psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

PRAWDZIWY CUD...

PRAWDZIWY CUD

Lat temu hoho, siedzimy sobie z kole偶ank膮 na schodkach schroniska gdzie艣 w polskich g贸rach, wiecz贸r, 艣wierszcze graj膮, owiewa nas ciep艂y wieczorny wietrzyk, nagle w tym b艂ogim raju da艂o si臋 s艂ysze膰 szybkie, rytmiczne "klap, klap, klap, klap..." W 艣lad za d藕wi臋kiem, zza rogu, wybieg艂 osobnik odziany jedynie w bia艂e slipy, roze艣miany, dzier偶膮cy w d艂oni flaszk臋, biegn膮cy z t膮 zdobycz膮 w niewiadomym kierunku.
I nagle jebuuuuuuuut... Osobnik zrobi艂 salto, upad艂 na kraw臋偶nik, przeturla艂 si臋, wsta艂 ca艂y zakrwawiony, z rozbitej czachy p艂yn臋艂a mu struga po brodzie, w obdartych kolanach mo偶na by艂o dostrzec powbijane drobne kamyczki... Popatrzy艂 na siebie, na flaszk臋...:
- TO CUD, CUD, ONA JEST CA艁A!
Klap, klap, klap... I pobieg艂 dalej...

Moja dziewczyna postanowi艂a...

Moja dziewczyna postanowi艂a mi na urodziny zrobi膰 klasycznego psikusa z wiadrem wype艂nionym wod膮 zamontowanym nad drzwiami. Szkoda, 偶e u偶y艂a do tego ci臋偶kiego, blaszanego wiadra. Swoje w艂asne urodziny sp臋dzi艂em w szpitalu na szyciu i obserwacji po wstrz膮艣nieniu m贸zgu. YAFUD

W biurze pracuj臋 z seksown膮...

W biurze pracuj臋 z seksown膮 kole偶ank膮 w pokoju, nasze biurka stoj膮 przodem do siebie. Akurat sko艅czy艂em robi膰 skomplikowane zestawienie, odchyli艂em si臋 na krze艣le do ty艂u i podnosz膮c r臋ce do g贸ry przeci膮gn膮艂em si臋 z j臋kiem. Akurat do pokoju wesz艂a szefowa. Niestety mojej kole偶ance co艣 wpad艂o pod biurko i wlaz艂a tam na kolanach. Gdy szefowa sta艂a w drzwiach, kole偶anka wylaz艂a ty艂em na czworakach spod biurka i odezwa艂a si臋: "Ale masz tam k艂aki". Chodzi艂o je o kurz, kt贸rego nie sprz膮ta sprz膮taczka. Szefowa zrobi艂a oczy jak spodki i bez s艂owa wysz艂a z pokoju. YAFUD

ZESTAW OBOWI膭ZKOWY NA ZIM臉...

ZESTAW OBOWI膭ZKOWY NA ZIM臉

Pisz臋 sobie kr贸tki tek艣cik redakcyjny i nagle co艣 mi si臋 nie podoba...Co艣 mnie w napisanym zdaniu uwiera. A napisa艂am tak膮 oto pere艂k臋:
"Zestaw obowi膮zkowy na zim臋 - czyli czalik, szapka, r臋kawiczki (...)"
Patrz臋 si臋 na toto i c贸偶 mi nie pasuje. Wo艂am kumpel臋.
Ja: - Co tu jest nie tak, co艣 mi tu nie pasuje...
Ona: - Ja wiem, chyba przecinek... Reszta przecie偶 dobrze: czalik, szapka, r臋kawiczki... OK, nie wiem o co chodzi...

Zbli偶a si臋 sezon pla偶owy...

Zbli偶a si臋 sezon pla偶owy wi臋c w ko艅cu si臋 zmotywowa艂em, 偶eby troch臋 po膰wiczy膰. Wyci膮ga艂em z zakamark贸w szafy, dawno nieu偶ywane hantle i wtedy kontem oka zobaczy艂em, 偶e kto艣 si臋 skrada za oknem. Przestraszy艂em si臋 tak, 偶e spu艣ci艂em sobie 10kg ci臋偶arek na stop臋. Tym "kim艣" kto si臋 skrada艂 okaza艂o si臋 moje w艂asne odbicie w szybie. YAFUD

HISTORIA 艢W. TERESY...

HISTORIA 艢W. TERESY

W liceum zna艂am tylko dw贸ch dumnych posiadaczy video - moj膮 przyjaci贸艂k臋 i ksi臋dza z naszej parafii.
I laska, i ksi膮dz wymieniali si臋 kasetami, wszystko przyzwoicie, pod kontrol膮 rodzicielsk膮 i biskupi膮.
Kt贸rego艣 razu przyjaci贸艂ka, nazwijmy j膮 Gosi膮, zaprosi艂a mnie na ploty, po kt贸rych to plotach mia艂y艣my skoczy膰 na plebani臋 powymienia膰 kasety z dobrodziejem. Go艣ka przerzuca kasety, uk艂ada, bla bla bla.
Nagle robi si臋 letko blada.
- O k***a - cedzi przez 偶eby - troch臋 mi si臋 pomiesza艂y pude艂ka. Ksi膮dz nie dosta艂 Historii 艣w. Tereski od Dzieci膮tka Jezus...
- ???
- Caryce Katarzyn臋 mu da艂am...
Wyrwa艂y艣my jak wariatki do ko艣cio艂a, na plebanie, znowu do ko艣cio艂a, ca艂e w p膮sach, purpurze i wizji wiecznego pot臋pienia oraz sma偶enia si臋 w ogniu piekielnym. Znalaz艂y艣my wreszcie naszego ksi臋偶ula zamotanego w konfesjonale, wys艂uchuj膮cego grzech贸w jakiego艣 trzecioklasisty.
- Niech b臋dzie pochwalony... - zacz臋艂a Go艣ka bezg艂o艣nie
- O, dziewczyny! - roze艣mia艂 si臋 tubalnie nasz ksi膮dz. - Mam spowied藕... Albo chwila...
Ku naszemu zg艂upieniu dobrodziej wsta艂, wymota艂 si臋 ze stu艂, otworzy艂 drzwiczki konfesjona艂u, sykn膮艂 w stron臋 kl臋cz膮cego ma艂olata i obj膮wszy nas bezceremonialnie, wyprowadzi艂 poza obr臋b zdziwionej, zawini臋tej kolejki grzesznik贸w.
- Bo, prosz臋 ksi臋dza, ja w艂a艣nie si臋 pomyli艂am - zacz臋艂a Gocha...
- Taaaak?
- I te kasety... Bo偶e! Niech ksi膮dz ich nie ogl膮da! Tej jednej nie, o b艂ogos艂awionej Teresce...
Ryk 艣miechu zastopowa艂 kilku przechodni贸w. Dobrodziej dawa艂 upust nagromadzonym emocjom zapewne.
- Ju偶 obejrzane - powiedzia艂 - Dwa razy...

Moja dziewczyna otrzyma艂a...

Moja dziewczyna otrzyma艂a spamowego maila o 艣mierci bogatego wujka i olbrzymim spadku, kt贸ry na ni膮 czeka. Nie tylko uwierzy艂a, ale nawet poda艂a szczeg贸艂y mojej karty kredytowej, aby "dope艂ni膰 formalno艣ci". YAFUD

PO S膭SIEDZKU...

PO S膭SIEDZKU

Wracamy wczoraj z progenitur膮 do domu do艣膰 p贸藕no, dooko艂a ciemno, g艂ucho i zimno. Przechodzimy obok parkingu, na kt贸rym stoi sobie czo艂owo samoch贸d s膮siad贸w "tych z g贸ry". A ci z g贸ry, nerwowi ciut, cz臋sto z pretensjami pod adresem dzieciaka startuj膮, 偶e biega, 偶e piszczy, 偶e... Rzecz ujmuj膮c w skr贸cie - opier**laj膮 go, jak koz臋 za obierki, kiedy tylko si臋 odwr贸c臋 na moment.
M艂ode kicn臋艂o do autka jak zaj膮czek, szron wykorzysta艂o na szybie z rado艣ci膮, napisa艂o co艣 i kicn臋艂o z powrotem do domu. Zagl膮dam dyskretnie na szyb臋 i co widz臋 wygrawerowane?
"ADDAMS FAMILY"

By艂am wczoraj na dom贸wce,...

By艂am wczoraj na dom贸wce, na kt贸rej pojawi艂 si臋 m贸j by艂y ch艂opak, na kt贸rym wci膮偶 mi zale偶y. Dzie艅 wcze艣niej dowiedzia艂am si臋, 偶e rozsta艂 si臋 ze swoj膮 dziewczyn膮. By艂 alkohol, robi艂o si臋 coraz przyjemniej, wsp贸lnie wspominali艣my mi艂e chwile sp臋dzone razem. Po pewnym czasie postanowili艣my i艣膰 do klubu. M贸j by艂y zapomnia艂 pieni臋dzy i nie mia艂 na wej艣cie. Nam贸wi艂am kole偶ank臋, zrzuci艂y艣my si臋, on wszed艂 z nami, a ja liczy艂am, 偶e co艣 si臋 wydarzy. Jakie偶 by艂o moje zdziwienie, kiedy w 艣rodku spotkali艣my jego by艂膮 dziewczyn臋, a on zamiast ze mn膮, bawi艂 si臋 z ni膮. Do mnie przychodzi艂 tylko wtedy, gdy chcia艂 zapali膰, bo swoje papierosy te偶 zostawi艂 na dom贸wce. YAFUD

POGOTOWIE...

POGOTOWIE

Ostatnio braciak mojego [K]umpla mia艂 osiemnastk臋 ostro zakrapiana. Zdarzy艂o si臋 tak, 偶e jeden z imprezowicz贸w jako艣 藕le st膮pn膮艂 i powa偶nie skr臋ci艂 nog臋. Le偶y, zwija si臋 z b贸lu, wi臋c [K]umpel stwierdzi艂, 偶e zadzwoni po [P]ogotowie. Wybra艂 numer i rozmowa:
[K] - Halo, Pogotowie?
[P] - Tak.
[K] - No wi臋c prosz臋 przyjecha膰 tu i tu, kolega powa偶nie skr臋ci艂 nog臋, mo偶e nawet z艂ama艂.
[P] - A to prosz臋 zadzwoni膰 na Pogotowie po karetk臋.
[K] 鈥 A gdzie ja k***a dzwoni臋? Przed chwila sam pan powiedzia艂, 偶e to Pogotowie.
[P] - No tak, Pogotowie, ale energetyczne.

Okaza艂o si臋, 偶e kumpel wykr臋ci艂 911 (chyba za du偶o film贸w ameryka艅skich).
Jak ju偶 przyjecha艂a karetka, [R]atownik bierze tego ze z艂aman膮 nog膮 [ZN] do 艣rodka i zaczyna si臋 akcja:
[R] - Teraz podam panu silny 艣rodek przeciwb贸lowy.
[ZN] - Jak to? Przecie偶 ja jestem kompletnie pijany, zabije mnie pan.
[R] - Ano tak, sorki.
Od razu m贸wi臋, 偶e nie mieszkamy w 艁odzi. Mieszkamy niedaleko 艁odzi...