#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

PRAWDZIWY CUD...

PRAWDZIWY CUD

Lat temu hoho, siedzimy sobie z kole偶ank膮 na schodkach schroniska gdzie艣 w polskich g贸rach, wiecz贸r, 艣wierszcze graj膮, owiewa nas ciep艂y wieczorny wietrzyk, nagle w tym b艂ogim raju da艂o si臋 s艂ysze膰 szybkie, rytmiczne "klap, klap, klap, klap..." W 艣lad za d藕wi臋kiem, zza rogu, wybieg艂 osobnik odziany jedynie w bia艂e slipy, roze艣miany, dzier偶膮cy w d艂oni flaszk臋, biegn膮cy z t膮 zdobycz膮 w niewiadomym kierunku.
I nagle jebuuuuuuuut... Osobnik zrobi艂 salto, upad艂 na kraw臋偶nik, przeturla艂 si臋, wsta艂 ca艂y zakrwawiony, z rozbitej czachy p艂yn臋艂a mu struga po brodzie, w obdartych kolanach mo偶na by艂o dostrzec powbijane drobne kamyczki... Popatrzy艂 na siebie, na flaszk臋...:
- TO CUD, CUD, ONA JEST CA艁A!
Klap, klap, klap... I pobieg艂 dalej...

ZREZYGNOWA艁?...

ZREZYGNOWA艁?

Jecha艂am autobusem. Obok mnie siedzia艂a jaka艣 [P]anna i bez przerwy trajkota艂a do swojego [Z]najomego.
[P] - ... No i wiesz, w sumie to musimy si臋 jako艣 um贸wi膰 i spotka膰.
[Z] - No.
[P] - A wiesz co, najlepiej to na naszej klasie si臋 znajdziemy. Bo my ju偶 tam organizujemy z dziewczynami spotkanie i ju偶 kilka os贸b jest ch臋tnych i na pewno b臋dzie fajnie i w og贸le i tylko si臋 musimy dok艂adnie um贸wi膰 na jaki艣 termin. Ale wiesz co, jest problem, bo po imieniu i nazwisku mnie na naszej klasie nie znajdziesz, tylko hmm, zaraz ci napisz臋 SMSa, bo nie b臋d臋 na ca艂y autobus m贸wi艂a na g艂os...
[Z] (ze zbola艂膮 min膮) - Wiesz co... W sumie, to i tak nie b臋d臋 ci臋 szuka艂...

ODPOWIED殴 PRAWIE WOJSKOWA...

ODPOWIED殴 PRAWIE WOJSKOWA

Zlecaj膮c mojej przytulance posmarowanie plec贸w balsamem rzucam bu艅czucznie:
- W ko艅cu od czego ja ci臋 mam?
- Masz mnie od pasa w d贸艂.

STAROPOLSKA MEDYCYNA...

STAROPOLSKA MEDYCYNA

Dziadek (艢w. P. niestety) opowiada艂 mi kiedy艣, 偶e par臋dziesi膮t (pewnie) lat temu, by艂 jakim艣 tam lekarzem gminnym, czy kim艣 takim. Zapisa艂, nie wiem ju偶 na co, ch艂opu... pijawki.
Na nast臋pnej wizycie, pyta si臋 pacjenta o efekty, a ch艂op na to:
- 艁oj panie doktorze, na pocz膮tku by艂o ci臋偶ko, ale potem, jak mi je stara z kasz膮 usma偶y艂a, to sz艂o du偶o lepiej.

Zapisa艂em si臋 na pewien...

Zapisa艂em si臋 na pewien fakultet drog膮 elektroniczn膮, tak jak to teraz na naszej uczelni prowadzone s膮 zapisy. Sodoma i Gomora, brakuje 50 miejsc, nikt nic nie wie, ale mnie jakim艣 cudem uda艂o si臋 dosta膰 na potrzebny mi wyk艂ad "legalnie" bez latania i proszenia. Nie przyszed艂em na pierwszy i drugi wyk艂ad bo dzie艅 przed pierwszym z nich potr膮ci艂 mnie samoch贸d i straci艂em trzy przednie z臋by, wi臋c musia艂em polata膰 po lekarzach (terminy wizyty wyznaczali oni, ja musia艂em si臋 dostosowa膰) - wi臋c doktor mnie skre艣li艂, od czym poinformowali mnie 偶yczliwi znajomi. Argumenty i za艣wiadczenia od chirurga szcz臋kowego oraz dentysty nic nie zdzia艂a艂y, miejsc na fakultetach ju偶 nie ma, a jak si臋 na fakultet nie dostanie, to brakuje tzw. punkt贸w ECTS i si臋 wylatuje ze studi贸w. YAFUD

Kumple, z kt贸rymi wynajmuj臋...

Kumple, z kt贸rymi wynajmuj臋 mieszkanie w czasie studi贸w, chcieli mi zrobi膰 wyj膮tkowo nieprzyjemny dowcip. Mianowicie, kiedy ja poszed艂em na zaj臋cia oni zostali na stancji i wsadzili do mojego plecaka, kt贸ry ju偶 by艂 spakowany na wyjazd do domu, woreczek ze starym serem, zepsut膮 ryb膮, zgni艂膮 cebul膮, jakimi艣 艣mieciami i jeszcze innymi rzeczami wydzielaj膮cymi okropny od贸r. Po powrocie z zaj臋膰 szybko zabra艂em plecak i torb臋 z laptopem do samochodu kolegi z kt贸rym wraca艂em. W trasie zgada艂em si臋 z dziewczyn膮, 偶e jest na zakupach. Poprosi艂em wi臋c koleg臋 aby zabra艂 moje rzeczy do siebie, ja wysi膮d臋 wcze艣niej, a plecak i torb臋 odbior臋 od niego nast臋pnego dnia rano. Kolega zupe艂nie zapomnia艂 o kawale kt贸ry mi zrobili i zgodzi艂 si臋 na taki uk艂ad. Nast臋pnego dnia rano wpad艂em do niego po rzeczy. Po otwarciu samochodu uderzy艂 nas przepotw贸rny smr贸d z mojego plecaka. Kawa艂 rzeczywi艣cie si臋 uda艂. Ja w plecaku mia艂em tylko brudn膮 bielizn臋 i wszystko tak czy inaczej posz艂oby do prania, a samoch贸d kolegi nawet teraz, kilka tygodni po ca艂ym zaj艣ciu, dalej 艣mierdzi rybami. YAFUD

WPADKA POLICJANTA...

WPADKA POLICJANTA

Tak mi si臋 przypomnia艂a historia znajomego policjanta.

Sta艂 sobie policjant od rana na skrzy偶owaniu, z艂y, bo zimno, nudno i nogi bol膮. Gwizdn膮艂, obr贸ci艂 si臋 i macha babie za kierownic膮, 偶eby jecha艂a. Baba stoi. Macha dalej, baba nic. W ko艅cu z艂y powiedzia艂 cicho w przestrze艅:
- No jed藕, ty g艂upia k***o!
Baba jak na zawo艂anie pojecha艂a. Za chwil臋 przychodzi do niego na piechot臋 i wr臋cza mu karteczk臋. A na karteczce napisane:
- Jestem osob膮 g艂uchoniem膮, czytam z ruchu warg. Dlaczego nazwa艂 mnie pan g艂upi膮 k***膮?

Do radia dzwoni s艂uchaczka:...

Do radia dzwoni s艂uchaczka:
鈥 Znalaz艂am dzi艣 na ulicy portfel. W 艣rodku by艂 tysi膮c z艂otych i prawo jazdy na nazwisko Stanis艂aw Kowalski.
I w zwi膮zku z tym mam wielk膮 pro艣b臋...
by艣cie pu艣cili panu Stasiowi na pocieszenie jak膮艣 fajn膮 piosenk臋.

Jak wygl膮da Kaczy艅ski...

Jak wygl膮da Kaczy艅ski w spodniach Giertycha?
-Przez rozporek...

By艂am wczoraj na dom贸wce,...

By艂am wczoraj na dom贸wce, na kt贸rej pojawi艂 si臋 m贸j by艂y ch艂opak, na kt贸rym wci膮偶 mi zale偶y. Dzie艅 wcze艣niej dowiedzia艂am si臋, 偶e rozsta艂 si臋 ze swoj膮 dziewczyn膮. By艂 alkohol, robi艂o si臋 coraz przyjemniej, wsp贸lnie wspominali艣my mi艂e chwile sp臋dzone razem. Po pewnym czasie postanowili艣my i艣膰 do klubu. M贸j by艂y zapomnia艂 pieni臋dzy i nie mia艂 na wej艣cie. Nam贸wi艂am kole偶ank臋, zrzuci艂y艣my si臋, on wszed艂 z nami, a ja liczy艂am, 偶e co艣 si臋 wydarzy. Jakie偶 by艂o moje zdziwienie, kiedy w 艣rodku spotkali艣my jego by艂膮 dziewczyn臋, a on zamiast ze mn膮, bawi艂 si臋 z ni膮. Do mnie przychodzi艂 tylko wtedy, gdy chcia艂 zapali膰, bo swoje papierosy te偶 zostawi艂 na dom贸wce. YAFUD