"Polskie przys艂owia":...

"Polskie przys艂owia":
- Nie taka baba straszna... jak si臋 umaluje.
- Ten si臋 艣mieje ostatni... kto wolniej kojarzy.
- Kto pod kim do艂ki kopie... ten szybko awansuje.
- Nie po偶膮daj 偶ony bli藕niego swego... nadaremno.
- Jak ci臋 widz膮... to pracuj.
- Tym chata bogata... co ukradnie tata.
- Kto rano wstaje ten... idzie po bu艂ki.
- Nie ma tego z艂ego... co by nam nie wysz艂o.
- Jak sobie po艣cielesz... to mnie zawo艂aj.

- Dlaczego Ma艂yszem zajmuj膮...

- Dlaczego Ma艂yszem zajmuj膮 si臋 trzy osoby:
trener, fizjolog i psycholog?
- Pierwszy m贸wi mu, jak ma skaka膰, drugi m贸wi mu, jak ma 膰wiczy膰, a trzeci uczy go, jak ma sobie radzi膰 z samotno艣ci膮 w czasie lot贸w.

Pewnego razu autobus...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kierownik do pracownika:...

Kierownik do pracownika:
- Kowalski, czy lubi pan spocone dziewczyny?
- No, nie bardzo...
- A ciep艂膮 w贸dk臋?
- Te偶 nie.
- To po jaka choler臋 chce pan urlop w lipcu?

Rozmowa dw贸ch przyjaci贸艂ek: ...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawiaj膮 dwie s膮siadki:...

Rozmawiaj膮 dwie s膮siadki:
- Gutek sobie ostatnio samoch贸d kupi艂.
- Nie, to nie jego.
- M贸wi臋 Ci, 偶e to jego.
- Sk膮d wiesz?
- Bo z nim gada艂am. M贸wi艂, 偶e to Toyota Karola.

- S膮 dwa typy kobiet...

- S膮 dwa typy kobiet - m贸wi dziadek wnuczkowi - warte ch... synku albo ch... warte... innych nie ma...

Na randce:...

Na randce:
- Nie zgadzam si臋 ze stwierdzeniem, 偶e kobiety powinny tylko pra膰 i gotowa膰. Uwa偶am, 偶e mog膮 robi膰 dok艂adnie to samo co faceci, a faceci bez wstydu wykonywa膰 kobiece obowi膮zki.
- To bardzo dojrza艂e, ca艂kowicie si臋 z Tob膮 zgadzam.
- 艢wietnie, trzymaj rachunek.

Serwisant instaluje pani...

Serwisant instaluje pani z ksi臋gowo艣ci nowe oprogramowanie. W pewnym
momencie widzi, 偶e na monitorze namalowane s膮 per艂owym lakierem do paznokci
dwa krzy偶yki (w r贸偶nych miejscach)
- A po co pani te ozdoby? - pyta
- To nie ozdoby. Mam trzy wersje Worda i dwie nie dzia艂aj膮 - to sobie
zaznaczy艂am na pulpicie, na jakie ikonki nie klika膰.

Dwaj kowboje wchodz膮...

Dwaj kowboje wchodz膮 do saloonu. Na szybie przy wej艣ciu dostrzegaj膮 og艂oszenie:
"SKUPUJEMY INDIANSKIE SKALPY! P艁ACIMY 100 DOLAROW ZA SZTUKE"
Obaj momentalnie wskakuj膮 na konie i kieruj膮 si臋 na preri臋 w poszukiwaniu jakiego艣 czerwonosk贸rego. W ko艅cu pod wiecz贸r znajduj膮 jednego, po kr贸tkiej gonitwie 艂api膮 go i skalpuj膮.
Jest prawie ciemno, do miasta daleko. Kowboje postanawiaj膮 sp臋dzi膰 noc na prerii, pod go艂ym niebem. Drogocenny skalp ukrywaj膮 g艂臋boko pod ko艅skim siod艂em.
Rano jeden z nich si臋 budzi, przeci膮ga si臋, sika, nagle widzi oko艂o 500 Indian okr膮偶aj膮cych ich ze wszystkich stron.
Wo艂a na kumpla:
Joe, obud藕 si臋! Qrwa! Jeste艣my bogaci!!!