emu
psy
syn

Pracownik agencji reklamowej...

Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu, o 16-tej. Koledzy dziwnie na niego patrz膮 ale nic nie m贸wi膮. Na drugi dzie艅 znowu wychodzi do domu po 8 godzinach. Koledzy patrz膮 z niesmakiem ale milcz膮.
Trzeciego dnia wybija 16-ta, kole艣 pakuje manele i zabiera si臋, do wyjscia. Koledzy nie wytrzymuj膮.
- A ty co k***a! My tu zapi*****amy jak os艂y po 16h a ty sobie do domu idziesz?
- Ale... ale.. ja mam urlop...

Radiow贸z wpada na drzewo....

Radiow贸z wpada na drzewo.
Z rozbitego pojazdu gramoli si臋
dw贸ch "weso艂ych"funkcjonariuszy.
Jeden m贸wi do drugiego:
-No Stasiu,tak szybko na miejscu
wypadku to jeszcze nigdy
nie byli艣my.

Idzie kulawy m贸wi...

Idzie kulawy m贸wi
- Ale dziury!!!
A pijany na to
- Trzeba je omija膰

Kole艣 z domu wariat贸w...

Kole艣 z domu wariat贸w pyta przez okno farmera:
- Co robisz?
- Nawo偶臋 truskawki.
Nast臋pnego ranka:
- Co robisz? - pyta wariat.
- M贸wi艂em, nawo偶臋 truskawki.
Kolejnego dnia:
- Co robisz?
- Posypuj臋 krowim g贸wnem truskawki!!!
- A ja cukrem, chyba faktycznie co艣 ze mn膮 nie tak...

Dw贸ch ameryka艅skich turyst贸w...

Dw贸ch ameryka艅skich turyst贸w wybra艂o sie do Rosji na wakacje, aby podziwia膰 przyrod臋. Chodz膮 po lesie, robi膮 zdj臋cia, zachwycaj膮 sie pi臋knem natury, a偶 tu nagle wyskakuje z krzak贸w nied藕wied藕 i zaczyna ich goni膰. Tury艣ci z krzykiem zacz臋li ucieka膰. Nieopodal niedaleko strumyka dw贸ch ruskich zrobi艂o sobie piknik. Siedz膮 na kocu, pija w贸dk臋 (w strumyku ch艂odzi sie jeszcze kilka butelek) zagryzaj og贸rkami i kie艂bas膮. Ruscy pij膮 a tu nagle przez 艣rodek koca przebiegaj膮 tury艣ci i goni膮cy ich nied藕wied藕. Rozdeptali kie艂bas臋 i og贸rki, wylali w贸dk臋...ruscy popatrzyli na siebie i rzucili sie w pogo艅. Po kilku minutach wracaj膮, ze strumyka wyci膮gaj膮 flaszk臋 w贸dki i jeden z nich m贸wi
- ale ten w futrze to przynajmniej umia艂 si臋 bi膰...

Rozmawia dw贸ch ojc贸w:...

Rozmawia dw贸ch ojc贸w:
- S艂uchaj Stary, moj膮 c贸rk臋 to normalnie wystrychn臋li na dudka!
- To nic, moj膮 c贸rk臋 wydutkali na strychu!

Sadurski daje autografy...

Sadurski daje autografy
Na jakim艣 kiermaszu sprzedawano ksi膮偶ki z rysunkami Szczepana Sadurskiego, a on siedzia艂 obok i sk艂ada艂 na tych ksi膮偶kach autografy. Poniewa偶 prawie wszyscy opr贸cz autografu chcieli r贸wnie偶 specjaln膮 dedykacj臋, Sadurski ka偶dego pyta艂 jak ma na imi臋, a potem wpisywa艂, np. "Dla Ma艂gosi - Sadurski". W pewnej chwili gdy do Sadurskiego podesz艂a kilkuletnia dziewczynka z jego ksi膮偶k膮, wzi膮艂 do r臋ki flamaster i zapyta艂:
- Dziewczynko, jak masz na imi臋?
- A co pan chce zrobi膰?
- Wpisa膰 ci dedykacj臋 do ksi膮偶ki.
- Prosz臋 pana, po ksi膮偶kach nie mo偶na maza膰!

Jasio wys艂a艂 list do...

Jasio wys艂a艂 list do swoich dziadk贸w. Dziadek czyta list babci na g艂os:
-Kochani dziadkowie, wczoraj poszed艂em pierwszy raz do szko艂y i
mia艂em godzin臋 wychowawcz膮. Wychowawczyni powiedzia艂a, 偶e musimy
zawsze m贸wi膰 prawd臋 wi臋c si臋 Wam do czego艣 przyznam. W te wakacje jak
by艂em u was to zszed艂em do piwnicy nasra艂em do s艂oja z kompotem i
odstawi艂em z powrotem na p贸艂k臋. Jasio.
Dziadek sko艅czy艂 czyta膰, strzeli艂 babci w pysk z otwartej i m贸wi:
- A m贸wi艂em ci g贸wno! Ale ty zcukrzy艂o si臋, zcukrzy艂o si臋...

Siedz膮 urz臋dniczki w ZUSie:...

Siedz膮 urz臋dniczki w ZUSie:
- Ale ten dzie艅 si臋 ci膮gnie...
- No nie przesadzaj, p贸艂 godziny dopiero siedzisz i juz narzekasz. Zaraz
na przerw臋 p贸jdziesz.
- Juz bylam.