emu
psy
syn

Podpity Wiesiu w┼Ťlizguje...

Podpity Wiesiu w┼Ťlizguje si─Ö do domu nad ranem, a w progu wita go ┼╝ona tradycyjnym:
- Znowu pi┼ée┼Ť bydlaku...
- Nie piłem Maryźka! Nidz a nidz! Jeźli kłamię, niech mnie loz pokarze!
- Ty ci─ůgle pijesz, to nic nie wiesz: mojej mamusi dzi┼Ť w nocy spali┼éo si─Ö mieszkanie, wi─Öc przeprowadza si─Ö do nas...

M─ů┼╝ przychodzi do domu...

M─ů┼╝ przychodzi do domu zalay w trupa,zona pyta si─Ö m─Ö┼╝a:
-gdzie┼Ť Ty by┼é Pajacu?
M─ů┼╝ odpowiada:
-przepraszam chyba pomyliłem budynki,że też musiałem trafić akurat do cyrku...!

- Doktorze, czy mo┼╝e...

- Doktorze, czy mo┼╝e mi Pan przepisa─ç co┼Ť na r─Öce? Ca┼éy czas si─Ö trz─Ös─ů.
- Czy du┼╝o Pan pije?
- Nie. Wi─Öcej rozlewam...

- Kto ty jeste┼Ť?...

- Kto ty jeste┼Ť?
- Pijak mały.
- Jaki znak tw├│j?
- Trzy browary.
- Gdzie ty mieszkasz?
- Pod ┼éaweczk─ů.
- Czym si─Ö bronisz?
- Buteleczk─ů.

Idzie sobie facet po...

Idzie sobie facet po imprezie do domu, ale strasznie chce mu si─Ö kup─Ö - nie wytrzymuje, przeskakuje przez pobliski p┼éotek i robi to na co ma ochot─Ö. Gdy jest ju┼╝ po wszystkim, odwraca si─Ö by zobaczy─ç, jak mu posz┼éo. Zdziwiony patrzy - kupy nie ma. Dok┼éadnie obmacuje ca┼ée miejsce - kupy nie ma. "Delirium czy co?" - pomy┼Ťla┼é i poszed┼é do domu. Nastepn─Ögo dnia, gdy przechodzi┼é obok miejsca intryguj─ůcego zdarzenia, nie wytrzyma┼é, przeskoczy┼é przez p┼éotek i zacz─ů┼é szuka─ç zaginionej kupy. Wtem z domu wychodzi w┼éa┼Ťciciel:
- Panie! Co mi pan tu szuka?!
- A..., bo mi si─Ö tu gdzie┼Ť d┼éugopis zgubi┼é.
- Z ju┼╝ my┼Ťla┼éem... Bo mi wczoraj jakis ch*.* na ┼╝├│┼éwia nasra┼é.

Polonista m├│wi do swojej...

Polonista m├│wi do swojej ┼╝ony:
- Czy kochasz mnie najdro┼╝sza?
- Oczywi┼Ťcie! - odpowiada ┼╝ona.
- Całym zdaniem proszę!

Blondynka le┼╝y na porod├│wce...

Blondynka le┼╝y na porod├│wce po cesarskim ci─Öciu. Przychodzi jej m─ů┼╝, biegnie do ┼é├│┼╝eczka i widzi, ┼╝e dziecko jest czarne. Zanim zd─ů┼╝y┼é powiedzie─ç cho─çby s┼éowo, blondynka zaczyna wrzeszcze─ç:
- A teraz chod┼║ tu i powiedz mi prosto w oczy, ┼╝e nie sypiasz z nasz─ů s─ůsiadk─ů z Jamajki!!!

- Chciałem zamówić dla...

- Chciałem zamówić dla żony tort urodzinowy.
- Ile ┼Ťwieczek?
- 26, jak zwykle.

- Dlaczego pan młody...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wina za rozpad małżeństwa...

Wina za rozpad małżeństwa zawsze jest po 2 stronach:
┼╝ony i te┼Ťciowej