psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Po mszy z ko艣cio艂a wychodz膮...

Po mszy z ko艣cio艂a wychodz膮 dwie staruszki i rozpoczynaj膮 rozmow臋.
Pierwsza m贸wi:

- Pani ta dzisiejsza m艂odzie偶 to taka niewychowana. A jak si臋 ubieraj膮! Co na g艂owach maj膮! Z jednej strony czerwone, z drugiej zielone. Straszne!
Na to druga:
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodz臋 do jednej windy, a do drugiej dw贸ch m艂odych ch艂opc贸w. Jeszcze si臋 drzwi ich windy nie zamkn臋艂y a s艂ysz臋: jak wykr臋cisz 偶ar贸wk臋 to wezm臋 do buzi. Pani SZK艁O 呕R膭, SZK艁O 呕R膭!!

65-letnia kobieta przychodzi...

65-letnia kobieta przychodzi do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, kiedy艣 mia艂am cycki jak dzwon, spr臋偶yste i twarde a teraz - i tu 艣ci膮ga koszul臋, a cycki zwisaj膮 do do艂u, pomarszczone. - Co zrobi膰, by mie膰 takie jak kiedy艣, a na operacje plastyczne to kasy nie mam.
Lekarz pomy艣la艂, przecie偶 nie powie, 偶e ju偶 zawsze takie b臋dzie mia艂a, wi臋c wymy艣li艂 i m贸wi:
- Dok艂adnie o godz. 19 ka偶dego dnia nale偶y masowa膰 piersi r臋koma i 艣piewa膰: "Rozkwitaj膮 p膮ki bia艂ych r贸偶...". Kobieta wi臋c codziennie masuje i 艣piewa a偶 tu razu pewnego wybra艂a si臋 do stolicy poci膮giem. Dochodzi godz. 19 a tu w przedziale t艂ok, nie ma jak masowa膰, wychodzi do wc, a tam zaj臋te a tu ju偶 19 za chwil臋. Patrzy, a w jednym przedziale siedzi samotnie staruszek co艣 oko艂o 80-tki. Wesz艂a do przedzia艂u, koszula do g贸ry i masuje piersi pod艣piewuj膮c:
- "Rozkwitaj膮 p膮ki bia艂ych r贸偶"...
Na to staruszek rozpinaj rozporek, wyci膮ga interes i zaczyna si臋 masturbowa膰 pod艣piewuj膮c:
- "O m贸j rozmarynie rozwijaj si臋...."

* * * ...

* * *
Sejmowym korytarzem idzie wycieczka szkolna. Obok przechodzi pose艂 艁y偶wi艅ski.
- Tatu艣! Tatu艣! - wo艂aj膮 dzieci.

Samolot. Pasa偶erowie...

Samolot. Pasa偶erowie bawi膮 si臋,
pij膮 drinki, 艣piewaj膮, ta艅cz膮.
Pilot samolotu wo艂a do siebie stewardese:
- Prosz臋 uspokoi膰 pasa偶er贸w,
poniewa偶 samolot si臋 pali!
- Dobrze prosz臋 pana ju偶 id臋.
Stewaredesa do pasa偶er贸w:
- Prosz臋 pa艅stwa! Prosz臋 zasi膮艣膰 w fotelach,
zapi膮膰 pasy, poniewa偶 samolot si臋 pali i bedziemy l膮dowa膰 awaryjnie.
Nikt jednak nie s艂ucha stewardesy. Zawiedziona idzie do pilota i m贸wi:
- Panie pilocie, oni mnie wcale nie s艂uchaj膮. Nadal si臋 bawi膮 i 艣piewaj膮!
- To mo偶e niech pani przeka偶e im t臋 informacj臋 艣piewaj膮co?
Stewardesa idzie i 艣piewa:
- Samolot si臋 pali!
A wszyscy pasa偶erowie:
- Sialalalala!

Trzech kolesi zastanawia...

Trzech kolesi zastanawia si臋 jak rozdzieli膰 miedzy sob膮 skrzynk臋 jab艂ek. Jeden rzuci艂 pomys艂, ze b臋d膮 wymy艣la膰 wierszyki, kto wymy艣li ten bierze 1 jab艂ko.
Zaczyna pierwszy:
- "Mickiewicz pisa艂 wiersze, ja bior臋 jab艂ko pierwsze"
Drugi m贸wi:
- "Mickiewicz pisa艂 wiersze d艂ugie, ja bior臋 jab艂ko drugie".
Trzeci my艣li, my艣li i m贸wi:
- "A ch** wam wszystkim w dupe, ja bior臋 jab艂ek ca艂膮 kup臋"

1 maja Stizlitz wkroczy艂...

1 maja Stizlitz wkroczy艂 do kwatery Gestapo wymachuj膮c szturm贸wk膮 z miedzynarod贸wk膮 na ustach. Nagle zatrzyma艂 si臋, zblad艂 i szybko pobiegl do swego pokoju. Wpad艂 do gabinetu, zatrzasn膮艂 drzwi i g艂臋boko odetchn膮艂. O ma艂y w艂os zosta艂 by zdekonspirowany.

Stoj膮 na stacji trzej...

Stoj膮 na stacji trzej ksi臋偶a. S膮 bardzo zaj臋ci rozmow膮 i nie zauwa偶aj膮, 偶e poci膮g odje偶d偶a, nagle odwracaj膮 si臋 i szybko biegn膮. Dw贸ch z nich wskoczy艂o, trzeci zosta艂. Nagle kto艣 podchodzi do trzeciego i m贸wi:
-Nie martw si臋, dw贸ch na trzech to i tak dobry wynik.
Po czym trzeci ksi膮dz odpowiada:
-Ale oni tylko mnie odprowadzali.

Przychodzi Polak do sklepu...

Przychodzi Polak do sklepu w Anglii.
- Poprosz臋 pi艂k臋.
- ???!! I don"t understand - rozk艂ada r臋ce angielski
sprzedawca.
- No pi艂k臋, okr膮g艂膮, jak globus, pi艂k臋 - tu Polak gestykuluje.
...- ???!! Please, say it in English... - sprzedawca jest bezradny.
- Pi艂ka! Mjacz! Futbol! Futbol! - Polak pr贸buje r贸偶nych j臋zyk贸w.
- Futbol? Oh, yes, a BALL! - na twarzy Anglika go艣ci u艣miech.
- NO! Nareszcie! A teraz powoli: do metalu...

Szef zebra艂 pracownik贸w...

Szef zebra艂 pracownik贸w i m贸wi:
- Mam z艂膮 wiadomo艣膰. Ze wzgl臋d贸w oszcz臋dno艣ciowych musze kogo艣 z was
zwolni膰.
- Mnie nie, jestem mniejszo艣ci膮 i mog臋 oskar偶y膰 ci臋 o rasizm - szybko
reaguje czarnosk贸ry pracownik.
- Jestem kobieta, od razu wnios臋 do sadu spraw臋 o seksistowskie
traktowanie - ostrzega sekretarka.
- Spr贸buj mnie zwolni膰, to pozw臋 ci臋 i oskar偶臋 o dyskryminacje ze
wzgl臋du na wiek - wycedzi艂 licz膮cy 70 lat kierownik dzia艂u.
Wtedy wszyscy spojrzeli na bezbronnego, m艂odego, bia艂ego, zdrowego
pracownika. Ten zastanowi艂 si臋 chwil臋 i wyszepta艂:
- Ostatnio wydaje mi si臋, 偶e jestem gejem...