#it
emu
psy
syn

Po wielu pro艣bach obywateli...

Po wielu pro艣bach obywateli pa艅stwo uruchomi艂o w ko艅cu us艂ug臋 "wszystko w jednym okienku". Ju偶 nie musicie si臋 buja膰 po podatkowym, prokuraturze, szpitalu, ZUS, drog贸wce i innych tego typu instytucjach. Od dzisiaj wszystkie 艂ap贸wki mo偶na op艂aca膰 w jednym miejscu...

Stalin przemawia do ludu...

Stalin przemawia do ludu i nagle kto艣 kichn膮艂. Rozjuszony wrzeszczy:
- Kto kichn膮艂!
Nikt si臋 nie odzywa. Stalin na to:
- Rozstrzela膰 pierwszy rz膮d!
I zn贸w wrzeszczy:
- Kto kichn膮艂!
I zn贸w cisza, wi臋c Stalin wnerwiony m贸wi:
- Rozstrzela膰 drugi rz膮d!
I zn贸w krzyczy:
- Kto kichna艂!
Na to jaki艣 staruszek podnosi r臋k臋 i m贸wi:
- Ja.
A Stalin na to:
- A to na zdrowie, na zdrowie...

W艂a艣ciciel saloonu w...

W艂a艣ciciel saloonu w Kansas City zwraca si臋 z pretensj膮 do Szybkiego Billa:
- Pan zastrzeli艂 mojego najlepszego barmana!
- Przepraszam, nie wiedzia艂em. Niech mi go pan dopisze do rachunku.

Szef podjecha艂 dzisiaj...

Szef podjecha艂 dzisiaj pod biuro nowym Chryslerem:
- Nie ma co, 艂adne auto szefie.
- C贸偶 mog臋 powiedzie膰. Pracuj ci臋偶ko, zostawaj po godzinach, a mo偶e w przysz艂ym roku b臋d臋 mia艂 jeszcze lepsze.

Starszy pan zda艂 sobie...

Starszy pan zda艂 sobie spraw臋, 偶e d艂u偶ej oszukiwa膰 czasu si臋 nie da i 偶e pora naby膰 sobie aparat wspomagaj膮cy s艂uch. Uda艂 si臋 zatem do stosownego sklepu. Na pytanie o ceny sprzedawca odpowiada:
- Ooo... r贸偶nie. Od 10 z艂 do 10.000 z艂.
- To niech pan poka偶e ten model za 10 z艂.
Sprzedawca demonstruje:
- Ten guziczek wk艂ada pan w ucho, a ko艅c贸wk臋 tego kabelka do kieszeni.
- Mhm. A jak to dzia艂a?
- Za 10 z艂 wcale nie dzia艂a! Ale jak ludzie pana z tym widz膮, to m贸wi膮 g艂o艣niej.

We藕 Ulotk臋 - Spincz

Tym razem pr贸bowali艣my polepszy膰 dzie艅 pracy kochanym ulotkarzom, kt贸rzy co dzie艅 spotykaj膮 si臋 z coraz wi臋ksza oboj臋tno艣ci膮 i pogard膮 .

Trzech emeryt贸w z ameryka艅skie...

Trzech emeryt贸w z ameryka艅skiego Idaho: eks-policjant, by艂y stra偶ak i pracownik prosektorium wspominaj膮 dawne dzieje.
- Jak to mia艂em kiedy艣 przygod臋! ? m贸wi eks-policjant. ? Otoczyli艣my band臋 gangster贸w, ze 20 ch艂opa ich by艂o. Wyci膮gam colta i zaczynam strzela膰. Bach, bach... Zabrak艂o mi naboi. Wi臋c jeb, jeb! Pistoletem ut艂uk艂em ze trzech. Ostro by艂o, nie?
- Nooooo...
- A ja kiedy艣 gasi艂em p艂on膮cy akademik 偶e艅ski ? wspomina by艂y stra偶ak. ? Ogie艅, dym, po偶oga... Z okien skacz膮 nagie laski i ja je zacz膮艂em 艂apa膰. Za艂apa艂em chyba ze 30. Ostro by艂o, nie?
- Noooo...
- A mnie kiedy艣 wys艂ali po trupa do murzy艅skiego bloku ? opowiada by艂y pracownik prosektorium. ? Wchodz臋, a tam le偶y kole艣 wielki jak w贸艂. I stoi mu ku..s! Te偶 wielki, jak to u Murzyn贸w. Kurna, my艣l臋, przecie偶 nie b臋d臋 ni贸s艂 zw艂ok ze stercz膮cym ku....m. Wzi膮艂em sekator, ciach!...
- No, ale o co w tej historii chodzi? - dziwi膮 si臋 policjant i stra偶ak. - W czym tkwi haczyk?
- Pomyli艂em numer mieszkania.

WYGADANY DZIADEK...

Bo s膮 na tym 艣wiecie ludzie maj膮cy co艣 do powiedzenia - oto jeden z nich

Spotyka si臋 2 kumpli:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.