psy
emu
#it
hit
fut
syn

Polak i Rusek przy w贸dce...

Polak i Rusek przy w贸dce chwalili si臋 jakie du偶e maj膮 przyrodzenie.
Rusek m贸wi:
- Ja mam penisa 30 cm!
Polak na to:
- A na moim 13 wr贸belk贸w siada!
Kiedy ju偶 dobrze popili Ruski m贸wi:
- Wiesz co? Troch臋 przesadzi艂em, mam du偶ego, ale gdzie艣 tak z 25 cm.
Polak na to:
- Ja te偶 sk艂ama艂em, temu trzynastemu si臋 n贸偶ka obsuwa.

Polak, Rusek i Meksykanin...

Polak, Rusek i Meksykanin chc膮 przej艣膰 przez granice. Na granicy stoi diabe艂 i m贸wi
- Je偶eli chcecie przej艣膰 przynie艣cie to czego macie najwi臋cej w kraju.
Przychodzi Polak i przynosi ziemiaka, po chwili przychodzi Meksykanin i przynosi kaktusa.
Czekaj膮 na ruska a nie przychodzi. Diabe艂 m贸wi:
-Teraz wstawcie sobie to w dup臋 i wtedy przejdziecie.
Polak bez problemu wsadzi艂 sobie w dup臋. Meksykanin mia艂 problem ale sobie poradzi艂.
Po chwili patrz膮, a Rusek jedzie cz膮giem.....

Przychodzi Iwanow do...

Przychodzi Iwanow do Petrowa i pyta:
- Jak to jest, 偶e twoja krowa daje 100 litr贸w na dzie艅?
Petrow na to:
- Widzisz... ca艂a rzecz w czu艂o艣ci.
Przychodz臋 do niej co rano, co by czule zagai膰 na zasadzie: co tam dzi艣 mamy, mleczko czy wo艂owink臋?

Statek pasa偶erski zaton膮艂...

Statek pasa偶erski zaton膮艂 na morzu. Po tygodniu Szkot otrzymuje depesz臋:
"Wczoraj zw艂oki pa艅skiej 偶ony pokryte ma艂偶ami i ostrygami wy艂owione zosta艂y z morza".
Szkot natychmiast depeszuje:
"Ma艂偶e i ostrygi sprzeda膰. Stop. Przyn臋t臋 ponownie zanurzy膰".

Mi臋dzynarodowe zawody...

Mi臋dzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalist贸w: Amerykanin, Rosjanin, Polak.
Finalist贸w usadzono w szczelnie zamkni臋tych kabinach, 偶eby nie mogli si臋 pods艂uchiwa膰 i podpatrywa膰. Komisja da艂a znak. Pierwszy wystartowa艂 Amerykanin:
- Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez oko艂o 5 minut.
Drugi Rosjanin:
- Job twoju ma膰, blad藕, ch** wam w 偶opu... itp. itd..
Po dziesi臋ciu minutach ostrych s艂贸w przysz艂a kolej na Polaka. Lekki rumor w kabince i leci wi膮zanka:
- O 偶esz ty w mord臋 p*****lona ma膰, w dup臋 r***ana kozia dupo, p****ole ci臋 i twoja matk臋 te偶... itp. itd.
Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia g艂ow臋 z kabinki i m贸wi:
- Dobra, mog臋 zaczyna膰.
Komisja na to:
- Zaczyna膰!? A co to by艂o przez ostatni膮 godzin臋?!
- To? Nic. Sznur贸wka mi si臋 rozwi膮za艂a, ciasno w tej kabinie jak ch** i nie mog艂em k***y zawi膮za膰...

Polak, Rusek i Niemiec...

Polak, Rusek i Niemiec przyjechali do Czeczeni i widz膮 偶ebraka pod ko艣cio艂em, kt贸ry smaruje se kanapk臋 g贸wnem.
Podchodzi do niego Rusek i pyta:
- Co bieda?
- No.
Rusek da艂 mu tam par臋 kopiejek.
Podchodzi Niemiec.
- Co bieda?
- No.
Da艂 mu tam par臋 euro.
呕ebrak ucieszony z tego, 偶e teraz polak mu co艣 da.
Polak pyta:
- Co bieda?
- No.
- To na chu* tak grubo smarujesz.

Polak pojecha艂 na wakacje...

Polak pojecha艂 na wakacje do Hiszpanii. Wiele s艂ysza艂 o corridzie, wi臋c postanowi艂 ujrze膰 to widowisko na w艂asne oczy. Stan膮艂 przed stadionem - kupa ludzi, zero kasy.
- Wejd臋 na krzywy ryj - pomy艣la艂.
Odnalaz艂 tylne wej艣cie i obserwowa艂 z pewnej odleg艂o艣ci, jak za艂atwiaj膮 to inni. Jako pierwszy do odd藕wiernego podszed艂 go艣膰 w bogato wyszywanym z艂otem mundurze i powiedzia艂:
- Matador! - odd藕wierny nisko si臋 uk艂oni艂 i otworzy艂 przed nim drzwi.
Nast臋pnie zjawi艂 si臋 ubrany w czer艅 i srebro facet z czapk膮 na g艂owie:
- Pikador! - przedstawi艂 si臋 i odd藕wierny wpu艣ci艂 go uprzejmie.
Chwil臋 p贸藕niej przed drzwiami stan膮艂 m臋偶czyzna ubrany w purpur臋 i dumnie powiedzia艂:
- Torreador!
Gdy ten r贸wnie偶 znikn膮艂 za drzwiami, Polak podrapa艂 si臋 po g艂owie, poprawi艂 kanty w swoich dresach, 艣mia艂o podszed艂 do odd藕wiernego i rzek艂:
- Teodor!

Do hotelu w Zwi膮zku Radzieckim...

Do hotelu w Zwi膮zku Radzieckim p贸藕n膮 por膮 przyby艂 podr贸偶ny:
- Poprosz臋 o pok贸j na jedn膮 noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pi臋cioosobowym.
- Mo偶e by膰, w ko艅cu to tylko jedna noc - odpowiedzia艂 podr贸偶ny i pomaszerowa艂 do wskazanego pokoju.
U艂o偶y艂 si臋 wygodnie i zamierza艂 zasn膮膰, ale wsp贸艂towarzysze grali w bryd偶a, opowiadali sobie kawa艂y i co chwila wybuchali g艂o艣nym 艣miechem.
Podr贸偶ny ubra艂 si臋 i zszed艂 do recepcji:
- Poprosz臋 5 herbat na g贸r臋 za jakie艣 10 minut.
Wr贸ci艂 do pokoju i m贸wi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecie偶 tutaj mo偶e by膰 za艂o偶ony pods艂uch!
- Co pan! W hotelu?
- Mo偶emy to 艂atwo sprawdzi膰 - panie kapitanie! Poprosz臋 5 herbat pod 14-stk臋.
Rzeczywi艣cie, w tym momencie przynosz膮 herbat臋.
Wsp贸艂towarzysze z lekk膮 obaw膮 k艂ad膮 si臋 spa膰.
Rano podr贸偶ny wstaje i widzi, 偶e pr贸cz niego w pokoju nie ma nikogo.
Schodzi do recepcji:
- Co si臋 sta艂o z moimi wsp贸艂lokatorami?
- Rano zabra艂a ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodoba艂 si臋 ten dowcip z herbat膮.

Dzwoni 呕yd do swojego...

Dzwoni 呕yd do swojego przyjaciela:
- Mosze, ile to jest 2x2?
Mosze zamy艣li艂 si臋 i pyta:
- A kupujesz czy sprzedajesz?

Przewodnik po Rzymie...

Przewodnik po Rzymie oprowadza po mie艣cie bogatego ameryka艅skiego turyst臋.
- To jedyny w swoim rodzaju gmach...
- Te偶 mi co艣 - przerywa Amerykanin. U nas w Ameryce, mamy takich gmach贸w tysi膮c!
- Bardzo mo偶liwe, bo to dom wariat贸w.