#it
emu
hit
psy
syn

Podchodzi ch艂op do barmana,...

Podchodzi ch艂op do barmana, dziko krzycz膮c, m贸wi:
- "Ekstremalny".
Barman nalewa koktajl, ch艂op wypija, wydziera mord臋 i odchodzi. Przez pewien czas sytuacja powtarza si臋. Inny ch艂op, siedz膮cy przy bufecie, zdecydowa艂 te偶 zam贸wi膰 "Ekstremalnego".
Przygotowa艂 si臋, wypi艂 i... nic.
- Hej, barman, normalny koktajl, a co on tak wrzeszcza艂?
- Jego cena 300 z艂otych.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!

Szef fabryki sztorcuje...

Szef fabryki sztorcuje szefa produkcji:
- Podnie艣cie wydajno艣膰 pracy, albo b臋dziemy zwalnia膰 robotnik贸w!
- A w kierownictwie zatrudnienie wzros艂o dwukrotnie!
- A oni na wydajno艣膰 nie wp艂ywaj膮, oni wasz膮 licz膮!

Facet wyjecha艂 na wakacje...

Facet wyjecha艂 na wakacje w g贸ry. Mieszka艂 w pokoju w g贸ralskiej chatce. Pewnego dnia postanowi艂, 偶e si臋 po艂o偶y i poopala na golasa. Niestety, le偶a艂 troch臋 za d艂ugo i spiek艂 sobie ptaszka. Polecia艂 do ga藕dziny po pomoc. Nie mia艂a 偶adnych krem贸w, wi臋c nala艂a mu ma艣lanki do wiadra i kaza艂a moczy膰 w tym przyrodzenie. Go艣膰 zadowolony kuca, i moczy.
Nagle do izby wesz艂a s膮siadka. Przygl膮da si臋 go艣ciowi, i m贸wi ze zdziwieniem:
- Jak si臋 ch艂op spusca - to jo widzia艂a, ale jak tankuje - to jesce nigdy...

Pewien o艣rodek dla g艂uchoniemy...

Pewien o艣rodek dla g艂uchoniemych obchodzi艂 w艂a艣nie swoj膮 50-t膮 rocznic臋 istnienia. Z tego powodu dyrektor o艣rodka postanowi艂 wys艂a膰 swoich podopiecznych na uroczyst膮 kolacj臋 do pobliskiej restauracji. Jednak tu偶 przed wyj艣ciem na kolacj臋 dyrektor musia艂 wyjecha膰 z miasta. Jednak nie chcia艂 zawie艣膰 swoich pupili, wi臋c postanowi艂 powierzy膰 ich w opiek臋 obs艂udze restauracji. Zadzwoni艂 do w艂a艣ciciela restauracji i m贸wi:
- Zamierzam przys艂a膰 do pana grup臋 g艂uchoniemych na kolacj臋. Prosz臋 ich dobrze obs艂u偶y膰.
- Ale jak ich zrozumiemy i jak oni zrozumiej膮 nas? - m贸wi restaurator 鈥 Przecie偶 oni nie s艂ysz膮 ani nie m贸wi膮.
- Niech si臋 pan nie martwi. Oni b臋d膮 pokazywa膰 tylko dwa znaki. Je艣li b臋d膮 si臋 stuka膰 kantem d艂oni w szyj臋, b臋dzie oznacza艂o, 偶e chc膮 aby im nala膰 w贸dki. Je艣li natomiast b臋d膮 wykonywa膰 ruchy r臋k膮 w kierunku ust, to b臋dzie oznacza艂o aby im na艂o偶y膰 jedzenia. Wyb贸r da艅 pozostawiam panu.
Tak wi臋c restaurator zgodzi艂 si臋 i g艂uchoniemi przyszli na kolacj臋. Najpierw - uderzenia r臋k膮 w szyj臋. Kelner szybciutko nape艂ni艂 kieliszki. Potem ruchy r臋kami do ust - kelnerzy natychmiast podali posi艂ki. I tak par臋 razy powt贸rzy艂y si臋 gesty. Nagle po dw贸ch godzinach picia i jedzenia wszyscy g艂uchoniemi stan臋li na baczno艣膰, otwarli usta i g艂owy zadarli do g贸ry. Kelnerzy nie znali tego znaku wi臋c restaurator zadzwoni艂 na kom贸rk臋 do dyrektora o艣rodka:
- Panie dyrektorze, pa艅scy ludzie pokazuj膮 nam jaki艣 nowy znak, kt贸rego nie rozumiemy.
- A co robi膮? - pyta si臋 dyrektor
- Stoj膮 na baczno艣膰 i gapi膮 si臋 w sufit z otwartymi g臋bami.
- Aa, niech si臋 pan nie przejmuje. Napili si臋 i teraz 艣piewaj膮.

Rozmawia dw贸ch facet贸w...

Rozmawia dw贸ch facet贸w na pla偶y:
- Wi臋c zak艂ada艂 pan w latach 90. sw贸j biznes. Ale przyszli ch艂opaki z miasta w sprawie haraczu. Nie chcia艂 pan p艂aci膰. Ale przecie偶 oni maj膮 swoje metody. Przekonali?
- Nie, nie przekonali. A to znami臋 na brzuchu w kszta艂cie stopy od 偶elazka to mam od urodzenia.

TACY BYLI艢MY...- LATA 80 i 90-te

Komputery, telewizory, telefony i inne gad偶ety. A gdzie si臋 podzia艂o siedzenie na podw贸rku a偶 mama musia艂a po nas przyj艣膰? Albo wymy艣lanie tysi膮ca zabaw, kt贸re nie wymaga艂y baterii czy pr膮du? Jakie by nie by艂y, to czasy dzieci艅stwa by艂y niepowtarzalne!

Polak i Niemka uprawiaj膮...

Polak i Niemka uprawiaj膮 stosunek. W pewnym momencie Niemka krzyczy:
- Ja, ja... gut, gut!
Polak wstaje i m贸wi:
- Sk膮d ja ci teraz wezm臋 jagody?!

- 艣pisz? - nie k***a,...

- 艣pisz? - nie k***a, powieki ogl膮dam!