#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Programista przyszed艂...

Programista przyszed艂 do pracy na 8. Osiem godzin przy komputerze i o 16 podnosi si臋 do wyj艣cia, na co zbulwersowany szef:
- Gdzie? O kt贸rej to si臋 wychodzi?
- Yyy, ale ja dzisiaj mam urlop.

M贸wi warszawiak do 艣l膮zaka:...

M贸wi warszawiak do 艣l膮zaka:
- I co wy na tym 艢l膮sku macie? Brud, syf, niebo zamiast niebieskie jest szare. Nawet Katowice maj膮 w herbie jakie艣 m艂oty.
Na to 艢l膮zak:
- A co wy macie w herbie? P贸艂 dorsz, p贸艂 k...a. Ani si臋 naje艣膰, ani podupczy膰.

Mama Jasia przezi臋bi艂a si臋. ...

Mama Jasia przezi臋bi艂a si臋.
S膮siadka poleci艂a jej 偶eby przed snem wypi艂a kieliszek w贸dki.
Tak te偶 zrobi艂a.
Wieczorem k艂ad膮c Jasia do snu jak zwykle poca艂owa艂a go na dobranoc, a Jasio na to:
- Mamo czemu wyperfumowa艂a艣 si臋 perfumami taty?

Przychodzi baba do adwokata...

Przychodzi baba do adwokata w sprawie rozwodu.
- Potrzebny jest jaki艣 pow贸d - m贸wi do niej adwokat. - Czy m膮偶 pije?
- Prawie tyle co nic, ja mam g艂ow臋 trzy razy mocniejsz膮 od niego.
- Mo偶e pieni臋dzy na 偶ycie nie daje?
- Tylko by spr贸bowa艂 grosz sobie zatrzyma膰!
- Bije pani膮?
- Niechby mnie tkn膮艂, to by oknem wyfrun膮艂!
- A jak tam z wierno艣ci膮 ma艂偶e艅sk膮?
- O, tu go mamy, panie mecenasie! Drugie dziecko nie jest jego!

Szczyt lenistwa....

Szczyt lenistwa.
Nie wyci膮gn膮膰 niezjedzonych kanapek z plecaka po zako艅czeniu roku szkolnego.

Rozmawia dziewczyna z...

Rozmawia dziewczyna z koleg膮:
- Jak dosz艂o do tego, ze Basia zasz艂a w ci膮偶臋?
- To wszystko przez jej ojca!
- Jak to przez ojca?
- No, w艂a艣nie si臋 wycofywa艂em kiedy on wszed艂 do pokoju i kopn膮艂 mnie w dup臋!

Lata 80-te. Do Polski...

Lata 80-te. Do Polski przyje偶d偶a Golbaczow. Porozmawia艂 z politykami i uda艂 si臋 do fabryki FSO. Zwiedzi艂 j膮, a na ko艅cu zapyta艂 si臋 dyrektora:
- Pracuje mo偶e u was Stasiu Maliniak?
- Tak pracuje - odpowiedzia艂 strasznie zdziwiony dyrektor.
- Przyprowad偶cie wiec go do mnie.
Maliniak przyszed艂 do gabinetu, wypi艂 z Golbaczowem po kielichu, pogadali sobie.
Trzy miesi膮ce p贸偶niej przyje偶d偶a do Polski ameryka艅ski gubernator. Sytuacja si臋 powtarza. Gubernator zwiedza fabryk臋 FSO i pyta dyrektora:
- Czy pracuje u was Stasiu Maliniak?
- Pracuje.
-P rzyprowad偶cie wi臋c go do mnie.
Wypili Whisky, pogadali sobie.
Nast臋pnego dnia Mali艅ski l膮duje na dywaniku u dyrektora.
- Powiedzcie mi Maliniak sk膮d wy znacie takich ludzi?
- No wie pan dyrektor by艂y te czasy pod grusz膮 to si臋 ludzi pozna艂o.
Zdenerwowany dyrektor stara si臋 go podej艣c.
- Ale papie偶a to Maliniak nie znacie co?
- Nie wierzy pan, 偶e znam papie偶a?
-Z a艂o偶e si臋 o nowego Poloneza, 偶e nie.
- Dobrze stoi. Ale jak panu to udowodnie?
- Pojedziemy do Rzymu. Ja stan臋 na Placu 艢wi臋tego Piotra i poczekam a偶 ty wyjdziesz na balkonik z papie偶em pod r臋k臋 i mi pomachasz.
- Dobrze zgadzam si臋.
Pojechali do Rzymu. Dyrektor stoi na placu patrzy, a tam Maliniak wychodzi z papie偶em pod r臋k臋 i mu macha. Pad艂 os艂upia艂y na ziemie. Maliniak szybko wybiega, podchodzi do dyrektora i krzyczy:
- Panie dyrektorze niech si臋 pan nie martwi o tego nowego Poloneza, ja si臋 tam ciesze, 偶e na wakacjach by艂em, do Rzymu pojecha艂em...
- Ale tu nie chodzi o tego poloneza. Tylko jak tam sta艂e艣 z papie偶em pod r臋k臋 i do mnie macha艂e艣 to podesz艂o dw贸ch Arab贸w i si臋 mnie pytaj膮: co to za facet w bia艂ym kitlu stoi obok Maliniaka!!!

Zdarzy艂o si臋 pewnego...

Zdarzy艂o si臋 pewnego razu, 偶e Unia Europejska posiad艂a z艂omowisko w samym 艣rodku pustyni. Unia orzek艂a, 偶e kto艣 mo偶e dokona膰 kradzie偶y ze z艂omowiska, zatem stworzy艂a stanowisko nocnego str贸偶a i zatrudni艂a do tej pracy cz艂owieka. Nast臋pnie Unia powiedzia艂a:
- Jak str贸偶 nocny mo偶e wykonywa膰 swoj膮 prac臋, kiedy nie dosta艂 instrukcji?
Stworzy艂a zatem Unia Dzia艂 Planowania i zatrudni艂a dwoje ludzi - jednego do pisania instrukcji, drugiego do odmierzania czasu pracy. Nast臋pnie Unia Europejska rzek艂a:
- Sk膮d mog臋 wiedzie膰, czy nocny str贸偶 wykonuj臋 sw膮 prac臋 prawid艂owo?
Zatem Unia stworzy艂a dzia艂 Kontroli Pracy i zatrudni艂a dwoje ludzi, jednego do zbadania problemu, a drugiego do pisania raport贸w. Nast臋pnie Unia powiedzia艂a:
- W jaki艣 spos贸b nale偶y tym wszystkim ludziom p艂aci膰.
Unia stworzy艂a wi臋c stanowisko referenta do spraw obliczania czasu pracy i ksi臋gowego, po czym zatrudni艂a na te stanowiska dwoje ludzi. I rzek艂a Unia:
- Kto b臋dzie odpowiada艂 za tych ludzi?
I Unia stworzy艂a Dzia艂 Administracji i zatrudni艂a w nim troje ludzi - kierownika administracyjnego, jego zast臋pc臋 i sekretark臋. I Unia oznajmi艂a:
- Przez rok przekroczy艂am bud偶et o 18 tysi臋cy, musz臋 zatem dokona膰 ci臋膰 w bud偶ecie.
I zwolni艂a Unia z pracy nocnego str贸偶a.

Do kasy w hipermarkecie...

Do kasy w hipermarkecie podchodzi para z dwoma w贸zkami wy艂adowanymi po brzegi. Wyk艂adaj膮 zakupy na ta艣m臋, kasjerka skanuje, pakuj膮. Kasjerka zauwa偶y艂a, 偶e mi臋dzy zakupami nie ma papieru toaletowego, postanowi艂a wi臋c za偶artowa膰:
- No, wszystko pa艅stwo wzi臋li艣cie, ale o papierze toaletowym, to zapomnieli艣cie.
Na co m臋偶czyzna niemal miotaj膮c iskry z oczu:
- A po jak膮 choler臋, jak paragon b臋dzie mia艂 z 50 metr贸w!?