Posz艂a fama, 偶e w pewnym...

Posz艂a fama, 偶e w pewnym miasteczku jest cudowne 藕r贸de艂ko, kt贸re leczy u艂omno艣ci. I tak zebrali si臋 przy nim 艣lepy, garbaty i sparali偶owany na w贸zku. 艢lepy przemy艂 oczy i krzykn膮艂:
- O rany, ludzie, ja widz臋!
Garbaty wyk膮pa艂 si臋 w 藕r贸de艂ku i krzykn膮艂:
- O rany, ludzie, nie mam garba!
Na to sparali偶owany wjecha艂 z w贸zkiem do wody i krzykn膮艂:
- O rany, ludzie, mam nowe opony!

Stefan umar艂. Jego 偶ona...

Stefan umar艂. Jego 偶ona Zosia d艂ugo go op艂akiwa艂a, po pogrzebie nie mog艂a doj艣膰 do siebie. Ale w kilka dni p贸藕niej, za rad膮 kole偶anki postanowi艂a sprawdzi膰, czy to prawda, 偶 emo偶na w trakcie seansu spirytystycznego skontaktowac sie z ukochanym.
Po kilku wywo艂aniach, Stefan si臋 odezwa艂 i rozmowa potoczy艂a sie mniej wi臋cej tak :
- Ukochany !!
- Ukochana ?!?!
- bardzo si臋 ciesz臋 Stefku, 偶e mog臋 z tob膮 chocia偶 tak porozmawia膰.
Co wy tam robicie po 艣mierci, czym sie zajmujesz ?
- wstajemy rano, jemy sa艂atk臋 i bzykamy si臋 a偶 do obiadu
- a po obiedzie ?
- na obiad znowu sa艂ata i znowu bzykanie do wieczora
- jak to ? w Niebie tylko si臋 bzykacie i jecie sa艂at臋 ????
- w jakim Niebie !!!!! ja jestem teraz kr贸likiem w Australii

W autobusie pasa偶erka...

W autobusie pasa偶erka m贸wi do wsp贸艂pasa偶erki:
- Ale t艂ok!
- To m贸j - chwali si臋 facet obok.

By艂 wypadek samochodowy....

By艂 wypadek samochodowy. Lekarze wyci膮gaj膮 rannego faceta.
Samoch贸d caly zniszczony idzie do kasacji.
ranny facet krzyczy: M脫J SAMOCH脫D!! M脫J SAMOCH脫D!!!
Lekarz odzywa si臋 do niego: panie pan lewej r臋ki nie ma, a pan tu o samoch贸d p艂acze!!!???
A facet na to: M脫J ZEGAREK!! M脫J ZEGAREK!!!

M贸wi blondynka do blondynki...

M贸wi blondynka do blondynki :
- Pomalowalam sobie paznokcie korektorem.
A druga pyta :
- Na jaki kolor ?

Barman mia艂 ju偶 zamyka膰...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W sklepie z w臋dlinami:...

W sklepie z w臋dlinami:
- Poprosz臋 szynk臋...
- Mam kroi膰 w plastry?
- No, niech pani kroi...
Ekspedientka kroi, kroi i kroi. W pewnym momencie pyta:
- Ju偶?
Klient popatrzy艂 i kr臋ci g艂ow膮:
- Nie.
Ekspedientka dalej kroi i wreszcie klient si臋 odzywa:
- O, o, ten plasterek poprosz臋!

M贸wi warszawiak do 艣l膮zaka:...

M贸wi warszawiak do 艣l膮zaka:
- I co wy na tym 艢l膮sku macie? Brud, syf, niebo zamiast niebieskie jest szare. Nawet Katowice maj膮 w herbie jakie艣 m艂oty.
Na to 艢l膮zak:
- A co wy macie w herbie? P贸艂 dorsz, p贸艂 k...a. Ani si臋 naje艣膰, ani podupczy膰.

Przyjecha艂 do Sydney...

Przyjecha艂 do Sydney bogaty Teksa艅czyk. Wsiad艂 do taks贸wki i kaza艂 si臋 obwozi膰 po mie艣cie. Co zobaczy, to komentuje. Przeje偶dzali obok wie偶owca:
- U nas w Dallas s膮 takie wysokie wie偶owce, 偶e wystaj膮 ponad chmury.
Przeje偶ali przez most:
- A u nas to s膮 takie mosty, 偶e trzeba p贸艂 dnia by przejecha膰 z jednego ko艅ca na drugi.
I tak dalej. Taks贸wkarz by艂 coraz bardziej zirytowany ale nic nie m贸g艂 powiedzie膰. Zdarzy艂o si臋 w ko艅cu, 偶e w trakcie podr贸偶y wyjechali poza miasto. W pewnym momencie na drog臋, tu偶 przed samoch贸d wyskoczy艂 kangur. Kierowca ostro zahamowa艂 i wycedzi艂 przez z臋by ale tak by go pasa偶er us艂ysza艂:
- Pieprzone pasikoniki!

Na spacerze z psami spotyka...

Na spacerze z psami spotyka si臋 dw贸ch go艣ci. Jeden ma dobermana, a drugi ratlerka. Postanowili p贸j艣膰 do pobliskiego lokalu na kaw臋. Facet z dobermanem stwierdza:
- Ale tam jest napis, 偶e nie mo偶na wchodzi膰 z psami.
- Za艂o偶ymy czarne okulary i b臋dziemy udawa膰 niewidomych z psami przewodnikami.
Tak te偶 zrobili. Do stolika przy kt贸rym usiedli podchodzi do kelner i zwraca si臋 do w艂a艣ciciela dobermana:
- Przykro mi prosz臋 pana, ale do naszego lokalu nie wolno wprowadza膰 ps贸w.
- Ale to m贸j pies przewodnik!
- Przecie偶 dobermany nie s膮 psami przewodnikami!
- Jak to nie? S膮 艣wietnymi przewodnikami! S膮 艣wietnie u艂o偶one i zapewniaj膮 bezpiecze艅stwo.
- Dobrze, przepraszam, nie wiedzia艂em - wycofuje si臋 kelner i nagle zauwa偶a drugiego psa.
- Prosz臋 pana, tu nie wolno wprowadza膰 ps贸w!
- Ale to jest m贸j pies przewodnik!
- O nie. Mog臋 uwierzy膰 w dobermana jako psa przewodnika, ale w ratlerka nie uwierz臋!
- Co? Dali mi ratlerka?...