Powiedział: "Śmierć konfidentom." ...umarł.
Gdybym był jakimś chorobliwie podejrzliwym zazdrośnikiem, mógłbym pomyśleć, że moja żona chodzi do tego młodego, przystojnego trenera po coś innego. Ale nie, widzę, że rzeczywiście jest coraz bardziej wygimnastykowana.
Jedzie czołg i maluch. Czołg mówi do malucha: - Ale masz silnik w dupie. A maluch na to: - Wolę mieć silnik w dupie, niż fiuta na czole.
- Puk, puk! - Kto tam? - Ja do Jarka. - A ja kombajn.
Przychodzi eskimos do baru i mówi: - Kelner, whisky! - Z lodem? - Nawet mnie nie wku...aj!
Szczyt szybkości. Zamknąć szufladę na klucz tak szybko aby go jeszcze do niej włożyć.