ée s┼é├│wka. Zacz─Ö┼éo zmierzcha─ç, gdy ch┼éopak zacz─ů┼é si─Ö do niej dobiera─ç. Ca┼éuj─ů si─Ö, zdejmuje jej majteczki, wyci─ůga sw─ů m─Ösko┼Ť─ç i pr├│buje w┼éo┼╝y─ç. Ale poniewa┼╝ by┼é troch─Ö pijany, w┼éo┼╝y┼é nie tam gdzie trzeba, ale w dziur─Ö po s─Öku w desce ┼éawki. Dziewczyna to zauwa┼╝y┼éa i m├│wi:
- Walisz w dech─Ö!
On:
- Wiadomo, stolica!