POLSKI DOWCIP...

POLSKI DOWCIP

Z opowie艣ci mojego kumpla (w Twoje r臋ce, Danielu!):

Moja kariera zawodowa rozwin臋艂a si臋 tak, 偶e pracuj臋 teraz w Niemczech. Tam Niemcy maj膮 klub cygarowy. Co tydzie艅 wypalaj膮 w m臋skim towarzystwie cygaro a wra偶enia regularnie (jak to oni) zapisuj膮 w specjalnym notatniku. Co ciekawe, klub mie艣ci si臋 na terenie jednostki Bundeswehry, po kt贸rym snuj膮 si臋 nie 偶o艂nierze, nierzadko uzbrojeni. Siedz臋 wi臋c w tym klubie, pal臋 to cygaro, sami faceci, gejownia kompletna. Niemcy rzucaj膮 co jaki艣 czas jak膮艣 dykteryjk膮 czy dowcipem, st艂umione 艣mieszki, 偶arty kurde na poziomie, postanowi艂em b艂ysn膮膰 i ja, wi臋c wypali艂em:
- He, he, to min臋艂o ju偶 50 lat od ostatniej chwili, gdy Polak siedzia艂 otoczony przez tylu Niemc贸w z karabinami maszynowymi!

Polak je sobie spokojnie...

Polak je sobie spokojnie 艣niadanie. Przysiada si臋 do niego 偶uj膮cy gum臋 Amerykanin.
- To wy w Polsce jecie ca艂y chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko 艣rodek. Skorki odkrajamy, zbieramy do
specjalnych pojemnik贸w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na
croissanty i sprzedajemy do Polski - stwierdza pogardliwie Amerykanin, 偶uj膮c swoja gum臋. Polak nic.
- A marmolad臋 jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko swie偶e owoce. Sk贸rki, pestki i tak dalej
zbieramy do specjalnych pojemnik贸w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na d偶em i sprzedajemy do Polski - m贸wi i dalej 偶uje gum臋.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Polak.
- No oczywi艣cie.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Polsce to swoje zbieramy do specjalnych pojemnik贸w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na gum臋 do 偶ucia i sprzedajemy do USA.

W restauracji....

W restauracji.
- Kelner, co mi tu pan poda艂? Ja zam贸wi艂em 艣limaki winniczki po parysku.
- Oj, przepraszam. A ja us艂ysza艂em "szczurze j臋zyczki po kalisku".

Zima, stok...Na stoku...

Zima, stok...Na stoku narciarz w pe艂nym ekwipunku, gogle, kask, fajny kostium...Jedzie...Nagle na muldzie podskakuje, obraca go, wlatuje w drzewo...Wstaje...Kijki zgniecione, narty po艂amane, str贸j rozerwany, gogle rozbite, ca艂a twarz we krwi, par臋 z臋b贸w brakuje...Otrzepuje si臋, patrzy do g贸ry i m贸wi:
"K...a, i tak lepiej ni偶 w pracy!!"

Ryba w wodzie...

Ryba w wodzie

Co robi ryba w wodzie?

Odp. K膮pie si臋.

Ulic膮 jedzie na w贸zku...

Ulic膮 jedzie na w贸zku kaleka bez n贸g. Podbiega dresiarz i m贸wi:
-mo偶e kupi pan adidaski?
-kaleka na to: czemu sie ze mnie wy艣miewasz nie widzisz 偶e ja nie mam n贸g?
Kaleka pojecha艂 na posterunek po czym m贸wi:
-a tam taki jeden si臋 ze mnie wy艣miewa艂
a policjant:
-no to trzeba by艂o kopn膮膰 go w dupe!
Kaleka za艂amany pojecha艂 do baru, waln膮艂 setk臋 a barman:
-no to mo偶e na drug膮 nog臋?
Kaleka pojecha艂 do domu i opowiada 偶onie jaki on te偶 jest biedny, a 偶ona:
-zrobi臋 ci kawe, to postawi ci臋 na nogi.

-Halo?...

-Halo?
Kobiecy g艂os po drugiej zapyta艂:
-Kochanie, dlaczego tak ci臋 dziwnie s艂ycha膰? Jeste艣 w saunie?
-Tak - odpowiada facet
-Wiesz co, kochanie stoj臋 przed sklepem jubilerskim i widz臋 koli臋 z diamentami, wiesz kt贸r膮, t膮 kt贸ra zawsze mi si臋 podoba艂a. Mog臋 j膮 sobie kupi膰? Mog臋 skarbie? Kosztuje troch臋 ponad 10 000$
-A o il臋 wi臋cej? - zapyta艂 facet
-No..., ten..., w艂a艣ciwie to poni偶ej 20 000$
-No dobrze, ale w 偶adnym wypadku nie kupuj, je艣li kosztuje wi臋cej ni偶 20 000$. Rozumiesz?
-Tak, kochany jeste艣, aha, skarbe艅ku, skoro ju偶 do ciebie dzwoni臋, by艂am w salonie BMW, w艂a艣nie dostali taki model o jakim marzy艂am, to wyposa偶enie, ten silnik, nawet taki kolor jak chcia艂am. Cena? Jak dla mnie tylko 60 000$. Prosz臋 skarbie, mog臋 go sobie kupi膰?
-No dobrze, skarbie. Ale spr贸buj obni偶y膰 cen臋 do 55 000$. OK?
W tym momencie kobitka za艂apa艂a, 偶e dzi艣 jest jej szcz臋艣liwy dzie艅 i postanowi艂a to w pe艂ni wykorzysta膰.
-Kochanie, wiesz, 偶e bardzo bym chcia艂a, 偶eby z nami mieszka艂a moja mama. Wiem, 偶e tobie ten pomys艂 nie odpowiada, ale czy mogliby艣my spr贸bowa膰? Czy mog艂aby przyjecha膰 na jakie艣 3 miesi膮ce? Je艣li ci nie bedzi臋 pasowa膰, zawsze b臋dziesz m贸g艂 mi powiedzie膰, 偶e masz dosy膰 i wtedy poprosz臋 j膮, 偶eby ju偶 pojecha艂a.
-No dobrze, kochana. Spr贸bujmy. Ale je艣li b臋dzie s艂abo, to...
-Dzi臋kuje ci, kochany! Kocham ci臋 ponad wszystko, ciesz臋 si臋 z tego 偶e wieczorem si臋 zobaczymy!
-Ja te偶, skarbie, to do wieczoora.
Facet odk艂ada telefon, rozejrza艂 si臋 po saunie i zapyta艂:
-Czy kto艣 wie, czyja to kom贸rka?